Iago Aspas: Gdybyśmy strzelili drugiego gola, włączylibyśmy się do walki

Julia Cicha

11 maja 2022, 09:30

Marca

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Iago Aspas strzelił wczoraj gola, co jednak nie dało Celcie punktów przeciwko Barcelonie. Po meczu napastnik udzielił wypowiedzi dla mediów.

- Chcę przekazać wyrazy wsparcia dla Araujo. Mam nadzieję, że ma się lepiej.

- Mieliśmy więcej okazji od rywali. Kiedy nie jest się efektywnym, tak się dzieje. Dwa strzały Barçy wpadły, w drugiej połowie też szybko strzeliła gola. Po naszej bramce mogliśmy włączyć się do walki. Kiedy jednak zostaliśmy w dziesiątkę, boisko robiło się już dla nas bardzo duże. Godnie rywalizowaliśmy.

- Nie umiałem wykończyć strzału prawą nogą. Myślę, że przy wyniku 2:3 na 20 minut przed końcem włączylibyśmy się do walki.

- Kiedy zobaczyłem zderzenie, Araujo szedł dalej, ale już nie czuł się dobrze. Miał zwieszoną głowę, więc zawołaliśmy lekarzy. Później pojawił się problem z noszami.

Krótkiej wypowiedzi udzielił również Fran Beltran: - mieliśmy wiele okazji, ale kiedy ich nie wykorzystujesz, rywal cię karze. Rozegraliśmy świetny mecz, oby tak dalej. Barça ma świetnych piłkarzy, choć nie jest taka jak wcześniej. Gracze mają jakość i nie jest im trudno strzelać gole. To dla nas słodko-gorzki sezon. Nie osiągnęliśmy tego, co chcieliśmy. Musimy pracować w kolejnym sezonie, by znaleźć się wyżej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Sztampowa wypowiedź zawodników z tego pokroju klubów, gdybyśmy.....

Mam jakiś sentyment do Aspasa - profesjonalista, wielki goleador i grająca legenda Celty - do dzisiaj bardzo mi szkoda jego przygody w Liverpoolu bo każdy w nim widział następcę Fernando Torresa i go to przygniotło.
Odnośnie meczu to prawda jest taka że mecz był bardzo fajny, było dużo walki i przy odrobinie szczęścia Celta mogła bardzo utrudnić nam zdobycie 3 punktów.

Momentami miałem wrażenie, że chłopaki zamienili się koszulkami, a tą z nazwiskiem"Aspas" miał Ferran Torres. Przynajmniej jedna im wpadła. Dobry mecz grali. Ogólnie to jest dobry zespół.

Aspas- gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem!

ale tak całkiem serio-lubię go, i wczoraj potwierdził klasę nie tylko jako piłkarza ale i człowieka, nie oglądał, nie zastanawiał się a szybko przewrócił Araujo na bok, w takich sytuacjach to bardzo ważne przy braku przytomności. Dziękujemy Ci za to!