Mario Kempes: Nie wiem, czy w Barcelonie przyjęliby Messiego z otwartymi ramionami

Julia Cicha

23 marca 2022, 21:00

Mundo Deportivo

115 komentarzy

Fot. Getty Images

Były napastnik Mario Kempes skomentował sytuację swojego rodaka Leo Messiego w PSG. Jego zdaniem zawodnik nie jest obecnie tak szczęśliwy, jak był w Barcelonie.

- Jeśli Messi jest zmęczony w PSG, powinien szybko wyjaśnić swoją sytuację i zobaczyć, co chce zrobić. Ma dość długi kontrakt. Nie wiem, czy Barça przyjęłaby go z otwartymi ramionami, bo odszedł w sposób, którego nic się nie spodziewał, a teraz wróciłby równie niespodziewanie. To skomplikowane.

- Widzę zmartwienie na twarzy Messiego. Martwi mnie to w kontekście tego, co może zrobić w reprezentacji Argentyny. Jego wygrane czy przegrane w PSG, Barcelonie czy Realu mnie nie obchodzą. Chcę tylko, żeby dawał z siebie 200% w reprezentacji. Niech będzie w jak najlepszej formie fizycznej i mentalnej.

- Paryż to nie Barcelona. W Barcelonie Leo był królem, w Paryżu nie jest tak zadowolony. Wciąż jest królem świata, ale wyniki nie są odpowiednie, co ma na niego wpływ, choć czasem się uśmiecha. Nie sądzę, by został w obecnym klubie na długo, jeśli dalej będzie tak, jak jest.

- Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów kibice wygwizdali Messiego i pozostałych piłkarzy. Na mnie też gwizdano, mówiono o mnie różne rzeczy, rzucano we mnie pomarańczami w Walencji, ale nigdy się nie poddałem. Ludzie zawsze oczekują od ciebie tego, co najlepsze. Możesz im to dać, ale w drużynie wszyscy są razem. Nikt się nie uchowa – ani najlepszy, ani najgorszy gracz. Wszyscy wygrywają lub przegrywają. Trzeba to przetrwać, nie wszystko może być różowe. Rządzą wyniki, trzeba to wytrzymać, masz kontrakt, płacą ci. Inaczej zmień zawód. Fani płacą za bilety i mają prawo krytykować, jeśli nie grasz dobrze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Po komentarzach jasno widać kto jest kibicem Barcelony a kto kibicem Messiego
« Powrót do wszystkich komentarzy