Dyrektor generalny LaLigi: Umowa Barcelony z CVC musi być taka sama jak w przypadku reszty klubów

Dariusz Maruszczak

15 marca 2022, 10:30

AS

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Dyrektor generalny LaLigi Oscar Mayo w wywiadzie dla dziennika AS stwierdził, że Barcelona nie może wypracować innego porozumienia z CVC niż pozostałe kluby biorące udział w umowie. Chwalił też możliwości rozwoju drużyn dzięki projektowi Impulso.

AS: Dlaczego Plan Impulso jest tak ważny dla LaLigi?
Oscar Mayo: Zastrzyk 2 miliardów w kontrolowany, strategiczny i skoordynowany sposób zagwarantuje rozwój LaLigi w kolejnych latach. W ciągu 4-5 lat rozwiniemy się tak samo jak byśmy to zrobili w 20 lat. Dlatego jest to tak ważne, nawet na takim samym poziomie jak kontrola finansowa i centralizacja praw audiowizualnych. Efekt jest bardzo podobny.

Kiedy będzie to widoczne dla przychodów klubów i rozwoju praw telewizyjnych?
Na razie mamy gwarantowany trzyletni wzrost z praw międzynarodowych. Prawdziwy skok zobaczymy za 4-5 lat. W przypadku klubów jest szereg przychodów, które zaczną być widoczne w zależności od tego, jak strategiczne będą ich projekty i ile czasu zajmą. Będzie to widać w rok lub dwa lata. LaLiga już realizuje projekty, które wygenerują nam bezpośrednie przychody, ale największe będzie widać w ciągu trzech lat.

Jaka będzie kontrola nad przyznanymi pieniędzmi?
Zaangażowanie klubów polega na inwestowaniu w rozwój w określonych obszarach. Zaakceptowano kontrolowanie przez LaLigę przeznaczenia wydatków. Najpierw kluby będą je uzasadniać, a później będzie kontrola z audytami, aby zobaczyć, czy środki idą na zaproponowane cele.

Jak oceniasz odrzucenie środków zapobiegawczych, o które wnioskowały Real, Barcelona i Athletic?
Podjęto próbę powstrzymania projektu za wszelką cenę. Grożono pozwami i procesami karnymi, żebyśmy nie kontynuowali. Kluby to zatwierdziły i projekt był prowadzony dalej. Potem nastąpił atak medialny, żeby go zdyskredytować. Też nie zadziałało. Teraz odrzucono środki zapobiegawcze. Jesteśmy usatysfakcjonowani.

Barça chce teraz umowy z CVC. Jak idą negocjacje?
Nie ma negocjacji. Umowa przewiduje, że kluby, które nie przystąpiły do porozumienia, będą mogły to zrobić. Będą musieli sprawdzić, czy ona im pasuje…

Byłoby możliwe, żeby doszli do porozumienia tylko z CVC i na innych warunkach?
Umowa partnerska z CVC mówi, że fundusz nie będzie mógł zawrzeć żadnego bezpośredniego porozumienia z żadnym klubem, ale uznaje, że może pracować z tymi, którzy nie są w umowie, żeby do niej dołączyli, pod warunkiem, że będzie to na tych samych warunkach co w przypadku reszty klubów. Zawsze przy zatwierdzeniu przez LaLigę. Pieniądze, termin, zwrot i cele (70% na infrastrukturę, 15% na zadłużenie i 15% na zarobki) są takie same. Projekt został przegłosowany przez kluby. Z tego, co robiła Barca za Ferrana Revertera, mam wrażenie, że zamierzała podpisać to, co Real. Kiedy jesteś w Barcelonie, musisz pilnować swojej organizacji i mieć własne zdanie.

Czy koncepcja rozegrania meczu w Miami może zostać ponownie podjęta?
Znajduje się to w naszych planach. NBA i NFL robią to samo i nie mówi się o fałszowaniu rozgrywek, tak jak sugeruje się to tutaj. To byłaby wspaniała wiadomość zagrać tam lub w innym miejscu. Proces sądowy jest otwarty, ponieważ Federacja stawia przeszkody wszystkiemu, co proponuje LaLiga. Mam nadzieję, ze zrobimy to w perspektywie średnioterminowej, za dwa lub trzy lata. Znajduje się to w planie z CVC.

Co sądzisz na temat Superligi?
Nadal na nią pracują. Spróbowali Superligi i był to ogromny absurd. W trzy dni cały ekosystem piłkarski powiedział im, łącznie z kilkoma klubami, które były w projekcie, że tego nie chce.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jasne. Jeden wielki przekręt. Udupienie 10% przychodów z TV dla klubów na 50 lat, w zamian za UWAGA! POŻYCZKĘ, a nie żadne środki, której nie mogą wydać inaczej niż określony procent.
To La Liga wykorzystuje moment, że kluby po covidzie, potrzebowały kasy jak powietrza. Tyle je uratowało "finansowe fair play la liga", że i tak bez tego kredytu by wyzdychały. Sama LA Liga nie potrafiła latami choćby porównywalnego poziomu kasy do Premier Ligue wynegocjować, a teraz sprzedała się za porozumienie które odrzucili Niemcy i Włosi.
W PL jest już tendencja, by udział praw tv sprzedawanych w pakiecie pośrednikowi, który je sprzedaje razem na rynki - stacjom tv, był coraz mniejszy. Myśli się o platformie a'la netfilix, która będzie abonamentowa i będzie oferowała magazyny, studia, mecze, mecze archiwalne, powtórki, gole, akcje, ekspertów a kasa będzie bez pośredników płynęła od subskrybentów do ligi i przez to do klubów. Nawet już planują takie szczegóły jaka część udziału będzie należała do podziału dla wszystkich, a jaka w zależności od wyświetleń meczy danej drużyny.
Za kilka lat, bezpośrednia platforma może ściągać od 5 do 7 mld funtów według szacunków.
A przecież obecna ledwie 3 letnia umowa jest na 1,5 mld funtów za sezon (poprzednia była o 200 mln/rocznie wyższa przed covid) .


A teraz la liga. Zawierając taki komponent - prawa tv, de facto zobowiązuje się, ze na 50 lat utrzyma taką strukturę przychodów. Co więcej dostaje teraz 2 mld, za 10% w ciągu 50 lat. W tym momencie kontrakt La Ligi tv to 1,23 mld funtów rocznie przy kontrakcie na 8 lat! Przy czym oczywiście jest subskrypcja internetowa, tyle że jej przychody liczone są do puli i wliczone do % środków do CVC jeśli wyczytałem dobrze. Było 3,3 mln subskrybentów teraz jest mniej niż 2 mln, a przy podpisywaniu CVC zakładała że liczba urośnie do 4 mln ponad kont. Przychody z tego są raczej milionowe niż miliardowe, bo 2 mln subskrybentów, razy 19 euro, to raczej niedużo.
nawet więc licząc po dzisiejszych cenach praw, to 10% od 61.5 mln (prawa za 50 lat), to CVC płaci 2 mld za 6,15 mld. Dla klubów w praktyce, jest to pożyczka na 300% bo to na nie la liga przerzuca koszta i to są pieniądze, których nie można wydać w dowolny sposób.

No i załóżmy że podpisujemy takie porozumienie. Za 10 lat, może technologia zupełnie inaczej wyglądać, PL już ma swoją platformę, a La Liga co? Nic nie wprowadzi, dopóki nie spłaci CVC, które jeszcze może swój udział sprzedać komukolwiek.

Ta cała LaLiga jest szemrana. Te całe Tebasy, ale też Ceferiny sprawiły, że zacząłem kibicować Superlidze.

Przed sezonem mówili że nie podpiszą z tym CVC bo to by było uwiązanie klubu na 50 lat czy coś takiego. Więc i teraz powinni się tego trzymać.

Pomijając fakt że umowa na tyle lat jest wątpliwa pod względem moralnym w takim klubie jak Barcelona gdzie prezes ( zarząd) wybierany jest na kadencję. Podpiszą umowe która będzie obowiązywać po ich odejściu ze stanowiska a może nawet ze świata bo raczej nie będą żyć po 110 lat (mimo iż im tego życzę).

Gdyby chodziło o rodzinną firmę to niech prezes robi co chce i nikomu nic do tego.

Lipa Piotrowska

NBA i NFL jednak mają zupełnie inne systemy rozgrywek. La Liga to typowo hiszpańskie rozgrywki i właśnie tam powinni grać.