Joan Laporta: Jeśli doszło do nieprawidłowości, to winni powinni zostać ukarani

Maciej Łoś

1 lutego 2022, 18:30

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziś miała miejsce konferencja prasowa poświęcona wynikom śledztwa Forensic. Joan Laporta i jego współpracownicy przedstawili informacje na temat nieprawidłowości, których dopuszczał się zarząd Josepa Marii Bartomeu.

W konferencji wzięli udział prezydent Joan Laporta, wiceprezydent ds. ekonomicznych Eduard Romeu i prawnik Jaume Campaner. Przyznano, że badanie Due Diligence wykazało różnego rodzaju operacje o wątpliwej opłacalności ekonomicznej, dlatego konieczne było głębsze przeanalizowanie sprawy, czym zajęła się prestiżowa firma. I rzeczywiście, śledztwo Forensic potwierdziły różne nieprawidłowiści, które działały na niekorzyść klubu.

- Po wygraniu wyborów, otrzymaliśmy teczki ze szczegółami sytuacji finansowej Barcelony. Dwie z nich zawierały liczby, które porażały. Klub nie miał pieniędzy na wypłaty pensji dla zawodników. Musieliśmy stworzyć wiarygodny plan odbudowy, żeby przekonać naszych sponsorów. Musimy odzyskać model Barçy, koncepcję La Masii, skupić się na projekcie Espai Barca. Musi to być zrównoważony plan z modelową organizacją, która zwraca uwagę na środowisko i zawiera elementy społczene - powiedział Eduard Romeu.

Następnie wiceprezydent przedstawił grafikę, z której wynikało, że klub ma dług w wysokości 1,35 miliarda euro. 389 mln to odroczone pensje lub inne zmienne, 160 mln odpowiada zawyżonej wycenie zawodników, 79 milionów to zaliczki na prawa telewizyjne, które zostały już wydane, a 56 milionów wuero to zobowiązania wobec miasta w kwestii Espai Barca. Eduard Romeu podkreślił, że w ostatnich dwóch sezonach klub stracił 600 mln. Jedynie 135 mln straty było efektem pandemii.

Wiceprezydent dodał również, że poprzedni zarząd przez siedem lat nie inwestował w klubowe obiekty, przez co te nie znajdują się w dobrym stanie. Czekano na dalsze działania w sprawie Espai Barca. Dopiero obecny zarząd zwołał referendum, na którym zatwierdzono finansowanie projektu. Romeu przyznał również, że największym priorytetem jest obniżenie wydatków na pensje, które są o 40% wyższe niż w przypadku rywali. W ciągu 10 miesięcy udało się zmniejszyć płace o 159 milionów euro.

- Prokuratura reprezentuje prawo i dysponuje różnymi narzędziami, których klub nie posiada. Ograniczę się do wyjaśnienia najważniejszych kwestii. Naszym celem nie jest pogrzebanie poprzedniego zarządu, tylko o poinformowaniu o działaniach, które nie były zrozumiałe z ekonomicznego i prawnego punktu widzenia. Poprzedni prezydent zarządzał majątkiem klubu, nie powinien rozdawać tych pieniędzy w sposób, który mógł zaszkodzić Barcelonie. Nie mówimy o małych kwotach, tylko o milionach euro - powiedział prawnik Jaume Campaner. Dodał on także, że wykryto, że czasem prowizje dla pośredników wynosiły nie 5%, tylko 33%. W umowie sporządzonej długo po podpisaniu kontraktu przez zawodnika widniała kwota w wysokości 10 mln euro prowizji dla agenta. Wykazano również, że ceny zawodników były zawyżone. Rezultatem były sztuczne zyski, które nie odzwierciedlają realnej sytuacji finansowej klubu.

- Winni zostaną ustaleni przez prokuraturę. My wyjaśniamy tylko fakty, bo socios mają prawo poznać prawdę. Nie wskazujemy nikogo palcem, wsystko jest w rękach prokuratury, która ma odpowiednie narzędzia. Naszym obowiązkiem było nagłośnienie tych działań - powiedział Joan Laporta - Istniał powtarzający się modus operandi, który omijał kontrole wewnętrzne. Były operacje, które nie przeszły kontroli zarządu. Najbardziej widać to w kontraktach z piłkarzami. Zarząd musiał zdawać sobie sprawę, że dług rósł i w perspektywie krótkoterminowej ciężko będzie konkurować z innymi klubami. Ale te działania dalej trwały.

Prezydent stwierdził, że nie zamierza wyrządzać nikomu krzywdy, ale z drugiej strony jeśli doszło do nieprawidłowości, to winni niezgodnych z prawem działań powinni zostać ukarani. Teraz ruch leży po stronie prokuratury. Laporta został także zapytany o sytuację Ousmane'a Dembélé. Powiedział, że nie rozumie postępowania zawodnika, a jego pozostanie w Barcelonie nie jest dobre ani dla niego, ani dla klubu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

niech ktoś napisze że Laporta to zły człowiek na prezydenta Barcy !

Eh i co z tego, skoro długu nikt za nas nie spłaci…

Czas do pierdla Esaa