Fatalne zakończenie sezonu Barcelony

Błażej Gwozdowski

22 maja 2022, 20:55

171 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:2

Herb FC Barcelona

Villarreal CF

VIL

  • 41' Alfonso Pedraza 
  • 55' Moi Gomez 
  • Barcelona przegrała z Villarrealem 0:2, prezentując się wyjątkowo słabo
  • Fatalny błąd przy drugiej bramce dla gości popełnił Adama Traoré
  • Poza Ronaldem Araujo podopieczni Xaviego grali tak, jakby nie zależało im na odniesieniu zwycięstwa

Przed ostatnią kolejką Barcelona już o nic nie walczyła. Xavi nie zdecydował się jednak na istotne zmiany w składzie. Zabrakło Dembélé, którego zastąpił Adama i było to zarazem zaskoczenie oraz sygnał, że Francuz jest bliżej odejścia niż podpisania nowego kontraktu. Poza tym oglądaliśmy najsilniejszą jedenastkę, jaką można było skompletować. Do środka pola powrócił Sergio, nie mogło zabraknąć także Frenkiego i Gaviego. W obronie z kolei obok Araujo zagrał Lenglet, a na bokach Alba i Alves.

Gospodarze rozpoczęli mecz bardzo odważnie. Aktywny był Ferran Torres, który operował częściej na środku linii ataki. Hiszpan najpierw dobrze uderzył, zmuszając do interwencji Rulliego, a później dośrodkował w kierunku wchodzącego w pole karne Frenkiego, któremu przeszkodził obrońca. Dobrze pracował też Adama Traoré, jednak jego dośrodkowania pozostawiały wiele do życzenia. W 20. minucie z dystansu strzelał Sergio, ale piłka minęła bramkę w bezpiecznej odległości. Precyzji zabrakło także Gaviemu i Ferranowi przy próbach zagrania do Aubameyanga. Barcelona wyraźnie przeważała, jednak nie potrafiła stworzyć choćby jednej dobrej okazji do zdobycia bramki.

W 39. minucie dobre dośrodkowanie w pole karne Alvesa trafiło pod nogi Aubameyanga, ale Gabończyk nie zdołał opanować piłki. Tymczasem Villarreal potrzebował zaledwie jednej udanej akcji, by wyjść na prowadzenie. Pedraza dostał doskonałe podanie i mając mnóstwo czasu, bez większych problemów pokonał Ter Stegena. W odpowiedzi na bramkę uderzył Ferran, jednak Rulli był dobrze ustawiony. Kolejne próby gospodarzy także nie przyniosły zmiany wyniku i to gości schodzili do szatni w lepszych humorach.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. W 50. minucie ładną indywidualną akcję przeprowadził Ferran Torres, ale znów zabrakło ostatniego podania lub strzału. Chwilę później blisko trafienia samobójczego był Pedraza, jednak skończyło się tylko na rzucie rożnym. W 55. minucie fatalnie zachował się Adama, który najpierw dobrze uprzedził rywala, a później fatalnie zagrał pod nogi Gómeza, który podwyższył na 2:0. Xavi od razu zareagował - na boisku pojawili się Fati i Dembélé, a opuścili je Traoré oraz Aubameyang. Sytuacja była jednak bardzo trudna. 

W 73. minucie świetnie z dystansu uderzył Dani Alves, a piłka po dwóch dobitkach - Ansu i Frenkiego - wylądowała w siatce, jednak Ansu Fati w momencie strzału znajdował się na pozycji spalonej i sędzia trafienie anulował. W kolejnej akcji ładny strzał z dystansu oddał Dembélé, niestety minimalnie niecelny. Już w doliczonym czasie gry okazję do strzału miał jeszcze Depay, ale został zablokowany. Barcelona nie zdołała zdobyć nawet jednej bramki i zasłużenie przegrała na Camp Nou z Villarrealem. Był to mecz trudny do oglądania. Piłkarze nie wykazali choćby odrobiny chęci i nawet gole gości nie zmieniły poziomu zaangażowania i intensywności. Dla podopiecznych Xaviego sezon dobiegł już końca i miejmy nadzieję, że kolejny będzie zdecydowanie lepszy.

Barcelona: Ter Stegen; Alves (min. 80, Mingueza), Araujo, Lenglet, Alba; F. De Jong, Busquets, Gavi (min. 71, Puig); Adama (min. 57, Dembélé), Aubameyang (min. 57, Ansu Fati), Ferran (min. 71, Memphis).

Villarreal: Rulli; Gaspar (min. 67, Aurier), Albiol, Torres, Pedraza (min. 83, Rubén Peña); Trigueros (min. 67, Estupiñán), Capoue, Parejo, Moi Gómez (min. 83, Chukwueze); Alcácer (min. 67, Jackson), Lo Celso.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jest jeden duży minus i jeden duży plus tego meczu . Minus jest taki że był on słaby w naszym wykonaniu i w drugiej połowie nie dało się na to patrzeć a plus jest taki że był to ostatni mecz tego sezonu i wreszcie nastąpił koniec . Mam nadzieje że pozyskamy Roberta , Fati będzie zdrowy i odzyska pewność siebie i dynamikę , Pedri będzie naszym mózgiem , Araujo filarem obrony , Ter Stegen wróci do formy i nastepny sezon będzie lepszy w którym powalczymy o mistrzostwo Hiszpanii i dotrzemy chociaż do ćwierćfinału ligi mistrzów bo ten sezon po za kilkoma dobrymi momentami głównie odkąd Xavi został trenerem był słaby i tak do tego trzeba podejść wiadomo było że nie było co się nastawiać na nie wiadomo co ale długimi fragmentami szczególnie w pierwszej połowie sezonu nie dało się na to patrzeć i było mega przykro dobre transfery w zimie i nowy trener dały tej drużynie tlen z tym że na krótko bo końcówka sezonu znowu była słaba z wielkim rozczarowaniem i odpadnięciem w lidze Europy na szczęście jest koniec i liczę na nowe rozdanie nie wyobrażam sobie że nowy sezon będzie wyglądał tak jak ten . Także pora na odpoczynek i z nową energią i pasją należy wyczekiwać nowego sezonu to się tyczy zarówno piłkarzy którzy zostaną w klubie jak i kibiców . Wierzę że będzie dobrze :)
« Powrót do wszystkich komentarzy