FC Barcelona znów rządzi w reprezentacji Hiszpanii

Mateusz Doniec

27 marca 2022, 10:00

Sport, Mundo Deportivo

8 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Hiszpania pokonała wczoraj reprezentację Albanii 2:1, uświetniając powrót kadry La Roja do Katalonii
  • Kluczowe role role w triumfie podopiecznych Luisa Enrique odegrali piłkarze FC Barcelony: strzelec gola Ferran Torres, Pedri, Gavi, Éric García  oraz wprowadzony w drugiej połowie Jordi Alba, który asystował przy trafieniu Daniego Olmo w 90. minucie
  • Sytuacja, w której czterech zawodników Dumy Katalonii rozpoczęło mecz reprezentacji Hiszpanii w pierwszym składzie, miała ostatni raz miejsce 25 czerwca 2018 roku (Piqué, Alba, Busquets, Iniesta)

Reprezentacja Hiszpanii wróciła wczoraj po 18 latach do Katalonii, a piłkarze Dumy Katalonii znów stali się decydującymi zawodnikami w kadrze La Roja. Ku uciesze nieco ponad 35 tysięcy kibiców zgromadzonych na RCDE Stadium podopieczni Luisa Enrique wyrwali w ostatnich minutach zwycięstwo 2:1 w meczu towarzyskim z Albanią za sprawą Daniego Olmo, który fantastycznym strzałem w okienko ustalił wynik spotkania. Prowadzenie dał natomiast reprezentacji Hiszpanii nowy napastnik FC Barcelony Ferran Torres, a wprowadzony w drugiej połowie Jordi Alba asystował przy trafieniu Olmo, notabene wychowanka Barçy.

Ferran Torres - goleador

Od pierwszej minuty Luis Enrique zdecydował się wystawić Érica Garcíę, Pedriego, Gaviego oraz Ferrana Torresa z Barcelony i do żadnego z nich nie można mieć zastrzeżeń. Najwięcej pochwał zebrał były napastnik Valencii i Manchesteru City, który po zejściu z prawego skrzydła na środek ataku otworzył wynik spotkania, wykorzystując świetne podanie Yeremiego Pino. 22-latek dał reprezentacji Hiszpanii prowadzenie chytrym strzałem nad Strakoshą. Była to już 13. bramka Ferrana w 23 meczach dla kadry La Roja. Torres jest już dla Hiszpanii równie kluczowym zawodnikiem co dla Barçy Xaviego, a jego liczby rozwiewają wszelkie wątpliwości.

Pedri - lider

W środku pola od początku zagrali Pedri i Gavi. Pierwszy z nich rozegrał całe spotkanie i został uznany przez hiszpańską prasę za lidera zespołu. Nowa „dziesiątka” reprezentacji Hiszpanii zanotowała 119 kontaktów z piłką, 99 dokładnych podań, 2 kluczowe podania 4 wygrane pojedynki, 4 przechwyty i 2 celne strzały. To również jego bardzo dobre zagranie do Jordiego Alby w 90. minucie poprzedziło asystę lewego obrońcy Barçy do Daniego Olmo. 19-latek dawał swojej drużynie spokój w krytycznych momentach i kontrolował grę, raz po raz próbując znaleźć uliczkę do podania w pole karne.

Gavi motorem napędowym

Gavi rozegrał natomiast 64 minuty i już od początku wykazywał się tym, czym skradł serca kibiców Blaugrany: energią, ambicją i zawziętością. Już w pierwszej części 17-latek miał dwie szanse na zdobycie bramki. Najpierw umiejętnie odwrócił się z piłką, wchodząc w pole karne, a później szybkim zwodem wypracował sobie pozycję do strzału lewą nogą, lecz w obu sytuacjach w porę interweniowali albańscy obrońcy. Młody pomocnik był jeszcze bliski asysty do Ferrana Torresa, lecz jego podanie górą z głębi pola było nieco za mocne.

Éric García - spokój w tyłach i podanie do przodu

Pełne spotkanie rozegrał również Éric García, choć w drugiej połowie wiele wskazywało na to, że zejdzie z murawy po ostrym wejściu jednego z Albańczyków. 21-latek szybko się jednak pozbierał i dokończył bezbłędne spotkanie w jego wykonaniu. Obrońca umiejętnie rozdzielał piłki w rozegraniu, a w defensywie nie miał zbyt dużo pracy, choć w pierwszej połowie goście domagali się rzutu karnego po rzekomym faulu wychowanka Barçy.

Asystujący Jordi Alba

W 64. minucie na murawę wszedł Jordi Alba, który przejął opaskę kapitańską i w swoim stylu próbował dorzucić piłę do jednego z napastników. Udało się to w końcu w 90. minucie spotkania, kiedy to 33-latek po podaniu górą Pedriego z pierwszej piłki zgrał do Daniego Olmo. Zawodnik RB Lipska poprawił sobie futbolówkę i uderzył prosto w okienko bramki Albanii, dając zwycięstwo reprezentacji Hiszpanii. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki łącznie z reprezentacyjnymi, była to już 11. asysta Katalończyka w tym sezonie.

Barça B ma swojego reprezentanta

Co ciekawe, na ławce rezerwowych zasiadł jeszcze szósty zawodnik Barcelony, a konkretnie Barçy B Arnau Tenas. 21-letni bramkarz został dowołany do dorosłej reprezentacji po tym, jak z powodów osobistych zgrupowanie musiał opuścić Robert Sánchez. - Rozmawialiśmy z selekcjonerem kadry U-21 Luisem de la Fuente, aby wypożyczył nam bramkarza. Dla nas było to bez różnicy. To Luis zadecydował, że odda nam Tenasa. My często spoglądamy na kadrę U-21. To nasze rezerwy – skomentował Luis Enrique.

Blaugrana u sterów

Warto dodać, że sytuacja, w której czterech zawodników Dumy Katalonii rozpoczęło mecz reprezentacji Hiszpanii w pierwszym składzie, miała ostatni raz miejsce 25 czerwca 2018 roku. Wtedy ówczesny selekcjoner Fernando Hierro wystawił od początku Gerarda Piqué, Jordiego Albę, Sergio Busquetsa i Andrésa Iniestę na trzeci mecz fazy grupowej mistrzostw świata w Rosji przeciwko reprezentacji Maroka.

W sumie na wczorajszy mecz La Rojy powołanych zostało aż sześciu zawodników Barçy, z czego pięciu odegrało kluczowe role. Dla porównania następne w kolejności Chlesea, Atlético, Manchester City i Villarreal użyczyły reprezentacji po dwóch piłkarzy, a Real Madryt reprezentował tylko prawy obrońca Dani Carvajal. Należy też pamiętać, że Luis Enrique dał odpocząć Sergio Busquetsowi. Liczba culés w hiszpańskiej kadrze może wzrosnąć jeszcze bardziej, jeśli do zdrowia, optymalnej formy i regularności wróci Ansu Fati, a Gerard Piqué zdecyduje się na powrót do reprezentacji. Co więcej, szeregi FC Barcelony może latem zasilić César Azpilicueta, który wczoraj rozegrał nieco ponad 20 minut. Podsumowując, wiele wskazuje na to, że piłkarze Blaugrany znów przejęli stery nad kadrą Hiszpanii i nic nie wskazuje na to, aby wobec coraz lepszej formy podopiecznych Xaviego ta tendencja miała się zmienić.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale, że Lucho nie zabrał Sergi Roberto na kadrę, to powinni się w Barcelonie obrazić.

Hiszpania pod względem młodości, umiejetności i trenera ma obecnie jedna z najlepszych kadr na swiecie i bedzie sie mocno liczyć na mistrzostwach świata + cieszy duza ilość naszych zawodników.

Fajnie, jak jest przerwa reprezentacyjna, to można obejrzeć mecz hiszpańskiej repry i jakby się Barce oglądało.
Nawet trener się zgadza :)

I dlatego Barcelona zawsze podchodzi do el clasico z większą determinacją. Po prostu gra tam więcej Hiszpanów niż w realu. Myślę że dla Hiszpana to nie jest zwykły mecz, zagraniczni mogą odbierać to mniej emocjnonalnie. To apropo niedawnego postu na białym portalu, że w Barcelonie wpaja się nienawiść przeciwko realowi u młodzieży.

Hiszpania ma jedną z najlepiej zapowiadających się kadr, mam nadzieję, że na mundialu uda się im coś osiągnąć.

No i dobrze niech trenuje och xavi i Busi może Enrique będzie miał jakieś ciekawe pomysły i xavi skorzysta.Jakby musieli latać do Ameryki płd. To ciężki temat niech grają w Europie.