Barcelona wywozi ważne trzy punkty z San Sebastián

Błażej Gwozdowski

21 kwietnia 2022, 20:18

250 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Sociedad

RSO

Herb Real Sociedad

0:1

Herb Real Sociedad

FC Barcelona

FCB

  • 11' Pierre-Emerick Aubameyang 
  • Czwartek, 21 kwietnia 21:30
  • Reale Arena
  • Eleven Sports 1
  • Barcelona wygrała na Anoeta po bramce Aubameyanga w pierwszej połowie meczu
  • Real Sociedad bardzo naciskał w drugiej połowie, ale dzięki dobrej postawie Érica Garcíi i Ter Stegena udało się utrzymać prowadzenie
  • Z urazem kolana boisko opuścił Ronald Araujo, a pomniejsze problemy mieli także Piqué, Alba i Dani Alves 

Porażka z Cádizem na Camp Nou pozbawiła złudzeń największych optymistów. W końcówce sezonu to Real znów zaczął wygrywać, a Barcelonę dopadł kryzys formy. W efekcie rywalizacja o drugie miejsce w tabeli LaLigi stała się ciekawsza. W związku z tym Xavi nie zamierzał eksperymentować przed meczem z Realem Sociedad. Do pierwszego składu wrócili Alves, Piqué i Araujo, a w ataku znów mogliśmy zobaczyć tercet Ferran, Aubameyang, Dembélé. Nie było żadnych rotacji w środku pola - obok Sergio i Frenkiego wystąpił Gavi.

Goście już w trzeciej minucie mogli sprawić sobie fatalny początek meczu po tym, jak Ferran podał piłkę do atakowanego przez Isaka Ter Stegena. Na szczęście skończyło się na strachu i złości niemieckiego golkipera. Barcelona próbowała za sprawą Dembélé i Frenkiego, ale Francuz został zablokowany, a strzał z dystansu De Jonga był bardzo niecelny. W 9. minucie Sergio zagrał świetną piłkę prostopadłą do Aubameyanga, jednak Remiro uprzedził Gabończyka. Kolejna akcja gości również była bardzo groźna, ale Dembélé trafił w słupek. Piłka szybko jednak wróciła w pole karne, gdzie Ferran dośrodkował ponad bramkarzem gospodarzy, a Aubameyang z najbliższej odległości trafił do siatki. W 13. minucie Barça dobrze wyszła z kontratakiem, który zaprzepaścił złym podaniem Dembélé.

Podopieczni Xaviego kontynuowali swoje ataki. W 17. minucie po odegraniu Daniego Alvesa okazję miał Ferran, jednak wyraźnie przestrzelił. Kilka następnych minut należało już do gospodarzy, którzy mieli jednak spory problem ze sforsowaniem defensywy Barcelony. W 28. minucie Frenkie miał sporo czasu, by przygotować sobie pozycję do strzału zza pola karnego. Niestety o ile pomysł był bardzo dobry, o tyle wykonanie już trochę gorsze. Niecelnie uderzył także Ferran w 39. i Aubameyang w 40. minucie. Real Sociedad odpowiedział świetną akcją Sorlotha i Isaka, ale Szwed fatalnie spudłował. Goście utrzymali prowadzenie do końca pierwszej połowy i mogli ze spokojem udać się na przerwę. 

Real Sociedad powinien wyrównać zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy, ale Sorloth dwukrotnie się pomylił. Tymczasem Xavi musiał dokonać zmiany - problem z kolanem miał Araujo i jego miejsce na boisku zajął Éric García. Barcelona broniła się coraz głębiej, a problemy fizyczne zgłaszali także Piqué i Jordi Alba. Obaj pozostali jednak na murawie. W 58. minucie kolejną okazję miał Sorloth i ponownie zawiódł, przegrywając pojedynek z Ter Stegenem. A Xavi znów musiał zmieniać, po tym jak na murawę padł Dani Alves. Brazylijczyka zastąpił Dest. W 68. minucie bardzo niebezpiecznie było w polu karnym Barcelony po dośrodkowaniu Januzaja, na szczęście przytomnie interweniował Ter Stegen.

W 74. minucie Ferran znakomicie odegrał do Gaviego, a 17-latek uderzył z pierwszej piłki - niestety bardzo nieczysto i przez to niecelnie. Końcówka nie była łatwa dla gości, którzy musieli odpierać kolejne ataki Realu Sociedad. Momenty dłuższego rozgrywania piłki pozwalały jednak złapać oddech i nawet zagrozić dobrze dysponowanym gospodarzom. Świetną zmianę dał Éric García, który w defensywie był praktycznie bezbłędny. Barcelona może nie zachwyciła, ale zdobyła piekielnie ważne trzy punkty i pozostaje faworytem w wyścigu o drugą lokatę w tabeli na koniec sezonu.

Real Sociedad: Remiro, Zaldua (min. 81, Gorosabel), Zubeldia, Le Normand, Rico, Zubimendi (min. 90+1, Guevara), Merino, Rafinha (min. 81, Guridi), Januzaj (min. 86, Martin), Isak (min. 87, Portu), Sorloth.

Barcelona: Ter Stegen, Alves (min. 66, Dest), Piqué (min. 82, Lenglet), Araujo (min. 55, Éric García), Jordi Alba, Busquets, Frenkie de Jong, Gavi, Dembélé, Aubameyang (min. 82, Luuk de Jong), Torres.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja bym spróbował zagrać depayem na skrzydle zamiast toressa, ciekawe jakby to wtedy wyglądało z przodu

@tutajBagno Lepiej.

@tutajBagno jak dla mnie Holender daje o wiele mniej w ataku, obronie niz HISZPAN. Depay zawsze może wejśćod 60 min.

@mikokarla tak naprawdę to depay po kontuzji zagrał może ostatni mecz 15 min na skrzydle, a wcześniej jak dobrze pamiętam zawsze jeśli wchodził to za Aube na 9, mnie po prostu ciekawi jakby wyglądało połączenie i zgranie Depay, Auba i Dembele z przodu
« Powrót do wszystkich komentarzy