Xavi: Wygrana w El Clásico może być dla nas punktem zwrotnym

Julia Cicha

11 stycznia 2022, 18:34

35 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi pojawił się na konferencji prasowej przed jutrzejszym El Clásico i podkreślił, że wygrana z Realem może być dla jego drużyny punktem zwrotnym. Trener jest zdania, że rywale są w najlepszej formie spośród hiszpańskich drużyn, ale zaznacza, że Klasyki zawsze są nieprzewidywalne.

[Bruno Balleste, Barça TV] Czego potrzebujecie, by wyeliminować zawsze groźny Real i awansować do finału?

Ten mecz to dla nas szansa i wyzwanie. Piłkarze są bardzo zmotywowani, to może być dla nas punkt zwrotny. Postaramy się zdominować mecz, kontrolować go i dobrze bronić. Ważnych jest wiele rzeczy, bo Real jest w dobrej formie, być może w najlepszej w Hiszpanii, co pokazuje tabela ligowa. To jednak inne rozgrywki. El Clásico jest nieprzewidywalne, niezależnie od różnicy punktowej nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Musimy pokazać naszą broń i wiedzieć, że mamy rzeczy, żeby skrzywdzić rywali. Będziemy walczyć do końca, by awansować do finału.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak wygląda sytuacja Ferrana Torresa? Liczysz na niego jutro? Czy fizycznie wytrzyma wiele minut?

To świetna wiadomość, że Pedri i Ferran są już z nami i mogą grać. Czekamy na rejestrację Ferrana, powinno stać się to niedługo. Ci dwaj piłkarze mogą robić różnicę w naszym zespole. Musimy dobrze rozdzielać minuty, bo to gracze, którzy przeszli koronawirusa, wracają po długich kontuzjach jak Memphis czy Ansu. Nie mogą rozegrać 90 minut, ale w konkretnych minutach mogą nam bardzo pomóc. Nie tylko jutro, w kolejnych spotkaniach też. Odzyskujemy piłkarzy, to bardzo ważne dla naszej taktyki.

[RAC1] Jak ważny będzie jutro Araujo, by powstrzymać Real i będącego w świetnej formie Viniciusa?

Nie tylko Araujo, chodzi o pracę zespołową. Real dobrze wymienia się pozycjami i często dobrze czuje się, broniąc nisko. Musimy bardzo uważać z kryciem, gdy będą kontratakować. Vinicius, Benzema czy Asensio robią różnicę w pojedynkach jeden na jeden. Real jest w świetnej formie i będzie starał się kontrolować mecz i mieć piłkę. To dobra okazja, by dowiedzieć się, w jakim momencie się znajdujemy.

[Joan Tejedor, Cadena SER] Czy Ansu i Ferran mogą zagrać od pierwszej minuty?

Zobaczymy jutro. Ferran i Pedri po raz pierwszy trenują z grupą. W kwestii Ansu zobaczymy, wraca po długiej kontuzji. Na pewno będą ważni. Zapewne dostaną minuty, zobaczymy ile. Musimy wiedzieć, jak czują się fizycznie. Nie chodzi tylko o jutro, przed nami praktycznie pięć miesięcy gry i nie chcemy nikogo stracić z powodu kontuzji. Będziemy dozować wysiłek.

[Helena Condis, Cadena COPE] Od pięciu Klasyków Real nie przegrał z Barceloną. Czy jeśli jutro wygracie, możecie coś udowodnić?

To może być punkt zwrotny, to dla nas niezwykle ważne. Wygrana da nam awans do finału, pewność siebie i podniesienie morale. Od kiedy jestem w klubie, każdy pojedynek to finał. Jutro walczymy o kolejne trofeum, trzeba odstawić ligę i Puchar Króla na bok. W dwa mecze możemy zdobyć tytuł.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Ansu, Ferran, Pedri, Frenkie de Jong nie są w najlepszym stanie fizycznym. Czy mocno wpłynie to na twoją jedenastkę? Czy na skład, jaki byś chciał, musimy jeszcze poczekać?

Ja widzę w zespole pozytywy. Jedne rzeczy są bardzo dobre, inne trzeba poprawić. Ostatnio mówiłem o samokrytyce, musimy poprawić stałe fragmenty gry, krycie przy dośrodkowaniach. Inne rzeczy robimy jednak dobrze. Budujemy nowy projekt, potrzeba czasu. Jutro czeka nas dobry egzamin. Gracze, o których mówisz, będą ważni jutro i w przyszłości. Cieszę się, że ich odzyskujemy.

[Radio Nacional] Gdybyś mógł zabrać jednego z piłkarzy ze składu Realu, kogo byś wybrał?

Nikogo nie chcę zabierać, niech grają wszyscy i wtedy zobaczymy, gdzie tak naprawdę jesteśmy. Nie chcemy wymówek. Jutro będziemy realistami niezależnie od tego, czy wygramy, czy przegramy. Wolę, by grali wszyscy i żeby spotkanie było spektaklem dla kibiców. To El Clásico, wszyscy są zmotywowani. Cieszmy się tymi fantastycznymi rozgrywkami.

[Jordi Quixano, El País] Czy po odzyskaniu tylu piłkarzy musicie grać inaczej w ostatniej tercji boiska?

Już wcześniej mówiłem, że ci zawodnicy mogą robić różnicę, wchodzić w pole karne. Jest nam trudno kreować okazje, a dzięki nim będziemy mogli to robić. Będziemy musieli rozdzielać minuty, ale odzyskanie tych graczy z pewnością sprawia, że jesteśmy lepsi.

[Anais Marti, La Vanguardia] Jesteś zdania, że twoje pierwsze El Clásico nadchodzi zbyt szybko, biorąc pod uwagę, ile czasu pracujesz w klubie i jaką mieliście sytuację kadrową?

Nie, nie sądzę. Kalendarz jest, jaki jest. Potrzebujemy czasu i mieliśmy duże problemy z kontuzjami i koronawirusem. Nie jest to jednak wymówką, jesteśmy Barçą i musimy walczyć i rywalizować. Jutro czeka nas egzamin.

[German Bona, Sport] Porównanie Barçy do Realu jest nieuniknione. Obecnie Real jest lepszy, ale czy można jednak powiedzieć, że to wy macie większą przyszłość?

Nie wiem, nie jestem jasnowidzem. Jestem jednak optymistą, myślę o wykonanej pracy. Widzę rzeczy, które uległy znacznej poprawie. Piłkarze grają coraz lepiej, są cierpliwi, radzą sobie, gdy mają okazje. Musimy kontrolować detale i umieć rywalizować. Potrzebujemy czasu na rozwój i rywalizację.

[Gabriel Sans, Mundo Deportivo] Jaką rolę pełni obecnie Memphis? Jak ważny jest dla drużyny?

Tak jak wszyscy. Grać będą ci, którzy sobie na to zapracują. W Barcelonie rywalizacja jest bardzo duża, na szczęście teraz udało nam się stworzyć listę powołanych z wieloma graczami pierwszego zespołu. Zagrają najlepsi, chodzi o zasługi i formę. Nazwisko nie ma znaczenia.

[ESPN] Rozegrałeś wiele Klasyków jako piłkarz. Jak podchodzisz do tego meczu jako trener?

Przeżyłem po trochu wszystkiego. Czasem Barça była faworytem i nie wygrywała, ale też na odwrót. Barcelona jest w budowie, staramy się radzić sobie dobrze. Real jest w bardzo dobrej formie, ale to nic nie znaczy. El Clásico będzie nieprzewidywalne. My postaramy się być sobą i dominować. Nie będzie jednak łatwo. Musimy pokazać osobowość.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wystawienie od pierwszych minut Pedriego, Ansu czy Torresa będzie idiotyczne i pokaże tylko, że jeden mecz z Realem w bezwartościowym pucharze jest ważniejszy od reszty sezonu. Ogólnie, powrót po kontuzji w meczu z takim przeciwnikiem to głupota i niepotrzebne ryzykowanie zdrowiem, gdy Barcelonie bardziej przydadzą się by grać o udział w LM.
« Powrót do wszystkich komentarzy