Robert Lewandowski: Chcę zdobywać z Barceloną tytuły i dotrzeć z nią na szczyt!

Mateusz Doniec

17 lipca 2022, 18:49

BILD

56 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski udzielił dziennikowi Bild ekskluzywnego wywiadu zaraz po ogłoszeniu jego transferu do FC Barcelony. 33-letni napastnik opowiedział o tym, jak przeżył ostatnie miesięce z trudnymi negocjacjami w tle oraz podzielił się swoimi celami na nowy etap kariery.

BILD: Proste pytanie: Jak się czujesz po tej sadze transferowej, która dobiegła teraz końca?

Robert Lewandowski: Ostatnie tygodnie były trudne. Nie jest mi łatwo znaleźć odpowiednie słowa. Dużo się teraz dzieje w mojej głowie. Ostatnio starałem się być zrelaksowany i cieszyć się wakacjami z rodziną. Mój wiek i doświadczenie na pewno mi pomogły. Jako młody zawodnik bardziej bym się stresował. Teraz mogłem zrozumieć, co się dzieje, co się mówi, pisze i relacjonuje.

Jak przeżywałeś godziny, kiedy ten "poker" rozstrzygał się w piątek około północy?

Wszystko rozegrało się w końcu bardzo szybko. Nie było zbyt wiele czasu na zastanowienie się nad czymkolwiek. Teraz cieszę się, że znaleźliśmy rozwiązanie. Jestem szczęśliwy, że mogę szybko wrócić na boisko w Barcelonie. To dla mnie kolejny krok w karierze.

Jak wyglądało dla Ciebie pożegnanie z drużyną w sobotę, kiedy po raz ostatni trenowałeś z kolegami?

Nie było czasu na właściwe pożegnanie. Wszystko musiało się dziać bardzo szybko i spontanicznie. Powiedziałem: "Panowie, bardzo dziękuję. Wszystko zostanie naprawione. Tworzyliśmy razem historię i nigdy tego nie zapomnę". Powiedziałem również, że przyjadę do Monachium ponownie na prawdziwe pożegnanie, po tournée FC Barcelony po USA, które trwa do 30 lipca.

Planujesz coś konkretnego?

Będzie odpowiednie pożegnanie. Chcę też dać kolegom z drużyny, członkom sztabu i pracownikom prezenty.

Co tak bardzo przyciągnęło Cię do FC Barcelony? Czteroletni kontrakt?

Chciałem grać w innej lidze niż Bundesliga. Tę decyzję podjąłem już dawno. Muszę jednak podkreślić: To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Chciałem znowu zamieszkać gdzieś indziej, odkryć coś nowego z moją rodziną. Moja córka Klara w przyszłym roku rozpocznie naukę w szkole, musieliśmy podjąć decyzję. I ta decyzja była taka, że to powinno być coś nowego. Jeśli nie teraz, to chyba nigdy by się to nie wydarzyło. To była okazja, która zdarza się raz w życiu.

Bayern chciał przedłużyć z tobą umowę tylko do 2024 roku, a FC Barcelona zaproponowała ci teraz kontrakt do 2026.

Wiem, że za niedługo będę miał 34 lata, ale czuję się bardzo silny fizycznie i psychicznie. Barcelona patrzyła na to w ten sam sposób. Nie wiem jeszcze co się wtedy stanie, ale nawet 2026 rok nie musi być końcem. Chcę grać na najwyższym poziomie jeszcze przez wiele lat.

Poznałeś trenera Barcelony Xaviego - podobno przez przypadek - na Ibizie. Coś ci obiecał?

To rzeczywiście było przypadkowe spotkanie! Ale od razu mieliśmy dobrą chemię. Powiedział: "Czekam na ciebie". Stwierdził, że możemy dobrze współpracować i wiele razem osiągnąć. Ma jasny plan, aby przywrócić Barcelonę na szczyt.

Czy wierzysz, że "nowa FC Barcelona" może powalczyć o Ligę Mistrzów?

Barcelona miała problemy w zeszłym sezonie. Klub ma jednak niesamowity potencjał i dokonał teraz dobrych transferów. Myślę, że Barça jest na dobrej drodze, wracając na szczyt. Mój cel jest bardzo jasny: chcę dotrzeć na szczyt z Barçą i zdobywać tytuły!

Jak się czujesz po odejściu z Bayernu? Ostatnio doszło do publicznego obrzucania się błotem...

Spędziliśmy tu razem osiem wspaniałych lat. Mam więc nadzieję, że przy odrobinie dystansu uda nam się zapomnieć o tym, co działo się w ostatnich tygodniach. Było kilka niepotrzebnych rzeczy z obu stron. Najważniejsze jest to, co razem osiągnęliśmy: tytuły i zwycięstwa. Chcę też podziękować kibicom: nawet w moim ostatnim tygodniu w Monachium, kiedy było wiele plotek i kłopotów, oni wciąż mnie wspierali. Wiedziałem, że są ze mną, że rozumieją moją decyzję. Nigdy tego nie zapomnę. To był wspaniały czas, cudowne chwile. Znam ten biznes, wiem co zostało powiedziane i napisane. Było wiele niepotrzebnych i fałszywych plotek. Szczególnie chcę zapomnieć o ostatnim tygodniu.

Czy masz pewne wyrzuty z powodu tego, jak ostatecznie rozkręcił się "teatrzyk transferowy"?

Powiedziałem, że obie strony zrobiły rzeczy, które były niepotrzebne. Ale być może pewne rzeczy musiały się wydarzyć, by ostatecznie zmiana była możliwa. Myślę, że obie strony są teraz zadowolone. Bayern dostaje dużo pieniędzy, ja dostaję możliwość przejścia do Barcelony. To była długa, trudna droga, ale myślę, że na koniec wszyscy mogą jeszcze spojrzeć sobie w oczy.

Czy znasz już hiszpański?

Zacząłem się już uczyć hiszpańskiego, ale na pewno muszę teraz nieco bardziej przyspieszyć.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Lewy jest profesjonalistą. Widać, że swoje życie podporządkował pod piłkę nożną. Wiek to tylko liczba w jego przypadku. Myślę, że będziemy mieli z niego dużo radości przez te kilka lat :-)
To co powiedział i jest tytułem tego artykułu - my też byśmy sobie tego życzyli.
Powodzenia !
« Powrót do wszystkich komentarzy