Ansu Fati wraca z reprezentacji bez występu, ale z wyraźnym przesłaniem

Dariusz Maruszczak

13 czerwca 2022, 12:30

Sport

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Powołanie Ansu Fatiego przez Luisa Enrique do reprezentacji Hiszpanii po dość krótkim czasie od powrotu piłkarza na boisko wydawało się dla niektórych niespodziewane. Mimo zaproszenia do kadry 19-latek w ogóle nie pojawił się na murawie.

Fati w tym sezonie zdołał rozegrać w Barcelonie tylko 538 minut i były to dla niego kolejne trudne rozgrywki. Dopiero na początku maja wrócił na boisko, a czas jego występów był rzetelnie dawkowany, od kwadransa po pół godziny gry. Po zakończeniu kampanii przyszło nieoczekiwane powołanie do reprezentacji. Hiszpania miała do rozegrania aż cztery mecze podczas czerwcowej przerwy reprezentacyjnej i wydawało się, że Fati może dostać kolejne minuty, ale ostatecznie był jedynym zawodnikiem z pola, który w ogóle nie otrzymał szansy. Może to prowokować pytania o sens powołania skrzydłowego. Luis Enrique już przed zgrupowaniem ostrzegał jednak, że „nie będzie podejmował żadnego ryzyka” ws. Fatiego i „bardziej chodzi o nagrodę niż obciążanie go minutami po sezonie”. – Chcemy zobaczyć go w treningu i dać mu pewność siebie. Jest dla nas ważnym zawodnikiem – dodawał selekcjoner.

Luis Enrique powołał więc Fatiego z myślą o przyszłości, zwłaszcza w kontekście mundialu w Katarze. Hiszpania potrzebuje strzelców, a w tym aspekcie 19-latek potrafi zrobić różnicę, gdy tylko jest zdrowy. Zdołał to udowodnić już podczas powrotu do gry w Barcelonie, gdy zdobył bramkę w konfrontacji z Betisem. Fati miał w ostatnich tygodniach okazję popracować z reprezentacją, poćwiczyć schematy i poczuć się jak członek zespołu podczas długiego zgrupowania, co ma duże znaczenie w zakresie przynależności do budowanej ekipy. Dodatkowo piłkarz może lepiej czuć się na poziomie emocjonalnym po długich miesiącach poza futbolem. Obecność na zgrupowaniu pomoże mu w kilku aspektach być lepiej przygotowanym na rozpoczęcie presezonu. – Nie mam żadnych wątpliwości, że wróci na swój poziom. To chłopak, który bardzo ciężko pracuje, jest pokorny, a to sprawi, że będzie dużo silniejszy – zapowiedział Luis Enrique przed meczem z Czechami.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Świetne zachowanie LE - chłopak musi czuć że wszyscy czekają na niego w najlepszej zdrowej wersji.
Przed nim kluczowe miesiące które mogą zadecydować nawet o jego całej karierze, zatem pozostaje trzymać kciuki aby przede wszystkim przeszedł je bez kontuzji.

Ansu Fati to GOAT.

Jezu... Na tym zdjęciu już myślałem, że ma koszulkę Realu.

Podejrzewam, ze gdyby byl noz na gardle to pewnie by wystapil w jakims przedziale czasowym. Ale Enrique ma racje. Nie bylo potrzeby ale warto zeby powoli wracal do kadry przed mundialem. O ile w klubie moze grac i trenowac czesto to w reprezentacji duzo takich okazji nie ma.

Hiszpania go potrzebuje jak nic. Zarówno Torres jak i Sarabia nie są w stanie dorównać mu szybkościowo i te ataki Hiszpanii skrzydłem były takie jakby wolne.

chciałbym tylko żeby był zdrowy i pokazywał to co potrafi na boisku.

Czy zbyt dużo wymagam?

Fati pojechał przede wszystkim dlatego żeby mógł się czuć nadal ważny po wszystkim co się działo w aktualnie kończącym się sezonie. Dla niego pewnie same treningi z drużyną narodową to dużo. Oby kolejny sezon był już lepszy i przede wszystkim bez kontuzji