Xavi: My uważamy, że Griezmann jest zawodnikiem Atlético Madryt

Mateusz Doniec, Maciej Łoś

9 września 2022, 15:22

Barça TV

16 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Szkoleniowiec FC Barcelony Xavi Hernández skomentował na konferencji prasowej przed meczem z Cádizem gorący temat, jakim jest sytuacja Antoine'a Griezmanna
  • 42-latek odpowiedział także na pytania o słowa Jordiego Alby, który zasugerował, że klub nie był do końca z nim szczery
  • Katalończyk nie chciał z kolei dawać wskazówek, kto zagra w meczu z Cádizem, a kto odpocznie

[Marc Brau, Barça TV] Barcelona nie wygrała z Cádizem, odkąd awansował do Primera División. Teraz macie serię czterech zwycięstw z rzędu, a Cádiz z kolei przegrał ostatnie cztery mecze. Czy to dobry moment na przełamanie tej serii?

Xavi: To trudny i twardy rywal, który skomplikował nam życie w ostatnich czterech spotkaniach. Jutro jest dobry dzień na piłkarski rewanż. Podejdziemy do jutrzejszego meczu w dobrej formie, a oni nie, bo nie zdobyli jeszcze żadnej bramki, ale to też działa na naszą niekorzyść. Będą grać przez to agresywniej, na większej intensywności. Grają u siebie, więc dla nich to doskonała szansa na wyjście z trudnej sytuacji. Na takich stadionach wygrywa się mistrzostwa. Musimy zagrać na najwyższej intensywności, aby wygrać. Ostatnio na Camp Nou dobrze się bronili i praktycznie zapewnili sobie tamtym meczem utrzymanie. Ich trener dobrze pracuje nad ustawieniem 4-4-2.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Czy czujesz, że wcześniej musiałeś zarządzać „obowiązkiem zwycięstwa”, a teraz musisz zarządzać euforią?

Jesteśmy skoncentrowani na meczu z Cádizem. Na razie musimy odłożyć myśli o Lidze Mistrzów na bok. Rozumiem euforię po zwycięstwie 5:1, ale powiedziałem po tym meczu, że to dopiero początek. Musimy być pokorni i nadal pracować. Zdobycie jutro trzech punktów będzie bardzo ważne. Mamy zarówno doświadczonych, jak i młodych zawodników, którzy chcą jutro wygrać z Cádizem bez względu na to, czy w środku tygodnia gramy z Bayernem czy nie. Wszyscy są zmotywowani i trenują na wysokim poziomie.

[Marta Ramón, RAC1] Jordi Alba powiedział wczoraj, że wolałby, aby klub był z nim bardziej szczery. Rozumiesz jego opinię?

Potrafię zrozumieć Jordiego, ale dla mnie najważniejsze jest to, że jest zaangażowany. Pokornie przyjmuje swoją sytuację i pracuje bardzo dobrze. Każdy ma swój punkt widzenia. Ja też tak kiedyś miałem, że drużyna grała dobrze, ale ja nie brałem udziału tak często w grze. Jordi gdy gra, prezentuje dobry poziom. Można by było dyskutować, gdyby nie zagrał ani minuty, ale on gra i jestem z niego zadowolony.

[Santi Ovalle, Cadena SER] Barça przygotowuje pozew o zapłatę 40 milionów euro przez Atlético za Griezmanna. Co sądzisz o tym i o sytuacji sportowej Antoine'a?

Moja opinia tu nic nie zmieni. To pytanie do Cholo Simeone. Już go o to nawet zapytano i powiedział jasno, że jest człowiekiem klubu. My ani razu nie omawialiśmy sytuacji Griezmanna. To temat między klubami i ja niewiele mogę zrobić. Wiem, że jestem „rzecznikiem” klubu, ale nie mogę powiedzieć nic więcej. Omawialiśmy sytuację wielu piłkarzy, ale nie Griezmanna… co za pech, prawda? (śmiech).

[Juan Arias, Cadena COPE] Czy uważasz, że będziesz mieć pewien problem w rozdzielaniu minut przy tak szerokiej kadrze, szczególnie po przybyciu Bellerína i Alonso czy to raczej błogosławieństwo.

To zdecydowanie błogosławieństwo. Mamy szeroką kadrę. Na każdej pozycji mamy co najmniej dwóch piłkarzy na wysokim poziomie. Tego chciałem dla Barcelony. Zawsze mówiłem, że minuty gry w Barcelonie są bardzo drogie, ale to pozytywne dla drużyny.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Co poza transferami zmieniło się w linii obrony, że teraz jest solidniejsza?

Rozmawialiśmy o tym i pracowaliśmy nad tym. Podkreślaliśmy, aby linia obrony była bardzo skoncentrowana, żeby uważała na kontrataki. Chcemy cały czas grać na połowie przeciwnika, chcemy atakować. Do tej pory (zobaczymy jutro) bardzo dobrze broniliśmy w polu karnym. Drużyna rośnie. Konkurencja z pewnością sprawia, że zawodnik jest bardziej skoncentrowany i uważny.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Mówiłeś ostatnio, że Bellerín i Alonso jeszcze nie są w pełni gotowi. Jak wyglądają teraz?

Czują się dobrze i jutro już będą z nami. Jutro zadecydujemy o składzie, ale oni już są gotowi. Bardzo dobrze trenowali przez ostatni tydzień i mają dobre odczucia.

[Francesc Latorre. TV3] Czy dla tak młodej kadry lepiej jest, że do Barcelony przyszedł ostatecznie Lewandowski, a nie Håland?

Nie wiem, tak wyszło. Ja nie wymieniłbym Roberta na nikogo innego. Uważam, że doświadczenie jest jak stopień naukowy. To bardzo dojrzały zawodnik, który działa bardzo korzystnie na młodych. To przywilej móc liczyć na Roberta. Wygrał praktycznie wszystko na poziomie klubowym i nadal ma wielką pokorę.

[GOL] Czy Griezmann znalazłby miejsce w twoim zespole?

To już temat między klubami. Ja w to nie wnikam. Muszą to jakoś rozwiązać. Nie ma żadnej debaty. My uważamy, że Griezmann jest zawodnikiem Atlético Madryt i tyle.

[Anais Marti, La Vanguardia] Czy rozmawiałeś z Jordim Albą o jego sytuacji?

Staram się wyrażać bardzo jasno w rozmowach z zawodnikami, szczególnie z Jordim ze względu na nasze relacje. Nie chcę stracić grupy. Zarządzenie grupą piłkarzy jest bardzo ważne. Rozmawialiśmy z Jordim wiele razy i on doskonale zna swoją sytuację. Ja bardzo lubię rozmawiać z zawodnikami. Będzie grał ten piłkarz, który jest w najlepszej formie, to oczywiste.

[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Jak postrzegasz rolę Ferrana Torresa w obliczu większej konkurencji w tym sezonie?

Ferran jest dla nas bardzo ważnym piłkarzem, pokazał to już z Realem Sociedad i Viktorią. Porusza się bardzo dobrze między liniami, tworzy sytuacje, notuje asysty i gole. To właśnie tego od niego wymagam. Jego zaangażowanie i praca są godne podkreślenia. Na pewno będzie odgrywał kluczową rolę w trakcie sezonu.

[David Ibanez, Mediaset] Powiedziałeś, że rozumiesz słowa Jordiego Alby, ale wyczuć w nich można rozczarowanie zachowaniem klubu. Myślisz, że powiedział to, ponieważ Barcelona nie była z nim szczera?

Nie wiem. Ja byłem bardzo szczery z Jordim, rozmawiałem z nim wiele razy i nie widziałem żadnego problemu. Nie szukajcie sensacji. To jeden z kapitanów, który bardzo pomaga zespołowi. Nic więcej się nie dzieje.

[Josep Soldado, La Sexta] Alba mówił, że ktoś z klubu nie był z nim szczery, ty nie odczułeś czegoś takiego?

Nie, nie odczułem. Skupcie się na meczu z Cádizem.

[David Bernabéu, Sport] Real Madryt stracił Benzemę na kilka tygodni. Czy jest to dla was szansa, żeby dogonić Królewskich w tabeli?

My jesteśmy zależni od tego, jak zagramy z Cádizem, a nie od Benzemy czy Griezmanna. Nas obchodzi tylko to, jak przygotować się do meczu z naszym rywalem. Nie jest dla nas ważne, co dzieje się w Realu czy Atlético. Skupiamy się na swojej grze. Nie mierzymy się teraz z Królewskimi, tylko z Cádizem i o tym myślimy.

[Catalunya Radio] Co sądzisz o obecnej formie Ansu Fatiego, jak on się czuje i czy wrócił do pełni sił po kontuzjach?

Ansu jest w bardzo dobrej formie, ostatnio zabrakło mu po prostu wykończenia. W pozostałych aspektach radził sobie prawidłowo. Szkoda, że nie wykorzystał swoich dwóch sytuacji, ale to zawodnik, który jeszcze nie raz nam bardzo pomoże. Rozmawiam z nim i zapewnia mnie, że czuje się dobrze, ja również to dostrzegam.

[Nacho Jimenez, Mas que pelotas] Jak czuje się Sergi Roberto, czy już nie odczuwa dolegliwości po meczu z Viktorią? Jak postrzegasz jego pozycję w rywalizacji z Koundé, Araujo i Bellerínem?

Sergi radzi sobie bardzo dobrze, jestem z niego zadowolony. Pracuje ciężko, może grać na wielu pozycjach. Dla mnie to komfort mieć kogoś takiego w kadrze. Ma drobne dolegliwości, nie nazwałbym tego kontuzją, ale jutro zabraknie go na liście. Będzie gotowy na Ligę Mistrzów.

 [El 10 del Barca] Gerard Piqué dopiero w środę zadebiutował w tym sezonie w oficjalnym meczu. Jak trzeba przekazać takiemu piłkarzowi, że jego rola w zespole nie będzie już taka sama jak przez ostatnie lata? Czy twoje doświadczenia z kariery pomagają ci to rozwiązać?

Trzeba z nim rozmawiać, podnosić morale. To nie jest łatwe, ale musi zrozumieć, że będą sytuacje, w których będziemy go potrzebować, tak jak w meczu z Viktorią. Na pewno będzie wchodził do gry.

[El Iniestazo] Po odejściu Pjanicia i wypożyczeniu Nico Gonzáleza kto będzie zastępował Sergio Busquetsa? Czy w sytuacji, gdy kapitan nie będzie grał, będziesz stosował ten sam schemat ustawienia czy będziesz go zmieniał?

Jest wiele opcji. Na miejscu Busquetsa mogą zagrać między innymi Frenkie de Jong i Franck Kessie. Możemy spróbować wystawiać tam także Andreasa Christensena, który gra jako piwot w reprezentacji Danii. W spotkaniu z Realem Sociedad graliśmy na dwóch piwotów i szło nam dobrze. Wszystko będzie zależało od konkretnego przeciwnika, od tego będzie uzależniony nasz system.

[Artur López, Culemania] Czy jutro również będziesz oszczędzał Érica Garcíę i Ronalda Araujo na mecz z Bayernem, czy pojawią się na boisku?

Nie oszczędzamy nikogo, myślimy o jutrzejszym meczu, żeby zdobyć trzy punkty, a dopiero potem będziemy myśleć o Bayernie. Pamiętajmy, że teraz możemy korzystać z pięciu zmian, często dochodzi do sytuacji, że o wyniku meczu decydują teraz rezerwowi, tak jak Ansu w meczu z Realem Sociedad. Piłkarze muszą zrozumieć, że teraz zaciera się bariera między graczami pierwszej jedenastki i rezerwowymi, ponieważ ci wchodzący z ławki mają teraz większy wpływ.

[Carlos Monfort, Jijantes] Czy zamierzasz dać jutro odpocząć Pedriemu w obliczu tak dużego natężenia meczów?

Tę decyzję podejmiemy jutro, zobaczymy kto jest w jakiej formie fizycznej. Zostawienie go na ławce jest jedną z opcji, którą rozważamy, ponieważ grał ostatnio bardzo dużo. Przeanalizujemy to i jutro zadecydujemy. Jestem zadowolony z jego dyspozycji, gra bardzo dobrze w ataku i obronie. Osiągnął bardzo wysoki poziom.

[El Chiringuito] Czy biorąc pod uwagę, że Robert Lewandowski nie odpoczywał w meczu z Viktorią, zamierzasz posadzić go na ławce w starciu z Cádizem, mając na uwagę przyszłotygodniowe starcie z Bayernem?

Zobaczymy, podobnie jak z Pedrim i wszystkimi innymi piłkarzami, zadecydujemy jutro. Robert Lewandowski jest dla nas bardzo ważny w każdym meczu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zabawne że przed przyjsciem griezmana była epopeja teraz po odejsciu kolejna , no niesamowite

griezmann ja pier... jak trzeba bylo byc jeb... by dac za tego czlowieka w tym wieku 130mln... na odchodne ta totalna kleska wymusila odejscie do atletico na beznadziejnych warunkach. To byl zwykly terror bo wiedzial ze klub tak bardzo chce sie juz pozbyc go ze podpisze nawet umowe z diablem. Na odchodne jeszcze dal kopa. Portret Griezmanna powinien wisiec w gabinecie prezesa klubu jako przestroga by uzywac mozgu robiac transfery jako najwieksza tragedia finansowa. Coutinho nie licze bo to nie do konca jego wina a na wejsciu zapowiadal sie ze bedzie wart tej kasy. Griezmann zas byl gosciem tuz przed 30tka w momencie przyjscia ktory nie jest ani skrzydlowym ani napastnikiem ani pomocnikiem. Jest po prostu porazka. Najbardziej swego czasu przereklamowanym grajkiem

Pedri 19lat i juz jest niezastapiony. Ale Xavi musi to zrobic bo jest ryzyko ze straci go na dluzej. Gry co 3dni dla nastolatka sa ryzykowne.
Co do Cadizu ma racje. Ciezki mecz, co dobrzy w mega obronie i kontrach. Takie mecze sa ciezkie dla nas przeciw 10 obroncom.

"Moja opinia tu nic nie zmieni. To pytanie do Cholo Simeone. Już go o to nawet zapytano i powiedział jasno, że jest
człowiekiem klubu. My ani razu nie omawialiśmy sytuacji Griezmanna. To temat między klubami i ja niewiele mogę zrobić. Wiem, że jestem „rzecznikiem” klubu, ale nie mogę powiedzieć nic więcej. Omawialiśmy sytuację wielu piłkarzy, ale nie Griezmanna… co za pech, prawda?"
Czyli albo kłamie, albo ma uja do gadania...

„Zawsze mówiłem, że minuty gry w Barcelonie są bardzo drogie..” to jest klucz do utrzymania intensywności w zespole i Xavi świetnie tym zarządza.

"Będzie grał ten piłkarz, który jest w najlepszej formie, to oczywiste."

To mi wystarczy

Ciekawe jak Xavi będzie sobie radził z podziałem minut. O ile w pomocy FdJ czy Kessie zaakceptują rolę zmiennimów, to w ataku już tłok a w obronie już wrze a jeszcze Alonso czy Belerin nie dołączyli.

Troszkę się jednak Xavi zagotował przy pytaniach o Albę. Rzadko słychać jednak u niego hasła do dziennikarzy typu „skupcie się na meczu”.