Vozpopuli: Amerykańska firma współpracująca z Realem Madryt może zakupić część praw telewizyjnych Barcelony

Dariusz Maruszczak

23 czerwca 2022, 14:25

Vozpopuli, Mundo Deportivo

9 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Jak informuje portal Vozpopuli, amerykańska firma Sixth Street, która współpracuje z Realem Madryt, jest w grze o zakup części praw telewizyjnych Barcelony
  • Oferta jest dość zbieżna z oczekiwaniami Blaugrany, choć klub prowadzi jeszcze negocjacje w tej sprawie
  • Javier Tebas przyznał, że jest możliwość, że Barça będzie mogła przeprowadzać transfery

Barcelona ma już wolną rękę w aktywowaniu dźwigni finansowych, aby poprawić swoją sytuację, a zgodnie z zapowiedziami władz klubu, jeszcze przed 30 czerwca ma zostać uruchomiona jedna lub dwie z nich. Mówi się, że na pierwszy ogień pójdą prawa telewizyjne, których Barça może sprzedać do 25%. Według Vozpopuli ubiega się o nie amerykańska firma Sixth Street, która jest zainteresowana nabyciem 10% za 200 milionów euro, a umowa miałaby obowiązywać przez najbliższe 25 lat. Władze Barcelony dążyłyby do zwiększenia ceny sprzedaży i/lub skrócenia czasu kontraktu, choć oferta mniej więcej odpowiada aspiracjom klubu. Ani firma, ani Barça nie skomentowały jednak tych doniesień.

Vozpopuli informuje również, że Barcelona w celu przeniesienia praw współpracuje z firmą inwestycyjną Key Capital, która jest związana z Florentino Pérezem. Ponadto doradzała ona Realowi Madryt przy ostatniej sprzedaży Sixth Street 30% praw do zarządzania biznesowego Santiago Bernabéu przez najbliższe 20 lat. Według portalu Pérez jest zainteresowany poprawą sytuacji finansowej Blaugrany, ponieważ jest ona partnerem Realu przy organizowaniu Superligi. Vozpopuli dodaje, że gdyby Barcelona odłączyła się od tych rozgrywek przed zakończeniem sporu prawnego z UEFA (pierwsza rozprawa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma odbyć się 11 lipca), musiałaby zapłacić 300 milionów euro odszkodowania.

Wygląda na to, że Barça może podpisać co najmniej dwa porozumienia ws. przeniesienia praw telewizyjnych, co zresztą zapowiadały władze klubu. Przypomnijmy, że oferta CVC opiewała na 270 milionów za 10% praw na okres 50 lat. Mimo odrzucenia projektu związanego z LaLigą nawet Javier Tebas zauważył, że Barcelona zbliża się do poprawy swojej sytuacji finansowej. – Dźwignie mają zatwierdzenie zgromadzenia i teraz Barça musi je wykonać, aby uzyskać fundusze, co wydaje się, że może zrobić dzięki sprzedaży praw telewizyjnych i BLM. Barcelona zna liczby, a jeśli dźwignie wytworzą tę zdolność, może dojść do tych transferów i kilku innych – powiedział prezes LaLigi na temat pozyskania przez Dumę Katalonii takich piłkarzy jak Lewandowski, Koundé czy Bernardo Silva.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Przypomnijmy, że oferta CVC opiewała na 270 milionów za 10% praw na okres 50 lat."
A czy w przypadku CVC to 270mln nie miało być tylko pożyczką?

I co z tego że firma z nimi współpracuje? Pewnie nie tylko z nimi.

Coraz mniej podoba mi się to "przypadkowe" zacieśnianie współpracy.

A za 10 lat okaże się, że Barca jest w 25% własnością Florka :)

Florek to spoko ziomek.