Media: Barça finalizuje transfer Koundé i rusza po Azpilicuetę oraz Marcosa Alonso [Aktualizacja 19:21]

Dariusz Maruszczak

28 lipca 2022, 15:00

Sport, AS, Matteo Moretto, Gerard Romero

60 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona jest już niemal pewna kupna Julesa Koundé, a oficjalne potwierdzenie transferu może nastąpić już dziś
  • Po sprowadzeniu Francuza celem Blaugrany będzie wzmocnienie boków obrony
  • Barca spróbuje pozyskać Azpilicuetę i Marcosa Alonso, ale negocjacje z Chelsea mogą nie być łatwe

Transfer Julesa Koundé do Barcelony wydaje się już kwestią czasu. Wczoraj nie udało się jeszcze sfinalizować operacji, ale oficjalne ogłoszenie kupna Francuza może nastąpić już dziś. Matteo Moretto podaje, że zostało bardzo niewiele do przeprowadzenia transakcji, a oba kluby chcą dziś zamknąć kwestie formalne. Potem Koundé musiałby jeszcze przejść badania medyczne. Gerard Romero poinformował, że Barça przeznaczy na 23-latka 50 milionów euro + 5 milionów zmiennych. Stoper miał już przekazać swoim kolegom w Sevilli, że wkrótce dołączy do Dumy Katalonii, a także opuścić zgrupowanie zespołu. Jak podaje Relevo, Andaluzyjski klub celuje w pozyskanie Thilo Kehrera z PSG, aby wypełnić lukę po stracie defensora, który już udał się do stolicy Katalonii na badania.

Gdy transfer Koundé wreszcie zostanie dopięty, Barcelona ma ruszyć po Césara Azpilicuetę i Marcosa Alonso. Obaj Hiszpanie uzgodnili już warunki współpracy z Blaugraną, ale teraz Katalończycy muszą porozumieć się z Chelsea. Nie będzie to łatwe, ponieważ Barça nie chce płacić za weteranów zbyt dużej kwoty. Sport donosi, że na Azpilicuetę klub może przeznaczyć 5-6 milionów euro, a łącznie na tę dwójkę nie zamierza wydać więcej niż 10-15 milionów. Negocjacji może nie ułatwiać stanowisko Chelsea, które straciło na rzecz Barcelony najpierw Andreasa Christensena, potem Raphinhę, a teraz Julesa Koundé. W dodatku w zespole The Blues nie ma już Antonio Rudigera, a przybycie Kalidou Koulibaly’ego nie rozwiązuje wszystkich problemów w defensywie.

Jak podaje AS na podstawie doniesień z Anglii, Chelsea zamierza blokować odejście Azpilicuety i Alonso. Klub ze Stamford Bridge ma być nawet gotów na darmową utratę zawodników za rok, gdy wygasną ich kontrakty. Z kolei Sport uważa, że Chelsea ostatecznie nie będzie w ten sposób ryzykować. Warto przy tym brać pod uwagę znaczenie woli piłkarza w dzisiejszym futbolu, co pokazały przykłady Roberta Lewandowskiego i właśnie Koundé, który wolał odejść do Barcelony niż do ekipy The Blues. Podobnie może być w przypadku Azpilicuety i Alonso, którzy zdaniem mediów chcą trafić na Camp Nou. Problemem może być natomiast to, że sezon w Anglii zaczyna się już za tydzień, więc Chelsea nie ma dużo czasu na znalezienie następców dla tych graczy.

Aktualizacja

15:05 Jak podaje Javi Miguel z dziennika AS, Barcelona uznała, że nie ma sensu wysyłać Koundé do Stanów Zjednoczonych, gdzie drużyna w nocy z soboty na niedzielę rozegra swój ostatni mecz. Francuz poczeka na przylot zespołu w niedzielę, a w poniedziałek może odbyć pierwszy trening. Nie wiadomo jednak, czy będzie mógł już pracować z nowymi kolegami, ponieważ w ostatnich tygodniach leczył kontuzję.

15:15 W L'Equipe poinformowano, że Manchester City też uaktywnił się w ostatnich dniach ws. Koundé, ale był już spóźniony.

15:31 Fabrizio Romano: Barcelona ma już gotowe kontrakty, aby sfinalizować transfer Koundé w najbliższych godzinach.

17:29 Jak podaje Gerard Romero, Jules Koundé jest już w Barcelonie, gdzie ma przejść badania medyczne.

19:21 Achraf Ben Ayad potwierdza, że po zrealizowaniu transferu Koundé Barcelona ruszy po Azpilicuetę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dawać Mateusza Gotówkę z Aston Villi

Nie no, ale z tymi czelsiokami nie róbmy sobie jaj. Zamiast tego Alonso lepiej już pójść po Grimaldo (podobne kwoty) lub Sergiego Gomeza (nie znam jego sytuacji w klubie, ale gdzieś czytałem, że był taki temat).

Jak dla mnie LO jest ważniejszą pozycją do obsadzenia. Poza Albą, który nie lubi grać przeciwko fizycznym zespołom nie mamy nikogo.

Xavi na treningu bedzie mial 50 graczy do dyspozycji.
Bedzie do nich mowil po numerach chyba…

Ten Alonso to można sobie darować, gracz który nic nie pokazuje

moim zdaniem po transferze Kounde to tylko i wyłącznie przyjście Cesara. Alonso to nie jest zawodnik na Barce, ani też nie jest specjalnie konieczny po przyjściu Azpilicuety, który obstawi dwie pozycje PO i w razie potrzeby LO. W przyszłym sezonie należy pożegnać Desta (jeśli nie spełni oczekiwań a będąc szczerym to ja w chłopa już nie wierzę) I skupić się na wzmocnieniu obu skrzydeł obrony. W tym roku Cesar Azpilicueta będzie lekiem na to, a przyszły rok to szukanie konkretnych wzmocnień na pozycje PO i LO.

No i git jak będą po dwa mecze w tygodniu , będzie można 2 inne składy wystawić

Kounde to obrońca na lata, przecież ma dopiero 23...;)

Zostawić tego Alonso

Z taką liczbą zawodników, może szykujemy się na grę w ala hokeja i lotne zmiany co 5 minut. Za dużo tego.

Gdyby wszyscy obrońcy przyszli to będzie tak - Dest, Kounde, Araujo, Pique, Cesar, Alba, Balde, Alonso, Garcia, Christiansen.

Pytanie czy np Cesar i Christiansen nie będą blokować rozwoju Desta i Garcii

Jakoś tak tłoczno jest. Wiadomo że rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, ale czy jest sens wszystkich trzymać

Zakupy super, ale martwi brak informacji o "transferach out".... a powinno być ich min. 7.

Kupujemy sprawdzonego obronce w lalidze z bardzo mocnej druzyny, ktora straciła najmniej goli w lidze (30) ponizej jego wartości. Gdzie Chelsea juz rok temu go chciala, a my sprzątnęlismy im go sprzed nosa. Jak dla mnie swietny transfer, do tego jak na obronce to jest "dzieciakiem", bo ma dopiero 23 lata.

Jest jesssssssst!!!! Karrrrrrrrrramba !!!!!! Jest co tu sie dzieje, santa maria, co to za ofensywa i ekscytacja, az mi batonik z ryja wypadl !!!!!!!!!!! Aaaaaaa

Mam nadzieje, ze Laporta do reszty wyprzeda klub albo jak on sam to nazywa: uruchomi kolejne dzwignie i bedzie kupowal dalej. Tak trzymac Panie Prezydencie!

Azpillicueta TAK, Alonso zdecydowane NIE

Jednak mam jakies watpliwosci wciaz i czekam na ta oficjalke, troche to za piekne zeby bylo prawdziwe