Kwestia godzin, czyli podsumowanie porannych doniesień transferowych

Julia Cicha

28 czerwca 2022, 12:30

Sport, MD, La Gazzetta dello Sport, Mirror

40 komentarzy

Fot. Getty Images

W dzisiejszych doniesieniach transferowych pojawia się wiele nazwisk i jeszcze więcej związanych z nimi problemów. Przed Barceloną trudne zadanie poradzenia sobie z "pozbyciem się" kilku graczy przy równoczesnym zakontraktowaniu celów transferowych.

Jules Koundé

Mundo Deportivo: Sevilla nie sprzeda obrońcy za mniej niż 60 milionów euro. 5 lipca rozpoczyna się presezon i od tego momentu cena Francuza będzie rosła coraz bardziej w miarę zbliżania się początku sezonu, ponieważ klub będzie miał wtedy mniej czasu na kupno jego następcy.

Jean-Clair Todibo

Mundo Deportivo: Trener Nicei Julien Favre zapewnił, że Todibo nie odejdzie z klubu. Oznacza to, że Barcelona nie zarobi 20% z jego transferu.

Raphinha, Ousmane Dembélé

Mundo Deportivo: Brazylijczyk uważnie obserwuje sytuację Francuza. Jeśli Barça powie, że nie stać jej na zatrzymanie Dembélé, tym bardziej nie będzie miała pieniędzy na sprowadzenie gracza Leeds. Dodatkowo Anglicy wiedzą, że priorytetem klubu jest Lewandowski.

Mirror: Niepewność sytuacji Dembélé gra na korzyść Chelsea. Anglicy są optymistycznie nastawieni do zakontraktowania skrzydłowego, gdy ostatecznie nie dojdzie on do porozumienia z Barceloną.

Memphis Depay

Mundo Deportivo: Wczoraj doszło do spotkania z agentem napastnika. Holender chciałby zostać, ale może być o to trudno. Przygląda mu się kilka klubów, które wiedzą, że jego umowa wygasa za rok. Jeśli Barcelona nie sprzeda Memphisa teraz, powinna przedłużyć z nim umowę, by uniknąć jego odejścia za darmo.

Clement Lenglet

Sport: Francuz otrzymał 48 godzin na udzielenie odpowiedzi Tottenhamowi. Barça liczy, że się uda, ponieważ oszczędziłaby wtedy 10 milionów euro pensji stopera.

Frenkie de Jong

Mundo Deportivo: W tym tygodniu może dojść do ofensywy Manchesteru United. Nie wiadomo jeszcze, ile wyniesie oferta, ale mówi się, że może sięgnąć 65 milionów euro kwoty stałej. Barça liczy na przynajmniej 85 milionów.

Francisco Trincão

Sport: Barcelona zgadza się na wypożyczenie do Sportingu, ale tylko z obowiązkiem kupna za ok. 20 milionów euro. Portugalczycy mogą zaakceptować to rozwiązanie, jeśli wypożyczenie będzie dwuletnie.

Miralem Pjanić

Sport: Brakuje chętnych na Bośniaka. Jako ostatni wycofał się Olympique Marsylia. Pomocnik mówił już, że zamierza spędzić presezon pod wodzą Xaviego i spróbować przekonać dla siebie trenera. W klubie nie ma jednak dla niego miejsca.

La Gazzetta dello Sport: Wysoka pensja Pjanicia sprawia, że trudno jest znaleźć mu nowego pracodawcę, choć kilka klubów z Włoch jest nim zainteresowanych. Najbardziej prawdopodobne wydaje się kolejne wypożyczenie.

Iñaki Peña

Sport: Bramkarz jest mocno uzależniony od przyszłości Neto, a wydaje się, że Brazylijczyk może ostatecznie zostać w klubie. Oznaczałoby to prawdopodobnie kolejne wypożyczenie Peñi, by mógł się rozwijać. Chętnych nie brakuje.

Rey Manaj

Sport: Spezia nie zdecydowała się go wykupić, ale jego przyszłość wciąż może być związana z Włochami. Na razie nie ma formalnych ofert, a napastnik liczy na zrobienie wrażenia na Xavim podczas presezonu.

Carlos Soler

Sport: Gracz Valencii jest chętny przejść do Barcelony, ale ta na razie się na to nie decyduje, ponieważ nie jest on jednym z jej priorytetów. Soler jest alternatywą na wypadek braku możliwości sprowadzenia Bernardo Silvy. Kontakty rozpoczęły się jeszcze przed zakończeniem sezonu. Lato jest bardzo długie, więc Katalończycy wciąż mogą zmienić zdanie.

Samuel Umtiti

Sport: Obrońca jest blisko wypożyczenia do Fiorentiny, ale może ona opłacić tylko połowę jego pensji. Francuz musiałby więc zrezygnować z drugiej połowy lub Barça musiałaby zgodzić się ją pokryć. Celem jest osiągnięcie porozumienia przed 4 lipca.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

City woła ok 90 baniek za Silvę, o czym tu mówić, gość jest kompletnie poza zasięgiem Barcelony w obecnym stanie finansów klubu. Zupełnie nie rozumiem czemu jego temat jest wałkowany w praktycznie każdym artykule. Transfer Solera i Lewego byłby w obecnym stanie rzeczy szczytem naszych możliwości i dużym sukcesem, na więcej bym nie liczył.

@MakeNoise głos rozsądku.
Powiem tak. 34 letniego Lewego za 30-35mln bym wziął, bo zwróci się z kontraktów i przysłowiowych koszulek. Ale przy 60 mln uśmiechnął bym się do Khana i powiedział. No to poczekamy rok.
Nie ma co się zarzynać. Odbudowa powinna polegać na zaciskaniu pasa i wyciskaniu wszystkich możliwych zaskórniaków z pr klubu. A nie na ryzykownej opcji wydam więcej żeby się więcej zwróciło.
Ta drug opcja ma sens tylko jeśli się uda. Jak za 1 kadencji Prezesa. Jak się nie uda to będzie czarna dupa bo już nie będzie co sprzedać.

@yoli pełna zgoda, za Roberta max 50 baniek i to już zewszytkimi zmiennymi.

@MakeNoise Pep ma prowizję od kazdego wychodzącego transferu . Jak tak kocha Barce to niech z jej zrezygnuje przy transferze Silvy :)

@yoli W życiu się nie zwróci a przysłowiowe koszulki to jeden z najgłupszych mitów jeśli chodzi o finanse w piłce.

@MakeNoise może grają Silvą pod de Jonga. City chce 90 mln, więc Barca chce coś koło 90, żeby kupić bernardo. A na koniec kasa pójdzie gdzie indziej. Innej opcji nie widze

@Gall 30-40 mln za lewego się spokojnie zwróci koszulki mit?? Nie powiedziałbym, tylko dochodzi jeszcze jego pensjs

@Czarny_ck No to zrób sobie prostą matematykę ile koszulek musiał by sprzedać jeśli klub dostaje od 10 do maksymalnie 15% za koszulkę.

@Gall
Z koszulek, gadżetów są w stanie wyciągnąć 5 - 10 mln euro, plus pojawią się dodatkowi sponsorzy którzy zapkłacą za wykorzystanie wizerunku Lewego a z czego barca weźmie znaczną część. Oraz mając takich piłkarzy rośnie ich wartość medialna. Lewy ma nazwisko które pozwoli na siebie zarobić

@Czarny_ck No to jeśli zarobi 30-35 baniek na transfer. Powtarzam jeśli, to w Bayernie musieli by upaść na głowę by go puszczać.
Ja osobiście uważam że nie ma piłkarza który na siebie zarabia, bo nawet jeśli generuje wielkie pieniądze to jeszcze większe pobierają w pensji i premiach.

@Gall myślę że Bayernowi też lewy trochę mln dostarczył, taki Messi czy Cristiano też mimo że zarabiali tak ogromne pieniadze byli opłacalni marketingowo i generowali grube mln, tylko Bartek przesadził z Messim i jego kontraktami. real czy barca szukając piłkarzy rownież zwracali uwagę na ich wartość marketingową, albo jak to jest z viniciusem starają się z niego zrobić marketingowo mega gwiazdę, bo teraz trudno o prawdziwe mega gwiazdy.
« Powrót do wszystkich komentarzy