Philippe Coutinho: Pobyt w Barcelonie nie był taki, jakiego oczekiwałem

Maciej Łoś

21 maja 2022, 19:00

AS, Daily Mail

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Aston Villa w zeszłym tygodniu wykupiła Philippe Coutinho, a to oznacza, że przygoda Brazylijczyka w Barcelonie skończyła się. Dziś pomocnik został zapytany przez Daily Mail o ten etap swojej kariery.

Urazy: Pobyt w Barcelonie nie był taki, jakiego oczekiwałem. Ale takie jest życie. Jedyny raz, kiedy czułem się zaniepokojony, to po złapaniu kontuzji. Nie grałem przez dziewięć miesięcy, do tego byłem operowany trzy razy. Wtedy martwiłem się powrotem do gry. Teraz wszystko wróciło do normalności, jestem szczęśliwy i cieszę się, że zostanę w Aston Villi na dłużej.

Doświadczenia: Nie żałuję niczego. Życie pełne jest lepszych i gorszych momentów. Od dziecka marzyłem o tym, żeby grać w Barcelonie. Teraz jest to już przeszłość i cieszę się na to, co przygotował dla mnie los. Na Camp Nou nauczyłem się bardzo wiele. To nie był dla mnie łatwy czas, ale wzmocnił mnie mentalnie.

Odbudowa: Tęskniłem za tym, żeby cieszyć się grą, a dziś znów kocham piłkę nożną. Przez długi czas nie czułem tego, teraz to uczucie wróciło. Dlatego zdecydowałem się pozostać w Aston Villi.

Steven Gerrard: Trafiłem tu głównie dlatego, że Steve do mnie zadzwonił. Rozmawialiśmy na temat wielu rzeczy i on był jedną z pierwszych osób z Aston Villi, która się do mnie odezwała. Przyszedłem tu dzięki niemu. Byłem w domu, kiedy skontaktował się ze mną na Zoomie. Cieszę się z decyzji o przejściu do tego klubu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

U Cou problemem zawsze była głowa. W Liverpoolu cały projekt kręcił się dookoła niego i efekty były widok. U nas nie mógł liczyć na ten luksus, miał być po prostu kolejnym z wielu grających na sukces Leo. Było w nim widać brak pewności siebie, brak skłonności do podejmowania ryzyka, na własne życzenie sprowadził się do roli statysty.

Ile dali za Cou ?

Drogi Cou, każdy się spodziewał że twoja przygoda będzie wyglądać inaczej, każdy myślał że poniesiesz Barce i podwyzszysz poziom sportowy. Zdezyles się z ściana, Barcelona to miejsce kreatywne, tutaj musisz zaskakiwać i robić nieszablonowe rzeczy na pozycji na którą cię sprowadzono. Nie wyszło byłem wielkim fanem twojego przyjścia do FCB ale jednak real life to nie FIFA na konsolce...... powodzenia!

W stosunku do klubu zawsze był w porządku, a ta wpadka idzie na konto osób, które odpowiadały za ten transfer. Niestety będzie zapamiętany jako znak czasów Bartomeu i fatalnej polityki transferowej klubu. Z samym zawodnikiem nie było jakiś problemów/skandali, a na koniec nawet ułatwił odejście rezygnując z sporej części pensji. W skrócie dobrze, że to już koniec, ale powodzenia Philippe w dalszej karierze.

Powodzenia i dużo sukcesów w Aston :)

To co my mamy powiedzieć. Koleś zarabiał prawie najlepiej na świecie a grał jak zwykły średniak

Start miał dobry potem było niestety gorzej

Mówiąc bardzo delikatnie. Najważniejsze, że już Cię tu nie ma.