Sergio Busquets: Czuję zdrową zazdrość wobec piłkarzy Realu Madryt

Maciej Łoś

1 czerwca 2022, 21:32

AS

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Sergio Busquets wziął udział w konferencji prasowej przed meczem Hiszpanii z Portugalią. Kapitan Barcelony został zapytany m.in. o sezon w wykonaniu Realu Madryt.

Czy wsparcie trybun będzie ważne?

Im więcej przyjdzie ludzi, tym lepiej. Prosimy fanów, żeby pojawili się na stadionie, ponieważ wtedy będzie nam łatwiej wygrać z Portugalią.

Luis Enrique mówi, że trzeba o ciebie dbać, ponieważ jesteś liderem. Co sądzisz o jego słowach?

To znaczy dla mnie bardzo wiele. Jeśli chodzi o dawkowanie sił przed mundialem, to zobaczymy. Będę grał tyle, ile będą ode mnie wymagać Luis Enrique i Xavi.

Czujesz, że twoja kariera reprezentacyjna zbliża się powoli ku końcowi?

 

Mam kontrakt w Barcelonie jeszcze jeden sezon, potem zobaczymy. Na razie skupiam się na Lidze Narodów.

Jak twoje ciało reaguje na tak dużą liczbę minut na boisku?

 

W domu gram jeszcze ze swoimi dziećmi i robię to na 100%. Najważniejsza jest głowa, każdy z nas się starzeje.

Czy zwracasz uwagę na to, jak dużo grasz? Akceptujesz to, że klub i reprezentacja chcą ci znaleźć zastępcę, żeby cię odciążyć?

Wiem mniej więcej, ile gram w ciągu sezonu. Najważniejsze jest, jak reaguje moje ciało. A jeśli chodzi o zastępcę, to decyzja klubu. W reprezentacji łatwiej jest znaleźć odpowiedniego kandydata, ponieważ lista jest dłuższa. Dobrze jest mieć więcej opcji do gry.

Czy Real Madryt zasłużył na wygranie Ligi Mistrzów?

Skoro wygrał, to na to zasłużył, bez względu na to, jak grał w trakcie rozgrywek.

Jutro przeskoczysz Xaviego pod względem liczby występów w reprezentacji [134 - przyp. red.]. Czy dogonienie Ikera Casillasa i Sergio Ramosa jest możliwe.

Nie. W głowie miałem zawsze cel, żeby rozegrać 100 meczów. Miałem szczęście, że po drodze mogłem dzielić szatnię z tak wieloma wspaniałymi piłkarzami.

W jak dużym stopniu Barcelona powinna się wzmocnić?

Jeśli chcemy być najlepszą drużyną, musimy mieć silną drużynę, potrzebujemy się wzmocnić i mieć mentalność zwycięzców.

Nie czujesz zazdrości wobec Realu?

Tylko zdrową ze względu na to, że Królewscy mogli walczyć o wszystkie trofea. To pokazuje, że są w dobrym momencie i wygrywają. Należą im się gratulacje, mam nadzieję, że my również wrócimy na ten poziom.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja z kolei czuję niezdrową nienawiść do tego białego kibla i ogromnie mi to pasuje . Życzę im zawsze pod względem sportowym wszystkiego co najgorsze. Pozdrawiam. VeB

Busi, my z wami nie wrócimy na ten poziom. Nawet się nie zbliżymy do niego. Dopóki nie będzie całkowitego wietrzenia szatni dopóty nie zobaczymy kolejnych trofeów w gablocie

I to wszystko co możesz z tym zrobić

W sumie mam tak samo jak Busquets.
Nawet to nie jest tak że jestem zły, bo to ten ,,zNiEnAwIdZoNy” Real wygrał. Kibicuje od 2019 i nawet nie wiecie jak bardzo chciałbym poczuć jak to jest gdy twój klub wygrywa LM.

Też bym czuł na waszym miejscu, bo teoretycznie może się wydawać, że wygrali sobie LM nie wiele lepszym składem od nas. Różnica polega na tym, że oni się nigdy nie poddają, mają kosmiczny mental i gryzą trawę.

A wystarczy gryźć trawę, walczyć i grać do końca i wtedy jakoś łatwiej panie Busquets.