Javier Tebas: Kiedy Barça uruchomi dźwignie finansowe, będzie mogła pozyskiwać piłkarzy

Dariusz Maruszczak

23 czerwca 2022, 22:04

Cadena SER, Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Prezes LaLigi Javier Tebas udzielił dziś kilku wypowiedzi hiszpańskim mediom. Odniósł się m.in. do tematu uruchomienia dźwigni finansowych przez Barcelonę w kontekście możliwości przeprowadzania transferów przez kataloński klub.

Tebas najwyraźniej zmienił zdanie co do szans Barcelony na wzmacnianie kadry. Zapytany o możliwość pozyskania przez Dumę Katalonii takich piłkarzy jak Lewandowski, Koundé czy Bernardo Silva, odparł: – Dźwignie mają zatwierdzenie zgromadzenia i teraz Barça musi je wykonać, aby uzyskać fundusze, co wydaje się, że może zrobić, dzięki sprzedaży praw telewizyjnych i BLM. Barcelona zna liczby, a jeśli dźwignie wytworzą tę zdolność, może dojść do tych transferów i kilku innych.

Prezes LaLigi wyjaśnia różnicę w swojej narracji. – Moje przesłanie nie zmieniło się w odniesieniu do Barcelony. W momencie, gdy nie mieli niczego aktywowanego, nie mogli dokonywać transferów. Kiedy uruchomią dźwignie, będą mogli pozyskiwać graczy. Ja życzę Barcelonie, żeby miała 10 000 dźwigni, wprawiła je w ruch i sprowadziła najlepszych zawodników, jakich może. Teraz Barça zrobiła już pewne kroki. Brakuje realizacji. Kiedy to zrobią, będą mieli możliwości pozyskiwania piłkarzy.

Tebas podkreśla jednak, że nie może wypowiadać się ze 100% pewnością ze względu na brak znajomości konkretnych danych umowy, i odnosi się do słów władz Barcelony. – Wiceprezydent Romeu powiedział, że otrzymali bardzo dobre oferty. Mam nadzieję, że te propozycje się skonkretyzują, co oznaczałoby, że będą mogli pozyskiwać tych piłkarzy, których chcą. Nie wiem jednak, czy będą mogli to robić, ponieważ nie wiem, za ile sprzedadzą aktywa, które zostały zatwierdzone na zgromadzeniu socios compromisarios.

Tebas wykorzystał też okazję do wbicia szpilki w prezesa PSG Nassera Al-Khelaïfiego. – Myślę, że kiedy mówi, że mnie nie zna, bierze tabletki, żeby móc kłamać. Mówi to, żeby spróbować mnie zdyskredytować, ale siedzi obok mnie na wydarzeniach UEFA. Mówiłem to wyraźnie: kiedy ktoś robi dużo pieniędzy czy ma ich dużo i nie ma kultury zarządzania nimi, nazywa się nowobogackim. Taki ktoś myśli, że jest ponad zasadami. Przy PSG wszystko jest absurdalne.

Prezes LaLigi nie omieszkał skrytykować inicjatywy Superligi. – Rada Europy, Parlament Europejski i Komisja Europejska przyjęły już jedną linię, jak powinna wyglądać organizacja futbolu w Europie i nie pokrywa się to absolutnie z tym, co wyznaczają te trzy kluby z Superligi.

Tebas był pytany o swój konflikt z prezesem RFEF. – To nie jest wojna Rubiales - Tebas. Nie można być w równej odległości między dobrem i złem. My padliśmy ofiarą nagrań, także ministrowie, prezesi związkowi byli śledzeni przez detektywów… A to wszystko za pieniądze futbolu, pieniądze RFEF. Druga strona nie usprawiedliwiła przed sądem 260 milionów, nawtykali jej krajowi audytorzy…

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Czy w Unii Europejskiej można konkurować na różnych rynkach?Można!
Więc można też zaproponować klubom inne rozgrywki!
JEŻELI-KTOŚ BLOKUJE MOŻLIWOŚĆ KONKURENCJI-JEST MONOPOLISTĄ!

Pozwać dziada za szkodzenie interesom Barcelony

Czy on nie mógłby zwyczajnie przestać kłapać dziobem? Albo ma takie parcie na szkło, albo uwierzył, że im więcej będzie go w mediach, tym bardziej przysłuży się La Lidze.

Otóż nie przysłuży się, a takiego np. szefa Premier League nikt prawie nie zna, nie widział i nie słyszał. Bo w mediach go nie potrzeba...

to tak codziennie będa te informacje ?

Dzieki za pozwolenie.