Barcelona - Real: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

12 stycznia 2022, 23:40

60 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:3

Herb FC Barcelona

Real Madryt CF

RMA

  • Luuk de Jong 42'
  • Anssumane Fati 83'
  • 25' Vinicius Junior 
  • 72' Karim Benzema 
  • 98' Federico Valverde 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszej rywalizacji o finał Superpucharu Hiszpanii zdaniem Redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: intensywność, walka do końca i powroty kluczowych piłkarzy

Nikt raczej nie oczekiwał, że Barcelona zdominuje Real i spokojnie zwycięży. Celem miała być jednak walka do końca takimi środkami, jakie zespół ma obecnie do zaoferowania. Po niemrawej pierwszej połowie zakończonej remisem dzięki szczęśliwej bramce Luuka de Jonga, w drugiej części dzięki dwóm zmianom i korektom Xaviego gra uległa znacznej poprawie. Blaugrana zaczęła wręcz kontrolować sytuację na boisku i gdyby nie proste błędy, mogła wygrać w regulaminowym czasie gry. Bardzo dobry powrót do składu zanotował Pedri, który zaprezentował się zdecydowanie lepiej od Frenkiego de Jonga, Ansu Fati potwierdził skuteczność, a Ronald Araujo wygrał wiele pojedynków i przez 120 minut utrzymał intensywność. Dzięki temu Barcelona walczyła do samego końca. Można śmiało oczekiwać, że kiedy Xavi przepracuje z pełną kadrą kolejny miesiąc, to zespół pokaże swoje prawdziwe oblicze. Takie jakiego wszyscy oczekujemy.

Najgorsze: błędy i obnażone słabe punkty

Nie od wczoraj wiadomo, że tej Barcelonie wiele brakuje, by z sukcesem rywalizować z topowymi ekipami. Dzisiaj dzięki zaangażowaniu i dobrej postawie wielu młodych zawodników zespół walczył do samego końca. Niestety ponownie zadecydowały detale, które od miesięcy działają na niekorzyść Dumy Katalonii. Pierwszą bramkę zafundował rywalom Sergio Busquets stratą, która nie miała prawa mu się przytrafić. Drugi gol dla Realu to z kolei efekt uboczny tego, jak rozpoczyna się PESEL Daniego Alvesa. Natomiast decydujące trafienie Fede Valverde było wynikiem nazbyt optymistycznych rozwiązań taktycznych wdrożonych w dogrywce przez Xaviego. Na domiar złego po raz kolejny zawiódł Memphis, a Abde tym razem oprócz szybkości nie zaprezentował wielu pozytywów. Więcej można było także oczekiwać od Frenkiego de Jonga, który w pierwszej połowie nie uczestniczył w grze w takim stopniu, jakiego byśmy sobie życzyli. Z tak wieloma mankamentami końcowy rezultat nie mógł być inny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jestem ciekaw czy Franki, gdyby postawić go na pozycję Bushiego nie grał by lepiej i czy piłka nie szła by szybciej do przodu. Bushi zamula w ataku i obronie

@tomasthc zdecydowanie tak. Tam Frenkie odnalazłby się najlepiej.

@stool no i gra, dzwonię do Xavi'ego ;)
« Powrót do wszystkich komentarzy