Marca: Ultimatum dla Frenkiego de Jonga - obniżka wynagrodzenia albo sprzedaż

Mateusz Doniec

3 lipca 2022, 14:30

Marca

28 komentarzy

Fot. Getty Images

Mimo doniesień mediów o zaawansowanych negocjacjach między FC Barceloną a Manchesterem United w sprawie transferu Frenkiego de Jonga, przyszłość Holendra nadal jest niewiadomą. Oliwy do ognia dolał wczoraj w tej kwestii Joan Laporta, który stwierdził, że zrobi wszystko, aby 25-latek pozostał w Barcelonie.

Według mediów Barcelona chciałaby sprzedać Frenkiego de Jonga ze względu na jego wysokie zarobki, które w sezonie 2022/23 drastycznie wzrosną. Zdaniem Marki nadchodzący sezon Holendra w klubie może kosztować Barçę nawet 40 milionów euro, biorąc pod uwagę także wszelkie klauzule.

Prezydent Barçy przyznał, że wie, że De Jong chce zostać w Barcelonie. Pomimo ciągłych nacisków ze strony nowego trenera Manchesteru United Erika ten Haga, pomocnik nie jest jednak przekonany co do przeprowadzki na Wyspy. Lecz jeśli Frenkie chce pozostać na Camp Nou, będzie musiał według Marki zgodzić się na znaczącą obniżkę wynagrodzenia. Ma to być podstawowy warunek, aby Holender pozostał w klubie. Nie jest jednak pewne, że 25-latek się na to zgodzi. Zdaniem José Luisa Rojo z Marki będzie to dosyć trudne.

W międzyczasie Barcelona i Manchester United zbliżają się do pełnego porozumienia w kwestii transferu Holendra. Według zdecydowanej większości mediów ostatnia oferta Czerwonych Diabłów wynosi 65 milionów euro kwoty stałej oraz 20 milionów euro bonusów. Taka propozycja zadowoliłaby władze Barcelony. Teraz negocjacje skupiają się na formie tzw. „zmiennych”. 20 milionów to spora kwota jak na bonusy, zatem potrzeba więcej czasu, aby dojść do porozumienia także w tym aspekcie. Jednak mimo bliskiej zgody między klubami Manchester nadal nie osiągnął porozumienia z samym zawodnikiem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dziwne te newsy w związku z De Jongiem. Jeśli wierzyć w doniesienia medialne to jest on źle traktowany przez klub. Z jednej strony nieustannie wypychany. Rzekome ultimatum, że będzie mógł zostać tylko w przypadku znaczącej obniżki zarobków brzmi śmiesznie. Jak można kogoś w ten sposób szantażować. Przecież on nie musi się na nic zgadzać. Wszelkie negatywne zachowania klubu wobec zawodnika mogą piłkarza zdenerwować i sprawić, że celowo będzie stawiał opór.
Ja tam bym chętnie widział De Jonga w następnym sezonie w Barcelonie. Gość o tak wysokiej wydolności organizmu i niezaprzeczalnych umiejętnościach musi w końcu zacząć grać na miarę oczekiwań. Może pełny sezon przygotowawczy pod okiem Xaviego sprawi, że Frankie zacznie grać tak jak tego oczekujemy. Liczę, że następny sezon będzie lepszy dla drużyny. Taki Dembele pod okiem Xaviego wreszcie pokazał na co go stać i gdy już wrócił do gry to nie złapał żadnej kontuzji.

Kurde. Barcelona negocjuje transfer aby zdobyć dodatkowe pieniądze. Potem okazuje się że obniżka albo sprzedaż. Trzeba być serio nie fair wobec zawodnika żeby wymyślać coś o pensji. Jakby zarząd był w porządku to powiedziałby to na początku. Ta obniżka to po prostu słaby pretekst aby go sprzedać. Bo akurat teraz ktoś pomyślał o obniżce jak trwają negocjacje xdddd

Jest to całkiem uczciwe podejście do sprawy biorąc pod uwagę sytuacje ekonomiczna klubu. Chcemy Cie ale nie możesz zarabiać tyle co De Bruyne i Bernardo razem w City. Więc albo renegocjacja kontraktu albo musimy cię sprzedać. Z drugiej strony jaki down zaoferował taki kontrakt. Porównując te zarobki nawet do gwiazd Ligi angielskiej to jakiś kosmos.

Co za zaskoczenie ze bedzie duzo zarabiał. A to Barca z nim tego nie ustalała i nie wiedziała? Śmieszne.

Tak jest , jak Franek się uprze to i zostanie i taka pensja jaka ma i gowno mu zrobią :)

E tam, dla mnie słowa Laporty to tylko wywarcie presji na Man Utd. Tyle już się to ciągnie i nie wierzę żeby teraz nagle negocjacje z nimi poszły na marne. Chociaż sytuacja z Dembele i Raphinhią pokazuje że wszystko jest możliwe. Ja jednak wolę zdecydowanie aby już odszedł.

Obudźcie się - fakt, że Laporta powiedział, że zrobi wszystko żeby Frenkie został to tylko zagrywka pod wyciągnięcie większych pieniędzy za Niego, biznesowo jest to dobre zagranie, chociaż nie powiem, przypomina trochę patenty władz Bayernu w kwestii transferu Lewego do Nas.

Z trzech Holendrów barcelońskich, którzy grali w ostatnim sezonie, to ten z lwem na plecach ma największy potencjał.
Odszedł Luuk i jeżeli FdJ będzie kolejny nie powinno was to dziwić.
W ostatnich meczach zeszłego sezonu to Pedri grał na tej pozycji, a jego gra jest wiele bardziej przekonywująca.
Wyżej gra nieszablonowy Gavi, mówi się o Silvie.
Miejscem Franka zostałby piwot. Jednak tu wiemy o silnych atutach Busiego.
W obwodzie raczej pewny, uniwersalny Kessie, oraz solidny Nico.
Pomoc w Barcelonie nie wygląda tak źle, na tle innych linii.
Brak 9ki, boków obrony, partnera dla Araujo, to zmora obecnego okienka.
Jeżeli kasa ze sprzedaży Frankiego ma pomóc w zakupie obrońców to pamiętajmy, że drużynę buduje się od defensywy.

Dziwne trochę że klub tu stawia mu jakieś ultimatum...może wybrać 3 opcję czyli zostać z tą pensją co ma i nikt go do niczego nie zmusi.
A my znowu zaczynamy temat od "du...strony" i najpierw go wypychamy a póżniej prosimy i zejście wynagrodzenia.

Jakby rozumiem podejście klubu w pewnym sensie. Frenkie nie prezentuje takiego poziomu żeby zarabiać tyle ile zarabia, ale tak naprawdę to co go obchodzi jakieś Ultimatum? Ma kontrakt, ma pensje i klub go może cmoknąć. Posadzą go na ławce? Już to widzę jak tak drogiego piłkarza i to zdolnego do trzymania jako tako poziomu sadzają na ławce

Jeśli chcieli aby został to od tego powinni zacząć. Powiedzieć mu że Xavi go widzi w swoim projekcie i chce aby został bo jest ważny, a problem jest jego pensja A teraz gdy rozmowy z MU na temat sprzedaży utkwiły w martwym punkcie to jest mowa o obniżce pensji. Dla Xaviego nie jest niestety dla Frenkiego tak istotny jak i dla zarządu więc chcieli go sprzedać. Skoro sprzedaż nie jest tak prosta jak się wydawało to dopiero jest mowa że mógłby zostać z obniżoną pensją.
Gdyby chodziło o wartość finansową a nie sportową logiczne że zaczęliby od tego a nie od szukania mu klubu. Teraz to raczej presja na zawodnika, nic więcej.