Dani Alves: Nasza misja polega na odzyskaniu tożsamości, która doprowadziła nas na szczyt

Dariusz Maruszczak

21 marca 2022, 00:41

Barca TV

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Dani Alves rozegrał swój mecz numer 400 w barwach Barcelony, wchodząc na boisko w końcówce starcia z Realem Madryt. Brazylijczyk miał dużo przemyśleń po końcowym gwizdku.

Jaką wiadomość wysyłacie po tym spotkaniu?

Jest bardzo prosta. Trzeba cieszyć się tą drużyną i tym klubem. To zwycięstwo naszych piłkarzy, sztabu i całego klubu. Jesteśmy Barceloną na dobre i na złe. Tak buduje się historię. Kolejny raz przeżyliśmy historyczny wieczór na stadionie rywala.

Które spotkanie byś wybrał z tych rozegranych na Bernabéu? 2:6, 0:4 z 2015 roku czy to 0:4?

Trudno wybrać. Zwyciężenie tutaj zawsze jest przyjemnością, a każdy moment jest wyjątkowy. Minęło dużo czasu od ostatniego zwycięstwa, a przełamanie passy to coś szczególnego, więc wybieram tę ostatnią wygraną. Trzeba żyć teraźniejszością, to wspaniały prezent, wspaniały wieczór.

Rozegrałeś mecz numer 400 w Barcelonie. Niedawno wydawało się to niemożliwe.

Myślę, że ta wygrana jest najlepszym prezentem, jaki mogłem dostać. Doceniam szacunek, jaki czuję ze strony klubu i kolegów. Wróciłem i staram się im dać do zrozumienia, gdzie są i o co toczy się gra. Nie chodzi tylko o futbol, ale o bronienie historii i barw, o przynależność... Młodzi zawodnicy muszą to wiedzieć. Ci z nas, którzy mają trochę więcej wiosen, muszą im to pokazać.

Trener powiedział, że trudno będzie zdobyć mistrzostwo. Może to być jednak zalążek budowy Barcelony, jakiej wszyscy byśmy chcieli?

Oczywiście. Misja polega na odzyskaniu tożsamości, która doprowadziła nas na szczyt. Barça ma określoną filozofię grania i bronienia. Myślę, że dziś stało się jasne, że jeśli będziemy robić to, co Barcelona zwykle robiła, przyjdą trofea i zwycięstwa, ponieważ właśnie w ten sposób klub je osiągał. Dużo marzymy, a marzenia nic nie kosztują. Dajmy z siebie wszystko, a potem zobaczymy, co się stanie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Coś cudownego, że wrócił. Oby to się podżegał. Jeden z najlepszych piłkarz w historii Barcy. Kocham Diabełka!
« Powrót do wszystkich komentarzy