Barcelona - Eintracht: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

15 kwietnia 2022, 00:03

47 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:3

Herb FC Barcelona

Eintracht Frankfurt

FRA

  • Sergio Busquets 90'
  • Memphis Depay 90' (k.)
  • 4' (k.), 67' Filip Kostic 
  • 36' Rafael Borre 
  • Czwartek, 14 kwietnia 21:00
  • Camp Nou
  • Viaplay

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku z Eintrachtem na Camp Nou w Lidze Europy okiem Redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: Dembélé i ostatnie 9 minut meczu 

Poszukiwanie pozytywów po takim meczu zawsze przypomina tłumaczenie seryjnego mordercy problemami z dzieciństwa. Mimo wszystko spróbujmy. Na pewno warto napisać kilka miłych słów na temat Dembélé, który co prawda w większości swoich szarż ostatecznie podejmował błędne decyzje, ale swoją uporczywością jako jedyny odpowiadał jakkolwiek na intensywność i agresję prezentowaną przez gości. Dopiero w doliczonym przez sędziego czasie gry podopieczni Xaviego zaczęli znajdować drogę do bramki i być może gdyby mecz trwał jeszcze pięć minut, to gospodarze doprowadziliby do dogrywki. Gole Sergio i Memphisa z rzutu karnego to jednak co najwyżej dowód na to, że ten mecz był spokojnie do wygrania przy innej postawie zespołu.

Najgorsze: w zasadzie cała reszta wieczoru na Camp Nou

Dzisiejsze widowisko rozpoczęło się dość traumatycznie dla kibiców Barcelony, a sama końcówka tylko nieznacznie poprawiła obraz, jaki Katalończycy po sobie pozostawili. Liczne błędy w defensywie, problemy z utrzymaniem właściwej intensywności, straty w środku pola oraz bardzo przewidywalne ataki skrzydłami to tylko niektóre grzechy Barçy Xaviego. Nieumiejętność stworzenia przewagi w środku pola zdefiniowała całe spotkanie, a Eintracht bez problemu przyjął takie warunki, napędzając akcje skrzydłami za pomocą szybkich wahadłowych. Ostateczne rozstrzygnięcie boli tym bardziej, że Xavi miał kompletne dane na temat sposobu gry rywali po meczu we Frankfurcie. Mimo to nie dokonał żadnych istotnych zmian w taktyce i zawierzył jakości piłkarzy. Efekt najlepiej widoczny był w 90. minucie, kiedy na tablicy wyników widniało 0:3. Na domiar złego urazu doznał Pedri i bardzo możliwe, że w większości pozostałych do rozegrania meczów ligowych trzeba będzie sobie radzić bez kluczowego pomocnika.

Osobny akapit można by napisać na temat atmosfery na Camp Nou - problem socios sprzedających bilety nabyte za niewielkie sumy nie mógł uderzyć w Klub bardziej, niż stało się to dzisiaj. Tym bardziej, że odczucia były takie, jakby Barcelona grała po raz drugi na wyjeździe.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najlepsze - zimny prysznic już w tym sezonie, który i tak jest przejściowy. Kibice, ale chyba trochę i zawodnicy już uwierzyli w mit potężnej Barcy. Dobre podstawy i owszem, ale potęgą jeszcze nie jesteśmy i nie starając się na 100% w każdym meczu możemy przegrać z po prostu zdeterminowaną i wybieganą drużyną.
Najgorsze - wrażliwość formy zespołu od formy kilku zaledwie graczy na kluczowych pozycjach. Pedri, Torres, Alba, Busquets - których z nich nie gra najlepszego meczu i odbija się to na całej drużynie. Wąska kadra na kluczowych pozycjach, powoduje że tacy gracze są też fizycznie zbyt obciążeni.

Zwróciłbym uwagę, że w sumie niewiele drużyn jest w stanie wytrzymać przeciwko nam mocny pressing, szybkie przesuwanie w obronie, ciasną asekurację przez pełniutkie 90 minut+. Zwykle po 60 minucie pojawiają się dziury. Wyjście na mecz z takimi drużynami Kessie'm, i dwoma dobrze broniącymi bocznymi obrońcami i po tej 60 minucie wprowadzenie mocniej naciskających graczy, szybciej grających środkiem, może być częścią rozwiązania.

@AxelF który to już przejściowy sezon xd

@Mezocyklon87 pierwszy... w zasadzie pierwsze pół Xaviego. "XD"

@AxelF jaki przejściowy?? U nas nie ma sezonów przejściowych ;)
« Powrót do wszystkich komentarzy