Mundo Deportivo: Trudności w dojściu do porozumienia z Piqué i Busquetsem ws. wynagrodzeń

Dariusz Maruszczak

17 sierpnia 2022, 09:30

Mundo Deportivo

60 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona nadal pracuje nad redukcją wynagrodzeń w celu ograniczenia wydatków i spełnienia przepisów LaLigi, aby móc zarejestrować Julesa Koundé. Jak donosi Mundo Deportivo, w sprawie obniżenia zarobków Sergio Busquetsa i Gerarda Piqué bardzo trudno będzie dojść do porozumienia.

Zgodnie z tymi informacjami temat jest obecnie bardzo skomplikowany. Operacja została wstrzymana, przede wszystkim w kontekście Piqué, z którym Barça była już blisko porozumienia, ale po zarejestrowaniu sześciu z siedmiu graczy negocjacje zostały przerwane. Według Mundo Deportivo stoper poświęcał się już w kontekście obniżki zarobków nie tylko w poprzednim sezonie, ale miał też uzgodnioną redukcję na rozgrywki 2022/2023. Szacuje się, że te działania mogły oznaczać okresowe zmniejszenie jego apanaży o dziesiątki milionów euro. Odroczenie pensji przez Piqué zapewniło w przeszłości m.in. możliwość rejestracji Memphisa Depaya i Érica Garcíi. Zdaniem dziennika agent obrońcy domagał się teraz gwarancji płatności, czego klub mu nie zapewnił.

Sprawa Busquetsa jest jeszcze trudniejsza, ponieważ w czerwcu następnego roku wygasa jego kontrakt. Barcelona proponowała przedłużenie współpracy o rok lub dwa lata, aby odroczyć pensję 34-latka, ale celem pomocnika jest zakończenie kariery na Camp Nou w 2023 roku i udanie się do MLS. Mógłby tam spotkać się z Leo Messim, choć nie jest to do końca pewne. Agent Busquetsa proponował więc przedłużenie kontraktu z klauzulą o możliwości przedwczesnego zakończenia współpracy, ale przepisy LaLigi stanowią, że przy takim wariancie Barça nie mogłaby odroczyć pensji kapitana. Komisja kontrolna rozgrywek będzie bardzo uważna na działania Blaugrany w tym zakresie. Mundo Deportivo podkreśla, że Busquets już trzy razy godził się na obniżkę wynagrodzenia poprzez cięcie lub odroczenie należności.

Według dziennika Barcelona uważa, że obecnie pewniejszą opcją obniżenia wydatków na wynagrodzenia jest sprzedaż piłkarzy, a nie negocjacje z kapitanami, którzy uważają, że podjęli już wielki wysiłek dla klubu. Kilku zawodników Blaugrany wzbudza zainteresowanie innych drużyn, a najbliżej odejścia jest Memphis Depay. Rozmowy ws. Frenkiego de Jonga, Pierre’a-Emericka Aubameyanga i Sergiño Desta mogą jednak nie okazać się łatwe. Barça może w każdej chwili wznowić negocjacje z Piqué i Busquetsem, ale nie posuwały się one do przodu w ostatnim czasie, a stanowiska obu stron są odległe.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Laporta albo jest niepowazny albo pali glupa co on nie wiedzial kogo i za ile sciaga jakie sa zasady rejestracji jak klub stoi finansowo, robi zamieszanie przed i w trakcie rozgrywek wciaga w to zawodnikow .

Ani centa w dół z tym nie udolnym zarzadęm. Nie trzeba było sprowadzać wynalazków jak Kessie czy inne kłody.

Ja rozumiem te wszystkie dźwignie, żeby utrzymać klub na powierzchni. Ale wydawanie zarobionej z nich kasy na przepaść, mając nadzieję że pracownicy zrzekną się swoich pieniędzy to już jest niepoważne...

I dobrze, niech nic nie oddają.

Bajzel na kółkach i tyle w temacie. Oby chociaż wyniki były bo jak nie to dopiero się zacznie dziać na Camp Nou...

Pique nawet nie chce troche obniżyć pensji, a tu już ludzie wierzyli że będzie grał za darmo. Czyli będziemy mieć rezerwowego obrońcę z pensją 52 miliony za sezon

Myślę, że rozwiązaniem tej nieprzyjemnej sytuacji, będzie kupno Bernardo Silvy. Dobrze, że mamy Laporte i Alemanego.

A już pomniki im stawiali co niektórzy... Kasa misiu kasa...

No a taki był cudowny, bo chciał grać za darmo :-)

Na trybuny z nimi !!!

Ooo, nasi kapitanowie zorientowali się, że ktoś ich dyma od kilkunastu miesięcy.

Ciekawe czy tak jak a Holendra wyleją się ścieki, czy tutaj cicho będziecie

Tak to jest jak sie daje graczom 30lat+ po 20-30 mln za sezon i w dodatku kontrakty na 3-4 lata.

Pamiętajmy że Pique i Busi nie mogą zbyt mocno iść na rękę Barcelonie bo pewnie nie chcą być wyalienowani w zespole, a tworzą jeszcze trzon kapitański. Należy pamiętać że zespół trzyma się z zawodnikami atakowanymi medialnie (i nie tylko) przez klub, zatem zbyt mocne "poświęcenie" ze strony weteranów może być odebrane przez zespół jako legitymizowanie frajerskiego i niemoralnego zachowania klubu wobec własnych zawodników i brak szacunku do kontraktów pozostałych zawodników.
Tutaj nie ma dobrych rozwiązań bo co zrobią weterani dzisiaj to będzie źle - albo dla finansów klubu albo dla zespołu. Znając życie Pique prędzej zrezygnuje z pieniędzy które mu się należą bo nie chce wojenek medialnych, ale Busi jest kapitanem - po prostu nie może iść na ustępstwa bo straci szacunek zespołu.
PS: To że Busi nie chce przedłużać w nieskończoność umowy aby odwlec płatność zaległych pieniędzy to nie tylko kwestia chęci gry w MLS - wg mnie temat jest bardziej złożony. Przy braku sukcesów sportowych ryzyko niewypłacalności Barcelony jest dużo większe i każdy kto się tym głębiej interesuje może to stwierdzić.

Klub mem najpierw załatwia się sprawy od środka a potem kupuje się nowych zawodników.Raczej taka kolejność.

I gdzie ten cudowny kapitan co ratuje klub z opresji ?

Trzeba było ich pogonić

Biorę popcorn i czekam na komentarze które wyjaśnią dlaczego Frenkie ma obniżyć wynagrodzenie albo wypier**** a Pique i Busquets są zajebiści pomimo tego że od lat zarabiają 20mln+ i zaraz trzeba bedzie im wyplacic kupe kasy, taki Pique ponad 52mln euro.

Busquets to bardziej osłabienie niż lider, a Pique też już nie jest w formie życiowej. Nie płakałbym po nich zupełnie.
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.7.

Z jednej strony nie ma się co dziwić, za darmo grać nie będą, ale z drugiej strony musza ich zastąpić kimś bardziej perspektywicznym i mniej wymagającym finansowo, bo czerpią z budżetu ogromne koszta, a tak naprawdę są już wypaleni i wyeksploatowani zawodowo.

Kto jak kto, ale Pique już się poświęcił wystarczająco.

A co z szanowanym panem Jordim, który w wywiadzie zadeklarował bodajże że obniży i pomoże klubowi.