Piqué: Wróciliśmy do korzeni, do tego, co zawsze powinniśmy grać

Łukasz Lewtak

25 lutego 2022, 07:30

Marca

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Gerard Piqué, strzelec gola na 3:1, udzielił wypowiedzi dla mediów po wygranej Barcelony w Neapolu 4:2 w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy.

Odzyskanie DNA Barçy: Drużyna od pewnego czasu nie rywalizowała na poziomie, jakiego oczekuje się od klubu takiego jak Barça. Wróciliśmy do naszych korzeni, do tego, co zawsze powinniśmy grać, a co być może na jakiś czas przestaliśmy robić. Jest to przesłanie dla nas samych i dla ludzi z zewnątrz. Stopniowo wracamy.

Nie można nikogo winić za złe serie?: Nie sądzę, aby wytykanie kogokolwiek palcem było sprawiedliwe. Mieliśmy tendencję, która była winą wszystkich. Klub podjął niewłaściwe decyzje we wszystkich obszarach, ale musimy to zmienić. Znajdujemy się w dobrym momencie. Musimy kontynuować tę dynamikę. Nic nie wygraliśmy, ale to prawda, że u nas takie zwycięstwa bardzo pomagają.

Poprawa skuteczności w ataku: Wiele rzeczy się zmieniło. Od tego, co było, do tego, co jest, powiedziałbym, że są podstawy, jest baza, na której zespół czuje się pewnie i komfortowo. Bardzo dobrze wzmocniliśmy się w zimie. Z przodu mamy prawdziwą siłę ognia. Liczymy na zdobywanie punktów i rywalizację.

Poprawa w erze Xaviego: Zmiany na ławce... nastąpiło wiele zmian. Znajduje to odzwierciedlenie w zespole. To jest ciągłe doskonalenie. Czasami chcielibyśmy wygrać takie mecze jak te w Pampelunie, Grenadzie, Cornelli... Idziemy do góry. Ten trend zakończy się na dobrej pozycji. Zobaczymy.

Gole: Jako napastnik strzelałbym 15 lub 20 bramek w sezonie, ale prawda jest taka, że dobrze się bawiłem również w obronie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Zeby tak grac, to trzeba zapierd…
Jakos za Valdka nikt z Amigosow sie nie buntowal, ze treningi to wczasy w Ciechocinku. Wtedy bylo pier o ewolucji a kiedy zgarneliscie lige dwa razy, lige ktora byla podobnie konkurencyjna jak obecnie, to byla wymowka za spacerowe tempo przez caly sezon i blamaze w LM.

15 -20 bramek, Hm prawdziwy goleador...

"Czasami chcielibyśmy wygrać takie mecze jak te w Pampelunie, Grenadzie, Cornelli..."
szpileczka w espanyol na propsie :)

Wzmocnienia z przodu są dobre, ale siła rażenia to jest z tyłu - Alba, Araujo, Alves i Pique. Co mecz co najmniej jeden z nich strzela bramkę. :-P

Raczej z tyłu i ze środka mamy siłę ognia, przód jeszcze się troszku zacina :)

Trener w końcu dostarł do przedniej i środkowej formacji. Zrozumieli, że większy pressing w konsekwencji oznacza mniej biegania.
Martwi postawa defensywy. Chyb jednak Arujo i Pique powinni grać jak kiedyś Pique z Puyolem. Pique cofnięty i w roli tarana. Kto przejdzie Ronalda nie przejdzie mnie. A Arujo na większej szybkości i miejszej dyscyplinie, bowiem obecnie wiele sytuacji ratuje im wracający Alba.
No i niestety po wydatkach w przodzie chyba pora sobie powiedzieć, że pora wydać większy pieniądz na obronę. Ile znaczy pewny środkowy obrońca najwyższej klasy widza w Liveproolu i MC.

Teraz najważniejsze jest zachowanie chłodnej głowy. Bez podpałki, grać swoje a wyniki przyjdą. No i najważniejsze żeby nie trafiły się głupie kontuzje.

Uśmiechnąłem się przy ostatnim zdaniu bo jestem w stanie sobie wyobrazić Gerarda jako 9 :D może to by był taki drugi Mandżukić :P

Jeszcze sporo pracy przed Wami, aczkolwiek widać ogromny progres w pracy Xaviego. Brawo Panowie oby tak dalej!