Frenkie de Jong: Mam nadzieję, że zostanę w Barcelonie na wiele lat

Julia Cicha

19 lutego 2022, 18:00

The Guardian

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Frenkie de Jong udzielił wywiadu dla dziennika The Guardian i opowiedział o adaptacji w Barcelonie, o swoich planach na przyszłość oraz o odejściu z klubu Leo Messiego.

- Kiedy przeszedłem do Barcelony, Busquets powiedział: „świetnie, że przychodzisz. Jeśli czegoś potrzebujesz, chętnie pomogę”. Polecił mi restaurację, a ja zrobiłem tam rezerwację dla mnie i mojej dziewczyny. Poinformował nawet właściciela, że przyjdę, więc wszystko było dla nas przygotowane.

- Nigdy nie odczułem czegoś w stylu „przychodzi nowy pomocnik, co może znaczyć, że nie będę grał”. Każdy chciał mi pomóc. Najlepsi grają i każdy sam może na to wpłynąć. Nie można nikogo winić, jeśli się nie gra. Wszyscy tak czują.

- Mój hiszpański nie jest jeszcze płynny, ale mogę jasno się porozumieć i rozumiem kolegów. Choć po raz pierwszy żyję za granicą, zmiana nie była aż tak duża.

- Bardzo się cieszę, że jestem w Barcelonie. Od dziecka tego chciałem, więc spełniło się moje marzenie. Oczywiście chciałbym zdobyć więcej trofeów niż w moich dwóch pierwszych sezonach. Pod tym względem oczekiwałem więcej. Oprócz tego jestem jednak szczęśliwy i mam nadzieję zostać tu na wiele lat.

- Po przyjściu Xaviego wiele rzeczy pozostało takich samych, bo Barcelona zawsze gra w określonym stylu, niezależnie od trenera. Każdy szkoleniowiec wprowadza jednak swoje szczegóły.

- Xavi był pomocnikiem tak jak ja, grał mniej więcej na tej samej pozycji, więc może wiele mnie nauczyć. Czasem spotykamy się w jego biurze I pokazuje mi filmiki z moich występów, a potem wyjaśnia swój punkt widzenia i opowiada, co mogę poprawić. Analizujemy ustawianie się i najlepsze wyjście z każdej sytuacji.

- Nie mam jednej pozycji, na jakiej chciałbym grać, ale najlepiej czuję się, gdy mogę często być przy piłce.

- Bardzo długo graliśmy na pustych stadionach i stało się to niemal normalne. Kiedy atmosfera jest gorsza, widzisz to, adrenalina nie jest na tym samym poziomie.

- Najpierw pomyślałem, że odejście Leo Messiego nie było prawdą. Odbierałem tatę i brata z lotniska. Dostałem wiadomość, a potem informacje, że to naprawdę miało miejsce. Początkowo nie mogłem w to uwierzyć, choć plotki pojawiały się przez całe lato. Nigdy nie traktowałem ich poważnie, więc byłem w szoku.

- Messi był twarzą klubu, więc kiedy odszedł po wszystkim, co zrobił dla Barcelony, był to cios dla wszystkich. Wciąż za nim tęsknimy. Gdy ktoś taki jak on odchodzi, rzeczy natychmiast stają się inne. Jeśli ma się takiego zawodnika w zespole, trzeba starać się grać do niego jak najczęściej. Gra była do niego dostosowana, to logiczne. Po jego odejściu trzeba było się dostosować. Leo jest najlepszy we wszystkich aspektach gry. Żadna pochwała nie jest przesadzona. Dla mnie jest najlepszy w historii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam nadzieję, że zostanie sprzedany za porządną kasę.
« Powrót do wszystkich komentarzy