Ter Stegen nie zatrzymał rozpędzonych Węgrów

Dariusz Maruszczak

23 września 2022, 22:46

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Marc-André ter Stegen wrócił do reprezentacji Niemiec po dłuższej nieobecności i od razu zagrał w wyjściowym składzie w meczu z Węgrami, korzystając z nieobecności zarażonego koronawirusem Manuela Neuera. Bramkarz Barcelony może jednak nie wspominać szczególnie dobrze tego pojedynku,

Węgry są rewelacją Ligi Narodów i już przed tą kolejką sensacyjnie prowadzili w grupie z Niemcami, Włochami i Anglią. Dobrą formę potwierdzili już w 17. minucie, gdy wyszli na prowadzenie. Marca-André ter Stegena pokonał Adam Szalai ekwilibrystycznym uderzeniem piętą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Bramkarz Barcelony nawet nie drgnął po tym, jak piłka poszybowała łagodnym łukiem nad jego głową. Niemcy najlepszą okazję mieli po strzale głową Thomasa Müllera, który trafił jednak wprost w Petera Gulacsiego. Węgrzy mieli jeszcze jedną szansę, ale ostatecznie i tak mogli się cieszyć prowadzeniem do przerwy. W pierwszej części gry oba zespoły oddały tylko po jednym celnym uderzeniu.

W drugiej połowie Niemcy ruszyli do aktywniejszych ataków. Groźny strzał oddał Leroy Sane, jednak Gulacsi znów nie dał się pokonać. Gospodarze wyraźnie zaczęli jednak spychać Węgrów pod ich bramkę. Po potężnym uderzeniu z dystansu Kimmicha piłka nieznacznie minęła słupek, a gol Müllera został nieuznany ze względu na spalonego. W 72. minucie dobrą okazję mieli goście, ale tym razem wykazał się Ter Stegen po strzale Martína Adama. Na kwadrans przed końcem Niemcy ruszyli do kolejnego natarcia. Gulacsi popełnił błąd przy dośrodkowaniu, wybijając piłkę tuż przed siebie, jednak uderzenie Kimmicha zatrzymał obrońca Lang. Węgrzy byli blisko rozstrzygnięcia losów rywalizacji jeszcze przed końcowym gwizdkiem, ale gospodarzy w grze utrzymał Ter Stegen po sytuacji niemal sam na sam z Kleinheislerem.

Ostatecznie Niemcy nie zdołali odrobić strat i odpadli z gry o Final Four Ligi Narodów, choć utrzymają się w Dywizji A dzięki porażce Anglików z Włochami. Węgrzy powalczą z tymi drugimi o awans w bezpośrednim starciu, a obecnie mają nad ekipą Roberto Manciniego dwa punkty przewagi. Jeżeli chodzi o dzisiejszy występ Ter Stegena, można się zastanawiać, czy piłka była w jego zasięgu przy golu dla rywali. Nie sposób jednak odmówić bramkarzowi Barcelony, że jego dwie interwencje pomogły Niemcom dalej marzyć o wyrównaniu, co ostatecznie nie doszło do skutku.

Niemcy - Węgry 0:1
0:1 A. Szalai 17’

Niemcy: Ter Stegen, Hofmann, Sule, Rudiger, Raum, Kimmich, Gündoğan (69’ Musiala), Gnabry (46’ Kehrer), Müller (85' Nmecha), Sane, Werner (69’ Havertz).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

a więc jednak ter stegen dobił się do reprezentacji , co sie stało neuer kontuzjowany ?

Doby krótki artykuł, o nudnym meczu.

No i dobrze, Węgrzy to prawdziwi nasi przyjaciele, a nie przyjaciele wrogowie przez poprawność polityczną