Eric García: W Barcelonie muszą być najlepsi piłkarze, a Bernardo Silva jest jednym z nich

Dariusz Maruszczak

1 czerwca 2022, 09:45

Mundo Deportivo

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Eric García podczas zgrupowania reprezentacji Hiszpanii udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, w którym opowiedział o sytuacji w kadrze i podsumował sezon Barcelony. Obrońca zdaje sobie sprawę, że musi się poprawić, ale nie obawia się ewentualnej konkurencji w Dumie Katalonii po letnim okienku transferowym i z optymizmem podchodzi do kolejnych rozgrywek.

Mundo Deportivo: Czas na zmianę po zakończeniu sezonu z klubem.
García: Tak, zdecydowanie. Te cztery mecze dobrze posłużą zespołowi na zakończenie sezonu, aby przygotować się na to, co nas czeka w tym roku, czyli mundial, który bez wątpienia jest najważniejszym turniejem na poziomie reprezentacyjnym. Mamy cztery bardzo wymagające spotkania przeciwko świetnym rywalom.

Jak podejdziecie do tego wyzwania po takim obciążeniu meczami?
Plusem dla wszystkich jest to, że mundial jest coraz bliżej. To kolejna szansa, aby udowodnić trenerowi podczas tego i następnego zgrupowania, że chcesz pojechać do Kataru.

Gra toczy się o wejście na listę powołanych na mistrzostwa. Jaka jest atmosfera?
Większość z nas była już razem na mistrzostwach Europy. A tych czterech czy pięciu, którzy się zmienili, było już kilka razy powoływanych do reprezentacji. Atmosfera jest świetna, tym bardziej z tak bliskim wyzwaniem związanym z mundialem.

Drużyna jest stosunkowo młoda i ma duży głód sukcesów.
To trochę podobne do równowagi, jaką mamy już w Barcelonie. Mamy młodych piłkarzy z innymi zawodnikami o dużym doświadczeniu i bardzo wysokim poziomie. Myślę, że to sprawia, że drużyna jest dobra.

I jest w niej duża rywalizacja, zwłaszcza na twojej pozycji.
Im większa, tym lepiej. Wszyscy jesteśmy powołani dlatego, że trener wierzy, że prezentujemy bardzo wysoki poziom. Na wszystkich pozycjach są gracze o wysokim poziomie, co czyni każdego lepszym. Musimy być bardzo skupieni i dbać o wszystkie szczegóły, aby spróbować wystąpić. A jeśli to się nie uda, pomóc drużynie, wiedząc, że na boisku jest piłkarz o bardzo wysokim poziomie.

Jesteś już stałym elementem powołań, zawodnikiem skonsolidowanym w kadrze.
Dla mnie za każdym razem przybycie tutaj jest wyzwaniem do dalszego rozwoju, aby dalej coś udowadniać i odpowiedzieć na zaufanie, którym Luis Enrique obdarzył mnie od samego początku. Zawsze staram się to wykorzystać do maksimum.

Zmierzysz się z byłym kolegą klubowym Bernardo Silvą, z którym spotkałeś się z City, a który bardzo podoba się Barcelonie.
Jest wspaniałym zawodnikiem. Ma niesamowity talent i potrafi grać na różnych pozycjach. Należy do grona tych drobnych zawodników, których jest coraz mniej. Darzę go wielką sympatią jako osobę, a przede wszystkim podziwiam to, co robi na boisku.

Pasowałby do Barcelony?
Zawsze mówiłem, że w Barcelonie muszą być najlepsi gracze, a to jasne, że Bernardo jest jednym z nich. Cóż, nie wiem, do kiedy ma kontrakt w Manchesterze i nie mogę wchodzić w te sprawy.

Dwaj inni zawodnicy, którzy są łączeni z Barceloną, to twoi koledzy z reprezentacji: Azpilicueta i Marcos Alonso.
Obaj są niesamowitymi i bardzo pracowitymi profesjonalistami. Mają duże doświadczenie i są na wysokim poziomie. Pokazują to, kiedy przyjeżdżają na reprezentację, ale również w Chelsea, gdzie mają niekwestionowane miejsce w pierwszym składzie. Dwóch piłkarzy o topowym poziomie.

Był jakiś żart czy komentarz na ich temat?
Nie…[śmiech]. Wspominano o tym jakiś czas temu, ale teraz nic im nie mówiliśmy.

Reprezentacja stanowi dobry reset dla piłkarzy Barcelony?
Po tym, jak nie uzyskaliśmy tego, czego chcieliśmy jako zespół, teraz przyszedł czas na zakończenie sezonu tutaj, aby móc stawić czoła następnym rozgrywkom z maksymalnymi zdolnościami i chęciami.

Co się stało z Barceloną? Drużyna szła jak strzała, ale odpadła w dwumeczu z Eintrachtem.
Chciałbym móc ci to powiedzieć. Nie wiem, myślę, że mieliśmy fantastyczną passę, 14 meczów bez porażki. Takie rzeczy mogą jednak się zdarzyć w futbolu. Oczywiście nie chcieliśmy, żeby do tego doszło, ponieważ byliśmy w najważniejszym etapie sezonu, u bram półfinału Ligi Europy, wspinając się i walcząc w LaLidze. Musi nam to posłużyć na następny sezon, aby jeszcze bardziej wzmocnić mentalność, którą musi mieć zespół.

Czego brakowało w mentalności drużyny?
To była kampania wzlotów i upadków. Odnaleźliśmy trochę stabilizacji, a potem mieliśmy dwa czy trzy mecze, które naznaczyły sezon. Posłuży nam to dobrze, zwłaszcza tym młodym, którzy zaczynają, aby pokazać nam, jak wielki jest poziom rywalizacji.

Z Xavim kładzie się nowe fundamenty?
Tak, oczywiście. Od przybycia Xaviego widać było ogromną różnicę. Mieliśmy dwa lub trzy miesiące na bardzo wysokim poziomie. Na koniec sezonu przegraliśmy, kiedy nie mogliśmy tego zrobić, ale trzeba wyciągnąć lekcję z tej sytuacji, zdając sobie sprawę z błędów, jakie popełniliśmy.

Pod względem osobistym był to twój pierwszy sezon w Barcelonie. Jak go przeżyłeś?
To był sezon, w którym chciałbym zdobyć więcej trofeów. Bardzo chciałem wrócić, a była to kampania wzlotów i upadków pod względem ogólnym, a indywidualnie wiem, że są rzeczy, które muszę poprawić. Wiem to zresztą od początku. Nie mogę się doczekać następnego sezonu, ponieważ myślę, że będzie zupełnie inaczej.

Zawsze byłeś bardzo samokrytyczny i wymagający. W czym musisz się poprawić?
W wielu aspektach. Jestem bardzo młody. Byłoby źle, gdybym nie musiał się poprawić. Mam do tego zaufanych ludzi, którzy pomagają mi w tym. Myślę, że jestem na dobrej drodze.

Barcelona chce wzmocnić środek obrony. Obawiasz się rywalizacji?
To normalne we wszystkich klubach. Zwłaszcza po sezonie, w którym sprawy nie potoczyły się zgodnie z oczekiwaniami. Myślę, że rywalizacja poprawia wszystkich. Jestem na nią przygotowany.

Mierzyłeś się z Lewandowskim, który jest wielkim celem Barcelony na wzmocnienie ataku. Musiałeś go kryć. Jakim typem napastnika jest?
Jest światowym punktem odniesienia jako napastnik. Zarówno w Bayernie, jak i w swojej reprezentacji od dawna robi różnicę. Nie wiem, co stanie się z jego przyszłością, ale to jasne, że jest wspaniałym napastnikiem.

Co twoim zdaniem mógłby wnieść?
Wszystkie cechy, które każdy widzi, kiedy on gra. Zwłaszcza że jest strzelcem, a jego dorobek bramkowy w Bayernie jest niewiarygodny. Cóż, nie wiem, jaka będzie jego przyszłość, zobaczymy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak... Odrzuty z europejskich boisk za darmochę lub za parę korkotrampków to rzeczywiście najlepsi z najlepszych...

@R_da_Souza_Faria Bernardo Silva to odrzutek za darmochę? :D

@Tridente2015 Chodzi mi o Azpi i Alonso, na Silvę nie ma szans finansowo zgrać transferu przecież.

@Tridente2015 Bernardo nie... Powinien przyjść parę sezonów temu, ale popatrz na czym bazuje Barca... za to Eric Garcia to super przykład.

@R_da_Souza_Faria No ale Eric Garcia odnosi się m.in. do Portugalczyka.

@Tridente2015 ale gra dla Barcy i mówi: w Barcelonie muszą być najlepsi piłkarze

@R_da_Souza_Faria No właśnie, i w tym kontekście odnosi się do piłkarza City.
"Zawsze mówiłem, że w Barcelonie muszą być najlepsi gracze, a to jasne, że Bernardo jest jednym z nich."

@Tridente2015 hahaha
Nie piszę o Bernardo, tylko że dobrym przykładem łatania składu byle czym jest Eric.
Mówię o nim bo on nie powinien się nawet wypowiadać w ten sposób.
To nie jest topowy obrońca.
Komentarz usunięty przez użytkownika

@el_tanque No nie, czytaj wywiad! Mówi o piłkarzach łączonych z Barceloną.

@R_da_Souza_Faria Po czym przytaczasz cytat, w którym mówi o tym piłkarzu. Nie mam mocy już dalej z Tobą dyskutować.

@Tridente2015 a ja mówię o tym co się wypowiada, a nadaje się najwyżej do Espanyolu

@Tridente2015 to dobrze :-)
« Powrót do wszystkich komentarzy