El Confidencial: Gerard Piqué narzekał Rubialesowi na pracę sędziów po jednym z meczów

Dariusz Maruszczak

21 kwietnia 2022, 09:47

El Confidencial

84 komentarze

Fot. Getty Images

  • El Confidencial ujawnił dziś, że Gerard Piqué narzekał Luisowi Rubialesowi na pracę sędziów po jednym z meczów
  • Prezes RFEF nie ocenił sytuacji, ale wskazał, że w Federacji nie ma faworyzowania żadnej ze stron
  • Dziennik przypomina, że kilka dni później doszło do kontrowersji w El Clásico

Chodzi o spotkanie Barcelony z Realem Sociedad w grudniu 2019 roku. Zakończyło się ono remisem, a Blaugranie nie podyktowano rzutu karnego po zajściu w polu karnym w doliczonym czasie gry. Luis Suárez dośrodkował w „szesnastkę”, a Piqué nie zdołał sięgnąć piłki, zatrzymywany przez jednego z rywali. Obrońca nie krył oburzenia, zwłaszcza że w pierwszej połowie podyktowano jedenastkę po podobnym zagraniu Busquetsa.

El Confidencial ujawniło rozmowę prowadzoną na WhatsAppie po tym meczu między Piqué i Rubialesem. To prezes RFEF jako pierwszy napisał do obrońcy.

Rubiales: Jak się macie?

Piqué: Jesteśmy wkurzeni, dziś narobili bałaganu.

Rubiales: Co się stało, nie widziałem tej sytuacji z VARem?

Piqué: Cóż, nie skonsultowali się z VARem, a był klarowny karny. Ci z VAR też nic nie powiedzieli, a powinni byli zawiadomić arbitra. Zwłaszcza, jeśli odgwizdujesz akcję z Busim w pierwszej połowie.

Następnie Rubiales nagrał Piqué wiadomość głosową, którą El Confidencial przedstawiło w tekście, a nie w formie nagrania: Wiesz, jak to jest, Geri? Albo jest klarowny, albo… nie widziałem tego. Słowo honoru. Jestem w Sewilli, tu też jest telewizor, ale nie widziałem tej akcji. Wiem, że podyktowano przeciw wam wątpliwy rzut karny, a gdy tak jest, nie interweniują ani na dobre, ani na złe [Rubiales tłumaczy, że VAR nie wchodzi do akcji, gdy podyktowany rzut karny wzbudza wątpliwości sędziów lub gdy nie odgwizdano jedenastki w niejasnej sytuacji]. Wiem, że nie odgwizdali jednego, gdy byłeś trzymany, tak mi powiedzieli. Jednak w przypadku chwytania również albo jest ono bardzo klarowne, albo też nie interweniują. Cóż, zobaczę to później. Jeśli się pomylili, wiesz, że ze mną w środku nie ma żadnych chęci do skrzywdzenia kogoś lub odniesienia przez kogoś korzyści, wiesz o tym?

Piqué odparł już tylko, że drużyna wsiada do samolotu, a rozmowa dobiegła końca. El Confidencial buduje narrację, że te wydarzenia mogły mieć wpływ na rozgrywane kilka dni później El Clásico, w którym Real domagał się podyktowania dwóch rzutów karnych. Najpierw Clement Lenglet kopnął Raphaëla Varane’a w „szesnastce”, a następnie obrońca Los Blancos był ciągnięty za koszulkę przez Ivana Rakiticia. Francuz bronił się, że przypadkowo trafił rywala, a Chorwat zwracał uwagę, że takich sytuacji jak ta z jego udziałem jest dużo w trakcie spotkania. Dziennik ujawniający nagrania Piqué i Rubialesa nie odnosi się jednak do zagrania ręką Benzemy przed akcją z Lengletem oraz kontrowersyjnego spotkania z Atlético trzy tygodnie później, w którym to Barça była bardziej poszkodowana przez sędziów w sezonie pełnym dyskusyjnych dla Blaugrany i Realu decyzji.

El Confidencial pisze również o potencjalnej bardzo negatywnej reakcji kibiców Realu Sociedad podczas dzisiejszego meczu z Barceloną. Mają oni wyrazić swój sprzeciw w związku z podejrzanymi relacjami Piqué i Rubialesa.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Jeśli się pomylili, wiesz, że ze mną w środku nie ma żadnych chęci do skrzywdzenia kogoś lub odniesienia przez kogoś korzyści, wiesz o tym?"

Tyle w temacie "nacisków" i "presji". Sam Rubiales mówi, że nie będzie bawił się w żadne krzywdzenia albo wyciągania kogokolwiek, a po prostu błędy są, bo sędziowie to ludzie. To cały sens tej rozmowy. Można się rozejść.

Fakt, że Pique prowadzi prywatne rozmowy ze swoim kolegą nie może nikogo dziwić. Sam mam paru znajomych, którzy mają różne funkcje publiczne i znaliśmy się na długo przed tym nim je objęli. Logiczne chyba, że nagle nie zerwiemy kontaktu albo nie wprowadzimy protokołu dyplomatycznego w PRYWATNYCH rozmowach.

Materiały byłyby szokujące, gdyby treść była inna. Ja tu nie widzę Pique, który błaga, żeby Rubiales koniecznie kazał sędziom gwizdać pod Barcę albo takiej deklaracji Rubialesa, a zatem skala skandalu jest umiarkowana.

@Ryjewski Czemu oceniasz całą aferę taśmową akurat na podstawie najmniej przypałowej taśmy? W innych taśmach nie ma treści dowodzących o "naciskach" i "presji" albo ,że Rubiales zrobił dla niego przysługę z licencją wbrew regulaminowi i kosztem innych drużyn?

Typowy brak presji i nacisków:
- "Rubi, musisz dla mnie to załatwić, cholera. Tak chcę zagrać na Igrzyskach, że się zesram. I musimy to zachować w wielkiej tajemnicy, gościu."
- "Dlatego cholera, odwróć to, Rubi. Mamy czas do 8 sierpnia, by o tym porozmawiać. Pomyślmy, ok? Nie straćmy tego”."
- "Jeśli możecie uniknąć wstawienia nas do katalońskiej grupy, tym lepiej ...To najbardziej cholerny region. Dlatego mówię ci, że jeśli jakby nie jesteśmy w Hiszpanii, to możesz nas wysłać na każde zadupie" - To było za wiele dla sternika związku: „Zabiją nas, jak to zrobimy. Wyobrażasz sobie, że Marbella leci do Andorry? Zabiją mnie!!!”.

Wybrałeś sobie jedną pasującą taśmę by bronić go odnośnie całego skandalu i przedstawić sytuacje, że to tylko rozmowy kolegów. Ta ostatnia taśma to wypierdek w porównaniu do poprzednich i prawdopodobnie kolejnych. A skala skandalu nie jest "umiarkowana" ze względu na wieczne zarzuty Pique o układy, znajomości, faworyzowanie itd. Skale skandalu podbiła skala hipokryzji ;)

@Szkeri95 to też akurat wyjaśnili - licencję miał przejąć klub z regionu, a ostatecznie i tak tylko Andora się zgodziła zapłacić dług, więc ona przejęła licencję.
Pique prosił też o inną grupę niż katalońska i tu też nic nie wskórał.

Są akurat chyba tam bardziej moralnie wątpliwe rzeczy - żebranie o wstawiennictwo w sprawie miejsca w kadrze IO (choć tez nieskuteczne. Słaby trochę ten kolega z Rubiego).
« Powrót do wszystkich komentarzy