2Playbook: Barcelona zarobi na porozumieniu ze Spotify mniej niż początkowo zakładano

Dariusz Maruszczak

9 lutego 2022, 15:15

2Playbook

30 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Portal 2Playbook informuje, że Barcelona zarobi na umowie ze Spotify mniej niż początkowo zakładano
  • Kwota będzie niższa niż wartość porozumienia z Rakutenem i Beko w szczytowym okresie
  • Barça i tak otrzyma jednak więcej niż na podstawie umów z obecnego sezonu

Przedwczoraj RAC1 ogłosiło, że Barcelona na porozumieniu ze Spotify zarobi rocznie około 93 milionów euro. Już dzień później kolejne doniesienia okazywały się mniej optymistyczne, a media podawały, że Katalończycy otrzymają 75 milionów. Teraz na portalu 2Playbook (zajmującym się aspektami finansowymi w branży sportowej) poinformowano, że umowa zapewni Blaugranie jedynie 62,5 miliona rocznie. Wpływy z reklamy na koszulkach pierwszego zespołu męskiego i żeńskiego, a także na tylnej części trykotów treningowych oszacowano na 57,5 miliona euro. Do tego Spotify zapłaci 5 milionów za prawa do nazwy Camp Nou. Porozumienie zostało zawarte do 2025 roku, ale szwedzka firma może je zerwać pod pewnymi warunkami na koniec każdego roku trwania umowy. 2Playbook dodaje, że do kontraktu dotyczącego odzieży wliczone są także zmienne wynoszące 10 milionów euro w przypadku zdobycia trofeów.

Portal porównuje wartość porozumień z Rakutenem i ze Spotify. Początkowa umowa z japońską firmą zakładała wpływy na poziomie 55 milionów, ale po przedłużeniu kontraktu na sezon 2021/2022 ta kwota w wyniku pandemii spadła do 30 milionów. Logo Rakutenu zniknęło z obiektów Blaugrany, a także z cantery i odzieży codziennej. Barcelona mogła dodatkowo dostać 5 milionów za wygranie Ligi Mistrzów i 1,5 miliona za mistrzostwo Hiszpanii. Jeżeli chodzi o drugiego sponsora - Beko, Barça otrzymywała początkowo 19 milionów euro za promocję firmy na strojach treningowych i rękawkach trykotów meczowych pierwszej ekipy, ale konsorcjum zrezygnowało z tej drugiej opcji po podpisaniu nowej umowy, redukując wpływy Katalończyków do 10 milionów.

Wychodzi na to, że Barcelona dostanie tylko 2,5 miliona więcej od Spotify niż od samego Rakutenu w umowie sprzed pandemii. Dodając Beko, Barca otrzymywała w szczytowym okresie 74 miliony, a obecnie 57,5 miliona, ale klub może jeszcze znaleźć sponsora na rękawek koszulki pierwszej ekipy oraz na przód trykotu treningowego. Potencjalne wpływy w drugim obszarze mogą być jednak mniejsze, skoro Spotify zapewniło już sobie tył stroju. Beko mogło liczyć na obecność na obu częściach koszulek, wiec zapewniało swojej marce większą widoczność. Do puli poprzednich wpływów można jeszcze dodać umowę z firmą Stanley, która za reklamę na trykotach piłkarek płaciła 3,5 miliona.

Łącznie w sezonie 2019/2020 Barcelona zarabiała dzięki sponsorom 68,5 miliona, odejmując wspomnianą rezygnację Beko i dodając wpływy z sekcji żeńskiej. Barça zarobi więc teraz 16% mniej niż wówczas, choć gdyby dodać pulę z nazwy stadionu spadek wyniósłby 8,8%. Warto jednak wziąć pod uwagę pogorszenie sytuacji na rynku, a także zupełnie inne położenie sportowe Blaugrany, która przy podpisywaniu wcześniejszych umów miała zwycięski zespół, a w składzie Messiego, Neymara i Suáreza. Teraz ekipa jest w przebudowie, drużyna nie awansowała z grupy Ligi Mistrzów, a i tak otrzyma więcej niż od Rakutenu i Beko po przedłużeniu kontraktów na sezon 2021/2022 (40 mln).

Nie wiadomo jeszcze, jak będą wyglądały różne szczegóły porozumienia ze Spotify. Na przykład, czy zespoły młodzieżowe też będą zawarte w umowie. 2Playbook uważa też, że w porównaniu do ostatniego kontraktu z Rakutenem zwiększona zostanie obecność szwedzkiej firmy na stadionie, w tym na fasadzie Camp Nou. W kontekście praw do nazwy obiektu Barça była na dość niepewnym gruncie, zwłaszcza ze względu na projekt Espai Barça i możliwość gry w innym miejscu, np. na Montjuïc. Porozumienie ze Spotify w opinii mediów wiąże się też jednak ze zmianami na poziomie instytucjonalnym w Barcelonie. Dotychczasowy dyrektor generalny Ferran Reverter odszedł tuż po tym, jak RAC1 poinformowało o zawarciu umowy. Niektóre doniesienia wskazują, że Barça mogła liczyć na korzystniejsze oferty, ale z różnych względów postanowiła ich nie przyjmować.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Laporta to byl fatalny wybor

Kazdy portal informacyjny przedstawia swoje dane, Laporta musi plakac albo sie smiac. W koncu wyjdzie i powie... 25mln za wszystko. Gazety sa plotkarskie ale ludzie lubia to czytac...

Jeszcze jeden dzień i się okaże ze barca musi dopłacić Spotify

Ja się chyba zgadzam z Laportą. A przynajmniej go rozumiem. Podpisanie Spotify jest dobre wizerunkowo. Jesteśmy w kryzysie więc takie pieniądze są i tak w miarę dobre. Krótki kontrakt to czas na poprawę naszej sytuacji i możliwość negocjacji lepszych warunków. Ponadto Spotify jest tak znaną marką że gwarantuje nam olbrzymi rozgłos na świecie. To reklama za jaja jeszcze nam płacą.

Poczekajmy po prostu na oficjalny komunikat. nawet jesli to prawda to kto wiem może zarząd ma jeszcze w zanadrzu inne firmy które będą płacić za nadruk na strojach treningowych.

a ten co taki nadęty? ojca rzestnego gra czy co?

jak oni te umowy podpisują to ja nie wiem. najpierw gadają, że zarobią 100 milionów a jak podpiszą to juz zarabiamy mniej. nie wiem kto tego pilnuje ale ktoś nierozgarnięty albo jakiś amator a wręcz laik . chcą nas doprowadzić do bankructwa

Tak na prawdę h*ja wiedzą. Zwykłe clickbaity.

Proponuję poczekać do oficjalki

Dla porównania. Real otrzymuje 70 mln euro za przód koszulki, 4 miejsca na trybunach oraz hasło „Fly Emirates” na całej linii odzieży treningowej oraz sekcję kobiecą. Barca za podobny zakres 57.5 mln, przy czym obecność na stadionie jest mniejsza, natomiast występuje reklama na tyle koszulki meczowej. Do 57.5 mln mogą dojść jeszcze zmienne i rękaw koszulki, natomiast realnie z rękawa można liczyć pewnie na 5-10 mln maksymalnie. Łącznie można mówić więc o kwocie 62.5+10 mln zmiennych z prawami do nazwy stadionu + kwota za rękaw. Czyli no maksymalnie 70 mln + 10 zmiennych przy dobrych wiatrach.

Jeżeli okaże się to prawdą, porozumienie jest istotnie gorsze od pierwszych przecieków i wyraźnie gorsze niż to, które ma zapewniony Real. Przy czym wg różnych doniesień w 70 mln otrzymywanych przez Real także są zmienne i pewne akcje promocyjne, w których biorą udział zawodnicy. Na tle innych zespołów poza Realem jest to kwota porównywalna.

Dramat. Oby pilkarkom dali chociaz te 5 ( bylo 3.5).

Uprzedzając - kwota 74 mln w szczytowym okresie była ze zmiennymi. Kwota 68.5 mln była sumą od Beko, Stanley i Rakutena. I tam też były pewnie zmienne i warunki. Tylko 2Playbook nie ma na to dowodów, dlatego o tym nie pisze. Niemniej tak wyraźnie wynikało ze sprawozdań finansowych.

Niska kwota za prawa do nazwy stadionu wynikają między innymi z faktu, że prawdopodobnie na pewien czas znikną logotypy z trybun lub Barca nawet przestanie grać na Camp Nou.

I teraz nie wiem czy się śmiać czy płakać.... xD