Hiszpania pokonała Czechy i awansowała na pierwsze miejsce w grupie Ligi Narodów

Dariusz Maruszczak

12 czerwca 2022, 22:44

4 komentarze

Fot. Getty Images

Hiszpania pokonała Czechy w kolejnym meczu Ligi Narodów 2:0 i awansowała na pierwsze miejsce w swojej grupie. W spotkaniu wzięło udział pięciu piłkarzy Barcelony.

Czesi od początku grali bez kompleksów i odważnie atakowali Hiszpanów pod ich polem karnym. W 18. minucie Marcos Alonso stracił piłkę po złym podaniu w poprzek boiska, a Vaclav Cerny bez wahania uderzył zza „szesnastki”. Unai Simon zatrzymał jednak strzał rywala. Bramkarz Hiszpanii uratował swój zespół również chwilę później, gdy nie dał się pokonać Janowi Kuchcie niemal w sytuacji sam na sam. Niewykorzystane szanse się zemściły i to La Roja wyszła na prowadzenie w 24. minucie. Koke posłał długie podanie do Marco Asensio w pole karne, a ten utrzymał piłkę w pojedynku z rywalem i czujnie zagrał do Carlosa Solera, który wpakował futbolówkę do siatki.

Pomocnik Valencii mógł chwilę później podwyższyć wynik, ale poślizgnął się przy uderzeniu. Pięknym przyjęciem i zagraniem popisał się przy tej akcji Asensio, a i Soler nieźle wymanewrował rywala w polu karnym. U Hiszpanów wzrosła pewność siebie, a Czesi już do końca pierwszej połowy nie zdołali zaprezentować poziomu z początku meczu, choć złe podanie Unaia Simona w jednej z sytuacji znów spowodowało nerwowość pod bramką La Rojy. Do przerwy ekipa Luisa Enrique prowadziła 1:0.

Po niemal kwadransie od wznowienia gry na boisku pojawili się Gavi i Ferran Torres. Tempo gry nie było specjalnie wysokie, a Czesi sporadycznie próbowali wyrównać. Uderzenie Alexa Krala z dystansu obronił Simon, choć jak pokazały powtórki, piłka nie leciała nawet w światło bramki. W 75. minucie Hiszpanie podwyższyli prowadzenie. Świetnie piłkę poprowadził Gavi, mijając jednego z rywali, zagrał do Daniego Olmo, który z dużym wyczuciem znalazł Ferrana Torresa. Napastnik Barcelony miał dużo miejsca w polu karnym i posłał piłkę na długi słupek, gdzie czyhał kolejny zmiennik Pablo Sarabia. To właśnie on wykończył znakomitą akcję La Rojy. Chwilę potem na boisku pojawili się Sergio Busquets i Jordi Alba. W 82. minucie błąd Czechów mógł zakończyć się golem, ale Ales Mandous zdążył zablokować Daniego Olmo, a Sarabia nie trafił w bramkę.

Goście nie potrafili już odpowiedzieć w żaden sposób i spotkanie zakończyło się wygraną Hiszpanów 2:0. Mimo problemów na początku gospodarze w kluczowych momentach wykorzystali swoje akcje i kontrolowali przebieg pojedynku. Świetną zmianę dał zwłaszcza Gavi, który popisał się kilkoma znakomitymi zagraniami. Éric García poza jednym przypadkiem, gdy dał się ograć rywalowi na skrzydle, nie popełnił większych błędów. Na murawie nie pojawił się Ansu Fati, który ostatecznie nie rozegrał ani minuty podczas czerwcowego zgrupowania. Zwycięstwo ekipy Luisa Enrique i jednoczesna porażka Portugalii ze Szwajcarią oznacza, że La Roja awansowała na pierwsze miejsce w grupie i jest w dobrej pozycji wyjściowej w dalszej walce o Final Four Ligi Narodów.

Hiszpania - Czechy 2:0
1:0 C. Soler 24’
2:0 P. Sarabia 75’

Skład Hiszpanii: Unai Simon, Carvajal, Éric García, Inigo Martínez, Marcos Alonso (78’ Jordi Alba), Rodri, Soler (59’ Gavi), Koke (78’ Busquets), Asensio (72' Sarabia), Olmo, Morata (59’ Ferran Torres).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Simon na potencjał na bycie topowym bramkarzem, chętnie bym go zobaczył w koszulce Barcelony

A co to czyżby nowa koszulka reprezentacji Hiszpanii? Tak czy siak do twarzy w niej Gaviemu

Jeszcze Fati i Pedri do składu i będzie ogień, te proszki Olmo będą grzać ławę.

Ach ten Gavi.. niesamowity jest