Xavi: Ansu jest bardzo dotknięty tą sytuacją, jesteśmy tu, by mu pomóc

Julia Cicha, Maciej Łoś

22 stycznia 2022, 14:30

38 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Deportivo Alavés. Trener przyznał, że sytuacja Ousmane'a Dembélé nie uległa zmianie, oraz wyjawił, że decyzja ws. operacji Ansu Fatiego zostanie podjęta w poniedziałek.

[Marc Brau, Barça TV] Czy biorąc pod uwagę to, że gracie z Deportivo Alavés, które u trenera Mendilibara stosuje wysoki pressing, zdecydujesz się na wystawienie podobnej jedenastki jak w meczu z Athletikiem?

Tak, wydaje mi się, że Alavés gra podobnym systemem gry jak Athletic. To zespół grający dobrze z kontrataku, wykorzystujący boki boiska i długie piłki. Myślę, że będzie to spotkanie przypominające to na San Mamés. Musimy wyciągnąć wnioski z pojedynku z Athletikiem, żeby móc zdobyć bardzo ważne trzy punkty. Potrzebujemy odzyskać pewność siebie i wejść do czwórki dającej awans do Ligi Mistrzów.

[Catalunya Radio] Jak czuje się Ansu? Czy jest bardzo przybity kolejną kontuzją?

Tak, ta sytuacja mocno wpłynęła na Ansu, to nie jest łatwy moment. Odbyliśmy spotkanie z nim i jego rodziną, kolejne będzie miało miejsce w poniedziałek. W meczu z Athletikiem doszło do dogrywki, która popsuła nasze plany z zachowawczym wprowadzaniem Fatiego do gry. Musimy teraz stworzyć nowy, odpowiedni dla niego plan powrotu, żeby takie sytuacje już się nie powtarzały. Musi wrócić silny po rehabilitacji, żeby nie było ryzyka nawrotu kontuzji.

[Damian López, RAC1] Czy kontuzja Ansu Fatiego wpłynie na sytuację Ousmane’a Dembélé? Czy Francuz znów wróci do gry w klubie?

Nie, nic się nie zmieniło. On zna swoją sytuację i wie, że musi podjąć decyzję na temat przyszłości. Przedstawiłem stanowisko kilka dni temu, od tego czasu nie uległo ono zmianie.

[Santi Valle, Cadena SER] Czy ze względu na kontuzję Ansu i sytuację Dembélé priorytetem na ostatnie dni okienka transferowego będzie sprowadzenie nowego gracza do linii ataku?

Tak, pracujemy nad wzmocnieniami. Wielokrotnie rozmawialiśmy z dyrekcją i prezydentem na ten temat. Przedstawiłem im jasno, czego potrzebuje drużyna. Chcemy dokonać transferów, ale trzeba też pamiętać, jakie mamy możliwości. Mamy jeszcze kilka dni, zobaczymy, co się wydarzy.

[German García, Radio Nacional] Co najbardziej niepokoi cię biorąc pod uwagę wydarzenia w ostatnich tygodniach? Czy są to słabe wyniki, czy może wciąż brak zrozumienia twojej taktyki przez zawodników?

Wyniki, ponieważ to one się liczą. Po zmianie trenera zawsze potrzeba trochę czasu na wdrożenie nowego systemu gry. To jest nowy projekt i trzeba zachować cierpliwość. Chcemy odzyskać swoje miejsce w hierarchii. Ale oczywiście martwię się rezultatami. Przez cały tydzień zawodnicy pracują dobrze, ale nie odnoszą zwycięstwa w meczu. To niepokoi. Musimy być cierpliwi i wierni swojemu systemowi, chcemy się go trzymać. Gdy wyniki będą szły z tym w parze, będzie zdecydowanie lepiej.

[Víctor Navarro, Cadena COPE] Rozmawiałeś z Dembélé po tym, jak Mateu Alemany otwarcie powiedział, że Francuz musi szukać nowego klubu?

Tak, Ousmane jest spokojny i uczestniczy w treningach. Jest dalej jednym z naszych piłkarzy. Rozumie doskonale swoją sytuację. Nie ma co nad tym więcej dyskutować, sprawa została przedstawiona jasno.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Mówiłeś, że spotkaliście się już z Ansu i jego rodziną, zrobicie to też w poniedziałek. Czy twoim zdaniem powinien od poddać się operacji i wrócić dopiero w momencie, gdy nie będzie żadnego ryzyka?

Nie jestem lekarzem, to oni zadecydują, ale na pewno trzeba też sprawić, że będzie czuł się dobrze mentalnie. Musimy zrobić tak, żeby Ansu zapomniał o dotychczasowych kontuzjach, należy okazać mu wsparcie. Barcelona go potrzebuje. Straciliśmy wyjątkowego piłkarza, który potrafi robić różnicę na boisku. To dotyka nas wszystkich, ale najwięcej traci on sam, ponieważ nie może grać. Trzeba przygotować odpowiedni plan rehabilitacji i zminimalizować ryzyko kolejnych urazów.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy pomimo utraty szansy na zdobycie dwóch tytułów i kontuzjach kolejnych piłkarzy wciąż pozostajesz optymistą na dalszą część sezonu?

Tak, bo jeśli byłoby inaczej, nie miałbym po co tutaj pracować. Myślę, że jesteśmy na początku ważnego projektu i trzeba zachować cierpliwość oraz dalej ciężko pracować. Nie pozostaje nam nic innego. Przeżywałem to też jako piłkarz. Na początku było wiele wątpliwości, brakowało zaufania, ale ostatecznie wszystko wyszło na prostą. Rozumiem krytykę, bo wiem, gdzie pracuję. Wiem, że w Barcelonie lata przejściowe nie istnieją, dlatego trzeba osiągać zamierzone cele. A jeśli się tego nie robi, to trzeba próbować jeszcze raz. Każdego dnia wschodzi słońce i trzeba iść dalej. To trudny moment dla klubu, to widać. Dlatego musimy wyjść z tego kryzysu i wykonać krok naprzód.

[La Vanguardia] Tacy gracze jak Piqué, Busquets czy Alba grają u ciebie bardzo dużo, ale nie zawsze są w najlepszej formie. Czy uważasz, że będzie czas, żeby mogli odpocząć?

Rozumiem krytykę, mnie też ona dotyczyła, kiedy byłem piłkarzem. W trudnych momentach oczy często skierowane są na tych najbardziej doświadczonych graczy. Oni to rozumieją, są świadomi tej krytyki. Potrzebujemy naszych weteranów, ponieważ to ludzie, którzy znają klub i wiedzą, czego potrzebuje. Ich zaangażowanie jest nie do przecenienia. Jeśli chodzi o czas gry, to ostatnio mieliśmy dużo problemów kadrowych i nie było zawodników, którzy mogliby ich zastąpić.

[Antena Tres] Co będzie w przypadku, jeśli Ousmane Dembélé nie podpisze nowej umowy lub nie odejdzie z klubu? Czy będziesz z niego korzystał?

Zostało kilka dni, a on wie, jaka jest sytuacja. Nie ma innej opcji.

[David Ibanez, Mediaset] Co doradzacie Ansu? Może stracić prawie cały sezon.

Ostatnie spotkanie odbędzie się w poniedziałek. Wtedy podejmiemy decyzję, Ansu też będzie miał dużo do powiedzenia. Ważne są jego odczucia oraz rady sztabu medycznego. Teraz współpracujemy z największymi specjalistami, musimy z tego korzystać i ufać im. Rodzina Fatiego zachowuje się świetnie. Jesteśmy tu, by im wszystkim pomóc, przede wszystkim zawodnikowi.

[TV3] Kontuzja Ansu to fatalna wiadomość ze względu na twoje plany wobec niego i na sytuację w ataku. Czy to najgorszy uraz, jaki mógł się przytrafić?

Tak. Szkoda, jesteśmy sfrustrowani i smutni. Staraliśmy się bardzo dbać o Ansu, a on doznał kontuzji. To część piłki nożnej, ale i bardzo duża przeszkoda dla nas. Co tydzień mamy kolejną przeszkodę. Fati robi różnicę, strzela gole, wracał do dobrej formy i zyskiwał pewność siebie. Musimy iść dalej.

[Joan Domenech, El Periódico] Mówisz o cierpliwości. Czy ty też musisz być cierpliwy?

Tak. Muszę być cierpliwy i przeprowadzać zmiany. Naciskać na wysoki pressing, na to, co jest naszym modelem i stylem gry. Dzięki temu będziemy rywalizować lepiej. Mieliśmy dobre momenty, ale nie dawało nam to wyników. Musimy zacisnąć zęby i ciężej pracować oraz mieć cierpliwość.

[Alex Franquet, El Correo] Czy Mendilibar jest obecnie w skomplikowanej sytuacji?

Jeśli jakiś trener ma sobie z tym poradzić, to on. Jest wymagający, ma jasne pomysły, pracuje nad odzyskanymi piłkami. Napastnicy wchodzą w pole karne. Mendilibar to świetny trener, pokazał to, gdy jego drużyny utrudniały nam życie. To będzie trudny mecz.

[Rafael Iverson, Tuttosport] Jak wyjaśnisz krok wstecz wykonany przez zespół? To problem mentalny, fizyczny? Jak to przeanalizowałeś?

Przeanalizowaliśmy mecz z Athletikiem i widać, że wygrał z nami dzięki intensywności i odwadze. Nam tego zabrakło. Nie chodziło o poziom piłkarski, techniczny, ale o intensywność. Rozmawialiśmy o tym, że na San Mamés właśnie tak się gra. Rywale walczą, są odważni, wykorzystują stałe fragmenty gry. Jutro z Alavés będzie praktycznie tak samo, wszystko zależy od popełnianych błędów. Rozmawialiśmy o tym w grupie.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Jedna rzecz nie jest dla mnie jasna – Dembélé pojedzie z wami na mecz z Alavés?

Jutro ogłosimy listę powołanych.

[Sport] Frenkie de Jong rozpoczynał ostatnio na ławce rezerwowych. Co musi poprawić, by grać w pierwszym składzie? Wolisz, żeby wchodził w pole karne i strzelał czy żeby grał bardziej cofnięty i pomagał w wyprowadzaniu piłki?

Może robić obie te rzeczy. Będzie dla nas ważnym piłkarzem. Miał pewne dolegliwości, są pewne rzeczy, które do was nie docierają. Niektórzy zawodnicy wysilają się, by móc zagrać, ale nie czują się całkiem dobrze. Tak jest np. w przypadku Alby czy Frenkiego. Nie mam nic do zarzucenia pod względem nastawienia. Radzimy sobie, jak możemy. Nie mamy wielu opcji kadrowych. Grają ci, którzy są dostępni i gotowi na 100%.

[Mas que pelotas] W Bilbao mieliście problem z długim utrzymywaniem się przy piłce i z przesuwaniem się z nią naprzód oraz dominowaniem w środku pola. Czego wam brakuje i jak możecie się poprawić?

W pierwszej połowie dużo kosztowało nas przesuwanie się naprzód. Musimy próbować, starać się prowokować sytuację 2 na 1 i grać na połowie rywala. Wejścia z drugiej linii, ze skrzydeł… W drugiej połowie zagraliśmy lepiej. W pierwszej mieliśmy problem z dominacją, Athletic dobrze grał pressingiem, był intensywny. My tylko 3-4 razy wyszliśmy spod tego pressingu, trzeba robić to częściej. Jutro zobaczymy, czy się poprawiliśmy.

[10 del Barca] Drużyny Mendilibara zazwyczaj agresywnie atakują. Co powiesz pomocnikom, by sobie z tym poradzili? Mają cofać się po piłkę? Czego oczekujesz od Busquetsa?

Busquets nie uczestniczy już w wyprowadzaniu piłki w takiej linii. Chcę, żebyśmy szukali przewagi i wchodzenia z drugiej linii, gdy piłkę mają boczni obrońcy lub skrzydłowi. Musimy wchodzić w pole karne. Dzięki wyprowadzaniu piłki staramy się zdobyć przewagę, w środku, na skrzydle. Ostatnio Marc bardzo dobrze to robił, w drugiej połowie wiele razy przenieśliśmy się dzięki niemu na połowę przeciwnika. Mamy do poprawy niektóre rzeczy, to wszystko część procesu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bardzo mi go szkoda, Fati zawsze coś pokazywały na boisku, strzelał fajne bramki takie z niczego. Wydaje mi się jednak że już jest po zawodniku, chyba nie mieliśmy jeszcze tak szklanego piłkarza właściwie co 2-3 mecze uraz i kilka bardzo poważnych kontuzji chirurg już chyba nie ma gdzie szwów zakładać.

Ile zrozumienia dla nieszczęścia chłopaka? Nigdy bym się nie spodziewał...
Jeszcze nie dawno nosili go wszyscy na rękach, dziś skreśla się chłopaka, który nie rozpoczął jeszcze tak na dobre kariery w dorosłej piłce.
Zawsze jest ogrom zachwytu, gdy młodzież wchodzi do składu, ale zawsze jest również pewne ryzyko, że młody organizm w okresie wzrostu tych obciążeń nie wytrzyma. Leo też przysporzył masę zmartwień. Po zatrudnieniu dietetyka i pracy z fizjoterapeutą wyniki przyszły same. Może zatem warto poczekać z tym ostatecznym skreślaniem kariery Ansu.

Trzeba było chłopakowi dać odpocząć, a nie zaraz po kontuzji rzucać go na dwa mecze pucharowe w wyższym wymiarze czasowym niż zalecany przez sztab medyczny

Uważam, że winę za kontuzje Fatiego ponosi zarząd i po części Xavi, bo mając zdrowego Dembele (pomijam już fakt zamieszania z kontraktem), i nie zabrać go na taki ciężki mecz to głupota straszna. Przy wyniku jaki był mógł francuz wejść i robić zamieszanie a nie granie i ryzykownie kontuzji. Mógł grać niby według rekomendacji lekarzy 30 minut a wyszło jak wyszło. To samo z Pedrim Sam Xavi mówił, że muszą łapać minuty i wchodzić stopniowo a Pedri w dwóch meczach zagrał 175 minut czyli prawie dwa mecze.
konto usunięte

Klub czeka na decyzję Ansu odnośnie operacji już kolejnej... Pauza nawet 5 miesięcy czyli w tym sezonie już może nie zagrać. Zniszczono taki piękny talent...
konto usunięte

Zmienił się sztab medyczny, zmienił się trener a problemy te same co za Koemana :v Ja już daje u buka ze odpadniemy w LE z Napoli i nie zajmiemy co najmniej 4 miejsca w La Liga na koniec sezonu :v

Ja bym zrobił tak. Po kryjomu zrobił przeszczep- zamianę lepszej nogi Dembele z zepsutą Fatiego a potem sprzedał do byle gdzie.
konto usunięte

A mówiłem że chłop jest szklany. Druga sprawa że Barca nie daje szansy na rozwój młodym zawodnikom, bo ich od razu zajeżdża

Daje maksymalnie jeszcze jeden sezon i adios treneiro.

Ten zawsze będzie mnie rozwalał tą ilością żelu na głowie. xd

Narazie sytuacja jest pogmatwana ale wydaje się, że nie wszystko jest stracone.
Fati.. szkoda, ale pozostaje liczyć, że wróci silniejszy, Messi również początki miał pełne kontuzji.
Z Dembele sytuacja może stanie się bardziej klarowna albo zostanie, a jeśli nie to może uda się na nim coś zarobić.

W pomocy i ataku sytuacja nie wydaje się zła, młodzi nabiorą doświadczenia, Ferran się zgra.

Najmniejszym optymizmem napawa mnie obrona, Alba poza wymachiwaniem rękoma nie wprowadza nic, poza zagrożeniem pod nasza bramka. Pique i Alves młodsi nie będą, a ich danych zmienników póki co nie widać. No i tez kwestia MATSA który w tym sezonie, No cóż.

Jeśli chodzi o klub, Xavi ma potencjał dobrze poprowadzić ta drużyna, a Lapcio i Alemany wydają się robić naprawdę fajna robotę.

Luuk, ferran, a trzecia alternatywa na atak ? Jak myślicie ?

Wyniki wynikami ale jutro gramy 6 mecz na wyjeździe w styczniu. Chory ten terminarz.

Intensywność. Tego brakuje od kilku lat.
Motoryka. Jak dużo dzili Nas w tej kwestii od innych drużyn.
Z Bayernem I Athletikiem widać to było najlepiej.
Kontuzje - w każdym meczu inni gracze.
Weterani niestety Oni wieku nie oszukali to nie Lewandowski, który z roku na rok gra lepiej.

Jutro muszą zagrać lepiej i zdobyć ważne 3 punkty.

W czym tu pomóc, klient ma 50/50 czy zrobi karierę.
Wraca po kontuzjach i nie potrafi pograć paru meczy bo wypada, tak jak Dembele.
Genetyka porcelany, słaby kościec, oraz inne czynniki genetyczne.
Oczywiście wyleczyć go, ale szukać kogoś nowego.

"Wiem, że w Barcelonie lata przejściowe nie istnieją"
Jeśli nie będzie w przyszłym sezonie LM a zapewni to TOP4 lub wygrana w LE to nie będzie żadnego Haalanda ani innych poważnych wzmocnień a wtedy: Laporta out, Alemany out, Xavi Barca B, Ronald In

Gramy z drużyną ze strefy spadkowej więc 3 punkty powinny być formalnością . Piłkarze czują presję że muszą wygrywać. Do końca tego sezonu zanosi się na mały survival