Quique Setien: Piqué przyjechał na mecz rowerem wbrew zasadom i powiedział mi, że nic się nie stało

Mateusz Doniec

23 września 2022, 11:35

Movistar+, Mundo Deportivo

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Były trener FC Barcelony Quique Setien udzielił wywiadu dla Movistar+, w którym wspomina swój czas spędzony w FC Barcelonie. Hiszpan ujawnił kilka szczegółów zza kulis jego pracy na Camp Nou, ale z kolei nie chciał wypowiadać się na temat Leo Messiego.

Kariera: Może w innym miejscu postąpiłbym inaczej, ale niczego nie żałuję. Minęły dwa lata od mojego pobytu w Barcelonie i nie mam ochoty na trenowanie w Hiszpanii.

Komunikacja z zawodnikami: Zwykle jest 17, 18 czy 19 zawodników, którzy są otwarci, a są inni, którym jest trudniej, jest jeszcze jeden czy dwóch, do których bardzo trudno dotrzeć i ich przekonać.

Messi: O Messim wolę nie mówić.

Gerard Piqué: Piqué przyjechał na jeden mecz rowerem. Pokazali mi przed meczem nagranie. Zapytałem "Hej Gerard, co to ma być?" Odpowiedział: "Nic się nie stało, trenerze". Zapytałem: "Posłuchaj mnie, a gdy zapytają mnie o to na konferencji prasowej, co im powiem?" A on odpowiedział: "Nic się nie stało, trenerze, spokojnie...". I co ja miałem zrobić? Miałem tylko dwóch środkowych obrońców: Piqué i Lengleta. Wystawiłem go i był najlepszy, ale to zawodnicy muszą się dostosować do trenera, a nie odwrotnie.

2:8 z Bayernem: Kluczowym momentem dla mnie, aby opuścić Barçę, było to, że pojawił się zespół, który przeszedł ponad naszymi granicami, ale nie tylko moimi - całego klubu. Są rzeczy w mojej karierze, które są znacznie ważniejsze. W dniu porażki 2:8 ludzie z mojego otoczenia przeżywali straszne chwile

Trenowanie Barcelony: Jeśli nie podoba ci się to, co zastaniesz, to musisz wziąć walizkę i odejść, ale nie robisz tego, ponieważ możesz wygrać ligę, Ligę Mistrzów, wiele rzeczy... jesteś tam i starasz się wytrzymać. Przybycie do Barçy, drużyny, która najbardziej pasuje do mojego sposobu postrzegania futbolu, to coś, czego nie da się przebić.

Bycie trenerem: Zdobyłem uprawnienia trenerskie, ale nie widziałem siebie wtedy jako osoby wykwalifikowanej do bycia trenerem. Miałem wielu szkoleniowców, którzy nie pozostawili mi dobrych wspomnień, ale kiedy zobaczyłem Barçę Cruyffa, to od tamtej pory wierzyłem, że to jest to, co lubię, co czuję.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W tamtym momencie Valverde powinien dokończyć sezon, myśle, ze liga trafiła by w nasze ręce, a mecz z Bayernem wyglądał by z gola inaczej. Valverde może nie był tak charyzmatyczny jak Xavi, ale na pewno miał większe poparcie z racji poprzednich 2 tytułów mistrzowskich, wielkim nieporozumieniem było zatrudnienie Setiena w środku sezonu, gdzie forma zawodników spadała i zaczęła się pandemia i z góry spadł problem finansowy, który wcześniej był przykrywany tym, ze kibice przychodzili na stadion i pare euro wpadało do kasy klubu. Co do piłkarzy to każdy wie, ze najwięksi maja największe fochy, Messi wszedł w konflikt z Luisem Enrique tylko, jak zaczęły się wyniki to szybko się przeprosił bo wiedział, ze racji nie ma

Głupi przykład z rowerem pokazuje jaka była hierarchia w klubie. Myślę, że Pique i Alba nie często będą się podnosić z ławki. Setien, Valcerde to trenerzy którzy nie powinni tutaj trafić, bo nie mieli mocnej pozycji w zarządzie. Taki Xavi ma i może sadzac na ławie kogo chce i kiedy chce. Drugi przykład Ten Hag, albo Ronaldo gra jak on mu każe, albo nie gra w ogóle. Ale to wynika wprost z tego jaką trener ma pozycję w klubie, a w Barcelonie wyższą mieli zawodnicy. I to nie wina trenerów tylko zarządu, że na to pozwalał. A pozwalał bo są/byli to zawodnicy bardzo medialni którzy generowali ogromne przychody.

Kurcze pewnie mial same dobre rzeczy do powiedzenia o Messim, a wolał milczeć x(

Chłop się pyta „winowajcy”, jak ma jego i siebie wytłumaczyć przed mediami. :P

"Piqué przyjechał na jeden mecz rowerem. Pokazali mi przed meczem nagranie. Zapytałem "Hej Gerard, co to ma być?" Odpowiedział: "Nic się nie stało, trenerze". Zapytałem: "Posłuchaj mnie, a gdy zapytają mnie o to na konferencji prasowej, co im powiem?" A on odpowiedział: "Nic się nie stało, trenerze, spokojnie...". I co ja miałem zrobić? "
I co ja miałem zrobić xD Zwykły farmer, a nie trener. Nie dziwi mnie, że stracił szatnię. Najgorszy trener Barcelony w XXI wieku, nie potrafił ani trochę zarządzać gwiazdami, a o jego ofensywnym stylu gry, którym tak ochoczo się chwalił i obiecywał na początku nie wspomnę.