Marc-André ter Stegen: Gdybym był w słabej formie, nie byłoby mnie na murawie

Mateusz Doniec

23 lutego 2022, 19:28

Barca TV

22 komentarze

Fot. Getty Images

Marc-André ter Stegen wziął udział w konferencji prasowej przed meczem rewanżowym z Napoli w 1/16 Ligi Europy. Niemiecki bramkarz przyznał, że ma wiele do poprawy, ale wie, że dużo rzeczy robi też dobrze. 29-latek stwierdził, że nie przeszkadza mu to, co pisze o nim prasa, która lubi według niego dolać oliwy do ognia. Golkiper Barçy podkreślił, że drużyna jest gotowa na serię rzutów karnych, lecz głównym celem jest zwycięstwo po 90 minutach.

[Bernat Soler, Catalunya Radio]: Jak się czujesz? Jak wygląda sytuacja z kolanem? Czy to nie wpływa na to, jak grasz?

Marc-André ter Stegen: Ludzie mają swoją opinię i często wiedzą więcej niż nawet ja sam. Ja zawsze chcę dawać z siebie wszystko. Gdybym był w słabej formie, nie byłoby mnie na murawie. Czuję odpowiedzialność za drużynę i też za siebie. Gdyby rzeczywiście tak było, to bym nie grał. Czuję się świetnie, a drużyna jest w dobrej formie. Raz mi coś wyjdzie, raz nie… taki jest futbol. Trenuję po to, aby dawać z siebie 100% w każdym meczu.

[Barça TV]: Co dla drużyny oznaczałby awans po jutrzejszym meczu?

Znaczyłoby to wiele. Znajdujemy się w dobrym momencie. Gramy dużo lepiej niż kilka miesięcy temu. Widać na murawie tożsamość klubu. Mamy w składzie wielu młodych zawodników, którzy cały czas się uczą, grając w ważnych spotkaniach z tak małym marginesem błędu. Zawsze staramy się wygrywać wszystko. Myślę, że w ostatnich tygodniach udało nam się zrobić krok naprzód. Poprawiliśmy się w wielu aspektach. Jestem zadowolony z postawy każdego zawodnika.

[Laura Brugues, TV3]: Wydaje się, że mimo wszystko drużynie brakuje jeszcze regularności. Co o tym myśli szatnia?

Xavi ma jasno wyznaczone idee. Oczywiście nie da się wszystkiego zmienić w jednym momencie. Skumulowały się pomysły różnych trenerów z przeszłości, a Xavi ma teraz swój plan. My cieszymy się tym, jak to wszystko wygląda. Jestem pewny, że nadejdą rezultaty. Wiara w to, co się robi, zawsze dodaje pewności siebie i spokoju w momentach, gdy jest to najbardziej potrzebne. Wystarczy spojrzeć na pierwszy mecz z Napoli. To przecież jedna z najlepszych drużyn w Europie z bardzo dobrym bramkarzem. Żadne spotkanie nie jest łatwe. Musimy cierpieć i robić wszystko, aby wygrywać. Porządnie nad tym pracujemy.

[Alfredo Martínez, Onda Cero]: Czy uważasz, że nie rozwinąłeś się w ostatnich latach tak, jak wielu oczekiwało?

Przez te wszystkie lata zawsze starałem się poprawiać. Jak w każdym innym zawodzie są rzeczy, które mogą na to wpływać negatywnie. Trzeba dobrze pracować i wrócić do formy. Myślę, że to robię. Do tej pory nie doznałem żadnego urazu. Jestem przekonany, że rezultaty nadejdą. Po to się trenuje, aby najlepiej przygotować się do meczów. W ostatnich tygodniach wy (dziennikarze) dolewaliście oliwy do ognia, bo lubicie to robić (przepraszam!). Ja to rozumiem, bo to wasza praca, ale ja analizuję każdy mecz i patrzę dokładnie na to, co robię, kiedy popełniam błędy. Być może wy tego nie widzicie, ale ja to wszystko dostrzegam. Jestem dosyć spokojny, jeśli chodzi o moją grę. Dużo rzeczy robię dobrze, ale w wielu aspektach mogę się też poprawić. Będę ciężko pracować, aby zawsze móc pomagać drużynie.

[Sergi Capdevila, Sport]: Co sądzicie o sytuacji Ousmane’a Dembélé z perspektywy szatni?

Każdy podejmuje swoją decyzję. Dembélé ma ważny kontrakt do końca sezonu, a klub chciał z nim przedłużyć umowę. My chcemy, aby pozostał z nami, ponieważ ma wielkie możliwości. Chcemy z tego skorzystać. Ostatecznie decyzja należy do niego i do klubu. To nie moja sprawa. Mogę tylko powiedzieć, że jest to zawodnik, który potrafi zrobić różnicę i któremu będzie szło dobrze w każdej drużynie na świecie. Chciałbym, aby z nami został i myślę, że cała grupa to podziela.

[Adria Albets, Cadena SER]: Powiedziałeś, że prasa dolewa oliwy do ognia. Czy napisano coś, co szczególnie cię dotknęło?

Nie przywiązuje też dużej wagi do tego, co czytam. Każdy może mieć własną opinię. Taka jest praca dziennikarzy i taki jest futbol. Koniec końców to ja analizuję mecze i widzę, co robię źle. Robię tak, odkąd zacząłem grać w piłkę. Mogę poprawiać swoją grę i lepiej zachowywać się w sytuacjach, które przeżyłem wcześniej. Ja czuję się dobrze i jestem spokojny. Wy, dziennikarze, wykonujecie swoją pracę. To normalne, nie przeszkadza mi to. Ja skupiam się na tym, co należy do mnie.

[Tomas Frutos, Agencia EFE]: Czy po waszym zwycięstwie nad Valencią i remisem Napoli z Cagliari, które jest w strefie spadkowej, widzicie siebie w roli faworytów przed rewanżem?

To są inne rozgrywki. Mowa o dwóch drużynach grających na bardzo wysokim poziomie. Jesteśmy przekonani do tego, co robimy. Gramy dobrze i to daje nam spokój. Nie oznacza to jednak, że jutro będzie tak samo. Napoli ma zawodników o wysokiej jakości, a my musimy dać z siebie wszystko, aby wygrać to bardzo ważne dla nas wszystkich spotkanie.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo]: Jesteś gotowy na ewentualną serie rzutów karnych?

Z pewnością mamy w zespole zawodników, którzy potrafią wykonywać rzuty karne. Ja postaram się obronić wszystko, co będzie leciało w kierunki bramki. Zawsze jestem przygotowany na wszystko. Na końcu o zwycięstwie decydują detale. Mam nadzieję, że uda nam się wygrać po 90 minutach, a jeśli nie, jesteśmy gotowi na wszystko.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A gówno prawda. Cały ten sezon to porażka dla Ter Stegena. Jego forma spada systematycznie i nieustannie od kiedy z Barcy odszedł Cilessen, który był fantastycznym bramkarzem. Nie umniejszając Neto, bo wg mnie przy tak kiepskiej formie Marc'a powinien już dawno być pierwszym wyborem w bramce. Ale mówienie, że jakby nie był w formie to by nie grał to zwyczajnie nie jest prawda :)

Dla jasności - to wciąż może się zmienić i mam nadzieję, że Marc przeżyje jeszcze z nami swoją 'drugą młodość'. Niemniej póki co do optymalnej formy jest mu daleko, a błędy które popełnia są dziecinne i krytyczne. Potrzebny jest mu rywal na miarę Claudio Bravo lub Jaspera Cillesena.

Gdybyśmy mieli Bravo w takiej formie jak wtedy kiedy był u nas to ter Stegen nie powąchałby murawy od trzech sezonów .

Zjedź Snickersa.
Od 3 lat (głodny) nie jesteś sobą!

Czas na porządnego rywala dla Matsa. Kiedy był Cilessen, to obaj byli w top formie. Trzeba wrócić do takiego modelu. Konkurencja zazwyczaj wszystkim wychodzi na dobre.

Prawda lezy po srodku. Mats nie jest w najlepszej formie, bo nie paraduje tak wielce jak 3lata trmu, ale jak maja na to jego przeszle urazy tego nie wiemy.
Psychika tez jest wazna. Na ile sie zepnie do cwiczen i walki. Brak danych, mozna jedynie spekulowac i widzimy jedynie wyniki.
Jego rozeranie zawsze kulalo. Tu nigdy nie bylo ani poprawy ani pogorszenia.
Liczba goli to nie tylko jego problem ale calej druzyny.

Marko dobrze broni i niech trolle się odczepią od niego

"Raz mi coś wyjdzie, raz nie… taki jest futbol." - ręce mi opadły.
Gość jest bramkarzem, którego rola polega na tym, że nie ma prawa na błąd, bo praktycznie oznacza to stratę bramki, a on z takim tekstem.
Ja pitolę...

Na murawie jesteś Mats bo Neto jeszcze gorszy a Tenas to znak zapytania.

Piszecie że MATS bez formy ale co On miał zrobić jak cała drużyna w tym defensywa była kulawa ?? Teraz Barca gra lepiej to znów będziecie MATSA wychwalać :) Dla mnie to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu

Co wiedział to powiedział... Problem polega na tym, że nie ma konkurencji! Brakuje, również konsekwencji poprzednich trenerów aby posłać go na ławkę. Najlepszy Ter Stegen to ten, który dzielił minuty z Claudio Bravo.
Wtedy mógł marudzić, że chce być 1 planowa gwiazda ale musiał to pokazać. Teraz musiałby pokazać, że zasługuje aby grać w 1 składzie bo mam duże wątpliwości.

Ciekawy wywiad, fajnie, że Marc jest samokrytyczny, analizuje co może zrobić lepiej i widzi swoje błędy. Widzę poprawę z ostatnich meczy, a lepsza forma przyjdzie.

No może aktualnie według siebie jest w formie, ale porównać go do kilku sezonów wstecz to jest regres.

panie ter Stegen, problem jest taki, że lepszy jesteś ty bez formy niż Neto, a jak wg ciebie nie jesteś w słabej formie, to ja nie wiem co dla ciebie oznacza "słaba forma"...