Według agencji ratingowej "Fitch" FC Barcelona jest na skraju statusu obligacji śmieciowych [Aktualizacja 20:10]

Mateusz Doniec

10 sierpnia 2022, 09:30

Fitch, El Confidencial, 2PlayBook

33 komentarze

Fot. Getty Images

Według agencji ratingowej "Fitch" FC Barcelona jest na skraju statusu obligacji śmieciowych. Znana agencja umieściła 470 milionów euro prywatnego długu Barçy w skali ujemnej, pomimo przyznania ratingu BBB, który oznacza umiarkowane ryzyko kredytowe, ale znajduje się zaledwie jeden stopień powyżej tego, co jest uznawane za obligacje śmieciowe lub wysokiego ryzyka.

Jak donosi El Confidencial, analizowana emisja odpowiada 595 mln euro, które klub kierowany przez Joana Laportę wyemitował za pośrednictwem Goldman Sachs około rok temu, i które firma oceniła wówczas jako stabilne. W rzeczywistości rating ten pozwolił na osiągnięcie stopy procentowej poniżej 2% i dziesięcioletniego okresu spłaty z dwuletnim okresem karencji, w którym płacone byłyby tylko odsetki.

- Negatywna perspektywa odzwierciedla słabe wyniki finansowe klubu w roku fiskalnym 2022 w stosunku do naszych prognoz, a także wolniejsze niż oczekiwano zmniejszenie zadłużenia w porównaniu z ratingiem firmy Fitch (FRC) w ubiegłym roku - uzasadniła firma. Ponadto Fitch przestanie oceniać zadłużenie katalońskiego klubu z powodów komercyjnych. W rzeczywistości dług spadł z 595 mln do 470 mln, ponieważ wierzyciele zażądali wcześniejszej spłaty 125 mln euro (początkowo mówiło się o 100 mln), aby upoważnić Laportę do sprzedaży dodatkowych 15% przyszłych praw telewizyjnych na rzecz Sixth Street.

Negatywna ocena uwzględnia również ryzyka związane z nadchodzącą przebudową stadionu, takie jak przeniesienie się na stadion Montjuic w trakcie nadchodzącego sezonu lub tymczasowe zmniejszenie pojemności Camp Nou podczas prac. Ponadto analiza przestrzega przed nadchodzącym spadkiem dochodów z powodu możliwego opóźnienia prac nad Espai Barça. Do tego należy dodać też 41 mln euro z przychodów telewizyjnych, które trafią do funduszu inwestycyjnego, i które również wpłyną na budżet. Agencja ratingowa wyraziła również swoje wątpliwości co do kontroli wydatków katalońskiego klubu. - W ostatnich latach klub wykazał szczególną skłonność do wydawania pieniędzy na drogie transfery, co doprowadziło do znacznego wzrostu wskaźnika płac i dochodów - napisano.

Fitch pozytywnie ocenia z kolei sprzedaż aktywów, które przyniosły klubowi nadzwyczajne dochody. - Część z tych wpływów, czyli 125 mln euro, została wykorzystana na częściową przedpłatę obligacji z emisji prywatnej - stwierdziła agencja. Firma nie przewiduje natomiast dalszej redukcji zadłużenia. - Nie możemy wykluczyć, że wpływy z tego tytułu mogłyby być docelowo przeznaczone na transfery piłkarzy - twierdzi Fitch. Inwestycje w nowych zawodników podczas letniego okienka transferowego wynoszą około 150 mln euro.

2Playbook podaje, że FC Barcelona zwiększyła sumę listy płac na sezon 2022/2023. Klub liczy na to, że nadzwyczajne dochody uzyskane ze sprzedaży aktywów pozwolą na odłożenie planowanej redukcji wydatków. Tym samym klub przeznaczy około 620 milionów euro na wypłatę wynagrodzeń dla pierwszej drużyny i amortyzację zawodników, czyli o 32% więcej niż wypłata dokonana w poprzednim sezonie. Według portalu klub zamknął sezon 2021/2022 z zyskiem 98 milionów euro.

Aktualizacja

20:10

Klub wydał oficjalny komunikat: FC Barcelona ma przyjemność ogłosić, że agencja ratingowa DBRS Morningstar opublikowała raport ratingowy dla klubu z oceną BBB (umiarkowane ryzyko kredytowe) i ze stabilną perspektywą, co odzwierciedla znaczny wzrost w stosunku do poprzedniego ratingu wydanego przez "Fitch". Klubowi została zmieniona ocena z BBB negatywnego na BBB stabilne.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Już dawno przestałem brać pod uwagę oceny agencji ratingowych. Nie ufam im bowiem za grosz na co wpłynęły opinie na temat wiarygodności państw w tym Polski.

za rok do sprzedaży,nic nie potrafi.Nie na FCB.

Tak, tak, tak a babcia miała wąsy i dwu metrowego fiuta.

Te same agencje ratingowe w 2008 roku nie miały żadnych zastrzeżeń co do funkcjonowania banków. Jedno wielkie sprzedajne gówno które podąża tam gdzie pojawia się pieniądz. Tfu, spluwam na nich.

Trochę prawda. Porównanie z flotą kolegi bardzo słuszne, ale poszedłbym nieco dalej. Transfery owszem są mocno ryzykowne, zwłaszcza gdy masz tyle długów, ale z czego są największe przychody? Miedzy innymi z koszulek, biletów i trofeów. Według mnie mamy o wiele większe szanse sprzedać koszulkę Lewego niż Martina, ludzie chętniej przyjdą na stadion oglądać pozyskanych zawodników, a konkurencyjny skład myśle że pozwoli nam na zdobywanie trofeów. Ryzyko jest bardzo duże, albo będziemy średniakiem i spłacimy długi, albo ryzykujemy i przy odrobinie szczęścia wpływy do klubowych kas mogą wzrosnąć na tyle że pozwoli to regulować dług.

Prawdę powiedziawszy gdyby agencje ratingowe dokonały innej oceny to by się zbłaźniły. Na logikę - firma posiadająca długi przewyższający roczne dochody wyprzedaje swój majątek, ale nie po to aby spłacić te długi, a jedynie po to aby wymienić np. flotę samochodową. Blisko poziomu obligacji śmieciowych to nie jest jeszcze najniższy poziom.
Tutaj nie ma nawet nad czym się spierać - mamy dwa wyjścia - albo wielki sukces sportowy w najbliższych dwóch sezonach albo śmieć poprzez wielokrotnie gorszy kryzys niż obecny i zaczynanie niemal od zera przez kolejnych 20-30 lat. Dla mnie największy hardcore właśnie polega na tym, że te opcje są równie prawdopodobne.

No cóż wg. specjalistów z Rambli to wallstreet się nie zna

Spoko, przecież ta ściana na którą pędzimy jest jeszcze daleko. Prawda?

Agencje ratingowe w czasie kryzysu w 2008 potrafiły dawać AAA funduszom które były na skraju bankructwa później tłumacząc się ze to tylko ich prywatna opinia. Trzeba brać poprawkę na to co przedstawiają takie agencje bo oni graja tak jak im Wall Street zagra.

No i to już wygląda naprawdę niepokojąco…
Mam nadzieję, że do końca sierpnia jakoś poogarniają trochę więcej tego bajzlu.

2Playbook podaje, że FC Barcelona zwiększyła sumę listy płac na sezon 2022/2023. Klub liczy na to, że nadzwyczajne dochody uzyskane ze sprzedaży aktywów pozwolą na odłożenie planowanej redukcji wydatków. Tym samym klub przeznaczy około 620 milionów euro na wypłatę wynagrodzeń dla pierwszej drużyny i amortyzację zawodników, czyli o 32% więcej niż wypłata dokonana w poprzednim sezonie.

Mój klub taki bogaty

No coś nieprawdopodobnego.

Lepiej nic tu nie komentowac bo was eksperci zjedzą:-)

jakby sie przyjrzeć połowie krajów,bankom i korporacjom to juz powinna być apokalipsa hhah Piłkarze,ktorzy przychodzą ,maja najlepszych prawników,doradców. Jesli przychodzą ,znaczy ,że nie ma się o co martwić.