Festiwal futbolu na Wembley z kluczowymi interwencjami Ter Stegena

Mateusz Doniec

26 września 2022, 22:55

3 komentarze

Fot. Getty Images

Reprezentacja Niemiec zremisowała po widowskowym meczu na Wembley 3:3 z Anglią po dwóch golach Havertza i jednej Gündoğana dla gości oraz golach Shawa, Mounta i Kane'a dla gospodarzy. Pełne spotkanie rozegrał Marc-André ter Stegen, który co prawda wpuścił trzy gole, lecz przy żadnym z nich nie miał większych szans, a do tego uchronił swoją drużynę przed utratą bramek w kilku sytuacjach.

Od początku meczu przewagę mieli Niemcy, którzy kontrolowali grę i starali się rozgrywać blisko pola karnego gospodarzy. Ci z kolei próbowali swoich się w grze z kontry, lecz wszelkie akcje były duszone w zarodku przez podopiecznych Flicka. Jednak w 25. minucie to Anglicy poważnie zagrozili. Po rzucie rożnym wykonanym przez Niemców gospodarze ruszyli z kontrą, którą wyprowadził Luke Shaw. Lewy obrońca Manchesteru United wypatrzył w środku Sterlinga i zagrał do niego idealną piłkę. Napastnik Chelsea nawinął dwóch obrońców i stanął oko w oko z Ter Stegenem. W tym pojedynku górą był jednak bramkarz FC Barcelony. Sterling uderzył po ziemi w kierunku prawego słupka Ter Stegena, który popisał się świetnym refleksem i dynamiką, wyłapując ten strzał.

Początkowo wydawało się, że ta akcja będzie punktem zwrotnym dla Anglików, którzy częściej będą meldować się pod polem karnym bramkarza Barçy, lecz po kilku minutach Niemcy wrócili do swojej gry, raz po raz dorzucając w pole karne ze skrzydeł. Radzili sobie z tym kolei angielscy obrońcy. W 35. minucie znów jednak mógł zaskoczyć Sterling, który wybiegł do długiego podania, lecz tym razem Ter Stegen wyszedł z bramki i w swoim stylu uprzedził napastnika. Sterling mógł liczyć, że do trzech razy sztuka, lecz na pewno nie z tak dobrze dysponowanym Ter Stegenem – w 44. minucie zawodnik Chelsea otrzymał podanie na dobieg od Kane’a i uderzył sytuacyjnie, lecz prosto w dobrze ustawionego golkipera Blaugrany. Mocno chcieli zakończyć tę pierwszą część Niemcy, lecz po płaskim uderzeniu Kimmicha z dystansu piłka minimalnie minęła słupek. Oba zespoły udały się do szatni przy bezbramkowym remisie.

Mogłoby się wydawać, że osobny pojedynek rozgrywali w tym spotkaniu Sterling i Ter Stegen, bo już w 3. minucie drugiej połowy napastnik Chelsea znów zmusił Niemca do interwencji. Tym razem Anglik spróbował szczęścia uderzeniem z dystansu w kierunku dalszego słupka, lecz 30-letni bramkarz nie miał żadnych problemów z wyłapaniem piłki. Z kolei w 50. minucie Harry Maguire najpierw stracił piłkę, a sekundę później sfaulował w polu karnym Jamala Musialę, za co po analizie VAR sędzia przyznał rzut karny. Do piłki podszedł Ilkay Gündoğan, który uderzył spokojnie po ziemi przy słupku, podczas gdy Pope został właściwie na środku. 5 minut później spróbowali odpowiedzieć gospodarze za sprawą Bellinghama, który po wyłożeniu piłki na 16. metr przez Jamesa uderzył ponad poprzeczką. Chwilę później po rzucie rożnym pomocnik BVB miał bardzo podobną sytuację, lecz tym razem posłał piłkę obok słupka.

W 60. minucie przed okazją na podwyższenie prowadzenia stanął Süle. Obrońca Borussii Dortmund podłączył się do ataku i po szybkiej wymianie piłki uderzył z linii pola karnego w kierunku dalszego słupka. Futbolówka przeleciała jednak minimalnie obok bramki. Dwie minuty później w dogodnej sytuacji minimalnie pomylił się Werner. Jednak w 67. minucie nie pomylił się Kai Havertz. Zawodnik Chelsea otrzymał piłkę przed polem karnym od Wernera, przyjął i idealnie uderzył w samo okienko bramki Pope’a. W ten sam sposób chciał zagrozić Bellingham, lecz strzelił z 20 metrów prosto w Ter Stegena. Niemiec jednak w końcu skapitulował. W 72. minucie piłka spadła pod nogi nieobstawionego Shawa. Marc wybiegł do lewego obrońcy, starając się skrócić kąt, lecz zawodnik United znalazł lukę między nogami 30-latka. Piłka zahaczyła jeszcze o piętę Ter Stegena, lecz przed wybiciem jej przez obrońców przekroczyła już ona linię bramkową.

To obudziło Anglików, bo już dwie minuty później indywidualną akcją popisał się świeżo wprowadzony Saka. Skrzydłowy Arsenalu wyłożył futbolówkę Mountowi, który pięknie uderzył z pierwszej piłki z 18 metrów, nie dając szans Ter Stegenowi. Po tej nawałnicy widać było po Anglikach, że chcą wygrać to spotkanie. Najpierw próbował Kane, lecz niecelnie, ale potem okazało się, że faulowany w polu karnym był Bellingham. Po sprawdzeniu sytuacji na VARze sędzia przyznał gospodarzom jedenastkę. Piłkę ustawił Kane, który uderzył idealnie w okiekno bramki i choć Ter Stegen wyczuł intencje napastnika Spurs, nie miał szans na udaną interwencję. To jednak nie był koniec! W 88. minucie sprzed pola karnego uderzył Serge Gnabry na tyle nieprzyjemnie, że Pope wypluł piłkę przed siebie. Skorzystał z tego Havertz, który dobił futbolówkę do pustej bramki. Po kilkudziesięciu sekundach Anglicy znów mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Bukayo Saki, który przebiegł z piłką prawie pół boiska, ale w sytuacji sam na sam z Ter Stegenem genialnie interweniował bramkarz Barçy, zapobiegając utracie gola. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:3 po sześciu golach strzelonych w trakcie drugich 45 minut.

Anglia: Pope - Stones, Dier, Maguire - James, Rice, Bellingham, Shaw - Foden, Kane, Sterling

Niemcy: Ter Stegen  - Kehrer, Süle, Schlotterbeck, Raum - Kimmich, Gündoğan - Hoffmann, Musialla, Sane - Havertz

Statystyki Marca-André ter Stegena:

5 interwencji (3 po strzałach z pola karnego)
1 wypiąstkowanie
56 kontaktów z piłką
39/44 dokładnych podań (89%)
11/16 celnych długich piłek

Sytuacja w tabeli:

1. Włochy - 11 pkt (awans do Final Four)
2. Węgry - 10
3. Niemcy - 7
4. Anglia - 3 (spadek do ligi B)

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Szkoda Węgrów. Awans był tak blisko.

Wie kto gdzie i kiedy można obejrzeć powtórkę z tego meczu?

Nasz niemiec jest w tym roku fantastyczny!!