Xavi Hernández: Robert Lewandowski? To świetny piłkarz, ale nie mogę powiedzieć nic więcej

Julia Cicha

13 kwietnia 2022, 14:45

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym rewanżem z Eintrachtem. Trener nie chciał powiedzieć zbyt wiele na temat Roberta Lewandowskiego i skupił się na konieczności poprawieniu błędów takich jak straty piłki i pozwalanie na kontrataki rywali.

[Barça TV] Co musicie poprawić w porównaniu do pierwszego meczu, by awansować?

Przede wszystkim straty piłki, które powodowały kontrataki. Będziemy grali u siebie, murawa będzie dobra, więc nie będziemy mieli tej „wymówki”. Trzeba powstrzymać kontry i starać się bronić z piłką. Musimy grać nieco intensywniej i lepiej rywalizować. W pierwszym spotkaniu przeciwnicy bardzo skomplikowali nam życie. Teraz musimy być lepsi piłkarsko. Przed nami trudny rywal z jasnymi pomysłami, które dobrze realizuje.

[Xavi Campos, Catalunya Radio] Co musicie zrobić, żeby lepiej atakować? Szczególnie w pierwszej połowie mieliście z tym problemy.

Musimy być bardziej odpowiedzialni z piłką i nie zaliczać tak wielu strat. Obejrzeliśmy powtórki strat, które nie mogą się przytrafiać na naszym poziomie. Prawdą jest też, że murawa nie była w dobrym stanie, co dla nas jest bardzo ważne. Jutro będzie już dobra. Musimy też wiedzieć, kiedy atakować wolną przestrzeń. Ważny jest timing, rozwiązania w wyprowadzaniu piłki, gdy rywale naciskają. Dziś dużo rozmawialiśmy o taktyce.

[Marta Ramon, RAC1] Czy jutrzejszy mecz jest na tyle ważny, by zaryzykować z Piqué? Jak oceniasz rozwój Araujo i Érica, którzy będą liderami obrony, jeśli Gerard ostatecznie nie zagra?

W kwestii Piqué będzie to zależało od jego odczuć. Nie ma wątpliwości, że chce zagrać. Mamy szansę awansować do półfinału Ligi Europy. Zobaczymy jutro. Jeśli nie będzie gotowy na 100%, trudno będzie, by zagrał w spotkaniu na takim poziomie.

[Adria Albets, Cadena SER] Jakie terminy ustalacie sobie z Ansu Fatim? On mówił, że czuje się dobrze, a Laporta mówił o 10-15 dniach.

Powtórzę to samo, nic nie ustalamy. Chodzi o to, żeby czuł się dobrze. Dzisiaj na przykład bardzo dobrze biegał, to było jego maksimum. Widzę, że jest szczęśliwy, to najważniejsze. Wszystko zależy od niego.

[Josep Capel, Radio Nacional] Jak ważna może być jutro atmosfera na Camp Nou? W tym sezonie w Lidze Europy trudno gra się wam na wyjeździe.

To jeden z kluczowych aspektów. Nasi kibice są wspaniali, jutro na pewno nam pomogą. My damy z siebie wszystko i postaramy się, by, niezależnie od tego, co się wydarzy, fani opuścili stadion zadowoleni.

[Helena Condis, Cadena COPE] Czym byłby dla ciebie jutro awans do półfinału?

To krok naprzód i jeden z naszych celów w tym sezonie. Na początku nim nie był, bo chcieliśmy wygrać Ligę Mistrzów. Liga Europy nie jest tak wartościowa, ale to europejski tytuł, który nas motywuje i cieszy. Wczoraj oglądaliśmy mecze w domach, to musi nas boleć i dodawać nam odwagi do gry. Awans byłby ważnym krokiem dla wszystkich. Chcemy pokazać, że rywalizujemy w Europie.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Czy uważasz, że macie obowiązek awansu? Może to dodać presji szatni?

Jesteśmy Barçą, mamy obowiązek dobrej gry i wygrywania. Zwycięstwo 1:0 po golu w 90’ nam nie wystarcza. Przez cały tydzień trwa debata, o tym, co się stało, a przecież wygraliśmy. Barcelona taka jest, wiemy o tym. Musimy być wspaniali we wszystkim, co robimy. Dlatego to najtrudniejszy klub na świecie, najbardziej wymagający. Nie ma drugiego takiego. Musimy spróbować wygrywać, grając bardzo dobrze. To najtrudniejsze zadanie.

[David Ibanez, Mediaset] Real nie grał wczoraj całkiem dobrze, ale awansował. Czy jego pozostanie w Lidze Mistrzów może wam pomóc w lidze?

Przede wszystkim pokazuje to, że LaLiga nie ma się tak źle i nie jest tak daleko za Premier League, jak się mówiło. Na razie mamy dwie hiszpańskie drużyny w półfinale, a dziś gra kolejna. Obejrzałem oba wczorajsze mecze. Naszym celem jest awans do Ligi Mistrzów i rywalizacja z tymi zespołami. Ostatnio na konferencji ktoś pytał mnie, czy Villarreal jest zaliczany do wielkich drużyn. Teraz już chyba jest, nie? [śmiech] Dopiszcie go na listę. Z Villarrealem też wygraliśmy.

[Anais Marti, La Vanguardia] We Frankfurcie kibice mocno dopingowali Eintracht. Teraz mówi się, że do Barcelony przyleci aż 25 tysięcy fanów. Martwi cię, że aż tyle osób będzie chciało wejść na Camp Nou?

To normalne. Dla Eintrachtu to najważniejszy dwumecz od wielu lat. My musimy odpowiedzieć taką samą intensywnością i chęciami. Tak musi być ze wszystkimi rywalami. Niech kibice dopingują nas jutro tak, jak robią to od początku mojej pracy w klubie. Na pewno będą z nami.

[Francesc Latorre, TV3] Po ostatnim meczu mówiłeś nieco o zmęczeniu psychicznym. Mógłbyś rozwinąć, o co ci chodziło? Jak można sobie z tym poradzić?

Każdy mecz jest ważny. Zespoły występujące w europejskich pucharach, szczególnie w Lidze Europy w czwartki, mają potem problem wygrać w niedzielę w lidze. Widać to w ostatnich wynikach różnych drużyn. Trzeba skupić się i jechać na kolejny stadion. To trudne. Na tym polega zmęczenie psychiczne, koncentracja spada i wydaje się, że będzie łatwiej, a wcale tak nie jest. Postaramy się zmotywować graczy, by wiedzieli, że każdy mecz jest niezwykle ważny.

[Alex Pintanel, Gol] Jedną z rzeczy, nad którymi pracowałeś, jest zwycięska mentalność. Czy to jedna z kluczowych rzeczy pozwalających zrozumieć waszą poprawę?

Tak. Składa się na to wiele rzeczy. Jesteśmy w dobrej formie i od dawna nie przegraliśmy, ale musimy grać lepiej. Mecze z Eintrachtem i Levante nie były najlepsze. Zawodnicy mają zwycięską mentalność, być może wcześniej była ona nieco uśpiona. Trzeba codziennie od nich wymagać. Każde spotkanie jest egzaminem. Cieszymy się rywalizacją o Ligę Europy, klub nie ma tego tytułu. Damy z siebie wszystko, by kibice byli z nas dumni. Muszą zobaczyć, że daliśmy z siebie wszystko, niezależnie od wyniku.

Robert Lewandowski jest łączony przez polskie media z Barceloną. Wiesz coś o tym? Chciałbyś go w swoim zespole?

Rozumiem to pytanie, ale to nie moment na rozmowę o Lewandowskim. Szanuję go, to świetny piłkarz, ale musimy skupić się na jutrzejszym meczu. Nie mogę powiedzieć nic więcej.

[Marc Fuste, Jugones] Zazdrościsz trochę Realowi, że wymagania wobec niego są nieco mniejsze? Wczoraj wydawało się, że przegra, ale awansował do półfinału i nawet kibice nie do końca to rozumieją. Czy wymagania w kwestii gry są wobec was większe?

Wymagania stawia nam nasza historia, nie Real. Nie patrzymy na Madryt. Od praktycznie 40 lat musimy wygrywać, grając dobrze. Tacy jesteśmy w Katalonii. Nie wiem, jak jest w Madrycie. Real to spektakularny rywal i trzeba go podziwiać, ale Barcelona to inna historia. Nie ma z tym nic wspólnego.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Jak ważne jest dla was posiadanie takiego gracza jak Luuk de Jong, który wchodzi na boisko i w dwie minuty strzela gola?

Bardzo cenię Luuka, wielokrotnie mówiłem, że jest wzorem. Zawsze trenuje na 100%. Nieważne, ile gra. Świetnie jest mieć go w zespole. De Jong dobrze chroni piłkę, współpracuje, bardzo się rozwinął, od kiedy przyszedłem do klubu. Rozumie grę, jest dojrzały.

[Didac Peyret, Sport] Czy odnosisz wrażenie, że Nico jest trudniej dostosować się do gry w elicie niż np. Gaviemu lub Pedriemu? W tym sezonie wielokrotnie go zmieniałeś. Czy brakuje mu czegoś w przygotowaniu fizycznym?

Nie sądzę, że o to chodzi. Nico nie zagrał źle z Levante. Pracował, utrzymywał piłkę, odzyskiwał ją. Dobrze go oceniamy. Jestem zadowolony z jego rozwoju i treningów. Problemem jest duża konkurencja. Będzie dla nas ważny. Oceniamy go bardzo pozytywnie. To młody piłkarz, pojawia się stres, presja, on dużo biega, ale nie brakuje mu nic fizycznie.

Jak oceniasz grę Fabio Blanco? Czy jest to opcja na przyszły sezon?

Gra w Barcelonie B i dobrze tam sobie radzi. Może grać z boku i w środku, dobrze się rozwija. Ocenimy go na koniec sezonu. Był w trudnej sytuacji, ale teraz ma się lepiej.

Czy agresywne kontrataki Eintrachtu was zaskoczyły? Oczekujecie jutro podobnej gry?

Tak, oczekuję podobnego przeciwnika. Bardzo dobrze sobie radził, nam zaszkodziły niepotrzebne straty piłki. Musimy uważać na wymiany pozycji przy kontratakach. To zaleta Eintrachtu.

Czy zaskoczyła cię atmosfera na stadionie we Frankfurcie?

Tak. Jasne jest, że w Niemczech są świetne stadiony, np. Bayernu, Borussii czy Schalke. We Frankfurcie nigdy wcześniej nie byłem. Jutro postaramy się przynajmniej dorównać przeciwnikom intensywnością gry.

Co będzie jutro kluczowe, by Eintracht nie narzucił wam swojego rytmu i by nie czuł się wygodnie w trakcie spotkania?

Mniej więcej to, co już mówiłem. Traciliśmy bardzo dużo piłek. Rywale wychodzą 4-5 piłkarzami do kontrataku, przez co cierpieliśmy. Musimy być ostrożni i lepiej bronić z piłką, lepiej się ustawiać, grać wysokim pressingiem. U siebie możemy poradzić sobie lepiej.

Czy macie jakąś szczególną piosenkę motywującą was przed ważnymi starciami?

Nie wiem. Nie mam mnie w autokarze z piłkarzami. Ostatnio, żeby dojść do stadionu, trzeba było przejść 200 metrów. Nie ma mnie też w szatni, tzn. kiedy w niej jestem, nie puszcza się muzyki, bo rozmawiamy. Potem puszczają, co chcą, nie ma tutaj zasad. [śmiech]

[TVE] Sergiño Dest otrzymał już pozwolenie na grę. Czy wobec problemów w obronie jest możliwe, że dostanie jutro minuty, mimo że nie jest w rytmie meczowym?

Skoro jest na liście, to może zagrać. Bardzo dobrze trenował, Memphis też. Odzyskujemy piłkarzy, to ważne, by osiągnąć postawione cele. Dest to ważny piłkarz, który wiele nam daje z lewej i z prawej strony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Lewy dobry pozer. Nadawałby się do dobijania piłek

Lewy Goat y nada mas

Żadnych Lewandowskich i Halandow. Darwin Núñez najlepsza opcja jaka jest teraz na pozycję nr.9

Jakiekolwiek rozmowy w temacie ewentualnego pozyskania drewna lewadowskiego do Barcy należy traktować jako pośmiewisko.

"Wczoraj oglądaliśmy mecze w domach, to musi nas boleć i dodawać nam odwagi do gry".
Strasznie boli...

Pytanie o Blanco i odpowiedź na nie pokazuje wprost że Xavi śledzi poczynania drużny rezerw. Bardzo mnie to cieszy. Jak to się mówi cudze chwalicie swego nie znacie :D

Zobaczcie jak ciekawie Pedri skomentował post Lewego na Facebook’u.
Wydaje mi się, że coś faktycznie jest na rzeczy. Z jednej strony chciałbym zobaczyć Polaka w Barcelonie, a z drugiej zastanawiam się czy byłoby to korzystne dla klubu pod względem finansowym. Czas pokaże…

To jest czasem niewiarygodne, jak mało tamtejsi pismacy pytają trenerów o sam mecz i samą grę.

A powody są pewnie dwa:
1) to się nie sprzedaje (albo gorzej sprzedaje),
2) sami niewiele o tym wiedzą.

A szkoda, bo Xavi umie o samej grze sporo i sensownie opowiedzieć. Ogólnie za mało już piłki w piłce...

no to jak on nie wie to kto ma wiedzieć, lewy by sie nam przydał i do tego jakby messi wrócił to spokojnie LM sie wygra