Xavi: Nie chodzi o nastawienie, chęci czy o radość, brakuje nam argumentów piłkarskich

Julia Cicha

12 grudnia 2021, 19:14

104 komentarze

Fot. Getty Images

Xavi Hernández wyglądał na konferencji prasowej na rozczarowanego. Chwalił młodych, ale podkreślał, że ich dobra postawa jest dla klubu poniekąd problemem, ponieważ trzeba wymagać więcej od wszystkich graczy. Jego zdaniem Barcelonie brakuje obecnie argumentów piłkarskich.

[Marc Brau, Barça TV] Byliście bardzo blisko wygranej, ale ostatecznie straciliście dwa punkty.

Ten remis jest bolesny, punkt jest niewystarczający. Myślę, że do 60-70. minuty zasługiwaliśmy na wygraną, potem mecz wymagał gry na połowie rywala, utrzymywania się przy piłce i ataków pozycyjnych w celu strzelenia trzeciego gola, a my nie byliśmy w stanie tego zrobić. Każdy rykoszet, każda stracona piłka… Pracowaliśmy nad tym. Jesteśmy smutni, bo nie zmieniliśmy naszej dynamiki. Pilnie potrzebujemy wyników.

Czy jedna z rzeczy, które najbardziej was martwią, to fakt, że Osasuna obie bramki zdobyła po stałych fragmentach gry?

Tak. Drugi gol to wybita piłka, ale pierwszy tak. To praktycznie błąd indywidualny, którego nie możemy popełniać, a zdarza nam się to często. Młodzi piłkarze robią różnicę na boisku. To dobre, ale też i złe. Musimy dać z siebie dużo więcej, wymagać więcej. To nie wystarczy.

Gole strzelili Nico i Abde. Potrzebujecie punktów, czy w takich meczach jak ten młodzi zawodnicy stają się na dobre graczami Primera División?

Tak, mam nadzieję, że będą dla nas podstawą na przyszłość. Abde rozegrał wspaniały mecz, oglądanie Gaviego jest emocjonujące, Nico oprócz bramki też zagrał dobrze. To oni muszą być naszą przyszłością.

Jakie są wasze cele na przyszłość?

Musimy dalej rywalizować i zmienić obecną, bardzo złą dynamikę. Myślę, że zasługujemy na nieco więcej. Potrzebujemy gry na połowie przeciwnika, a tego nie robiliśmy.

Po rozmowie z Barça TV trener udał się na konferencję prasową.

Staraliście się nie bronić się we własnym polu karnym, ale w ostatnich minutach trudno wam było utrzymać się przy piłce. Chciałbym też spytać o zmianę Nico na Minguezę. Co chciałeś przez to osiągnąć? Przejść na ustawienie z czwórką obrońców?

Nie umieliśmy zdominować ostatnich minut spotkania, a to było konieczne. Gra na połowie przeciwnika i ataki pozycyjne były bardzo ważne. To dla nas bardzo, bardzo duży problem. Nie możemy bronić się we własnym polu karnym, wybijać piłkę. Nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Trenowaliśmy to, bo nasi rywale właśnie z tego żyją – stałe fragmenty gry, wybicia, rykoszety. Tak straciliśmy dwa gole. Nie może tak być. Powinniśmy być bardziej cierpliwi, nie strzelać od razu, tylko spokojnie rozgrywać. Musimy poprawić tak wiele rzeczy… Później przeprowadziliśmy zmiany, Abde i Dembélé mieli skurcze. Chcieliśmy grać czwórką obrońców, by poradzić sobie z kryciem przy dośrodkowaniach. Szkoda tego wybicia. To były bardzo ważne trzy punkty. Mamy złą dynamikę i musimy ją odmienić.

[Marta Ramon, RAC1] Czy inni piłkarze powinni brać przykład z młodych, takich jak Nico, Gavi i Abde, by próbować wyciągnąć Barcelonę z obecnej dynamiki? Używasz ich jako przykładu?

Tak. Uważam, że to zarazem pozytywne, jak i negatywne. Zawodnicy, którzy obecnie wyróżniają się w Barcelonie, mają po 17, 18, 19 lat. To bardzo dobre dla przyszłości klubu, ale też złe, ponieważ są tak młodzi, że nie zawsze będą spisywać się dobrze lub świetnie. To skomplikowane. Potrzebujemy czasu i cierpliwości. Abde zagrał dzisiaj spektakularnie, pokazał się z bardzo dobrej strony. Nico i Gavi też. Ale oni nie mogą być filarami Barçy, to oczywiste. To nasz kolejny problem. Musimy pracować, nastawienie było bardzo dobre, gracze kończyli ze skurczami. Pilnie potrzebujemy wygranej.

[Adria Albets, Cadena SER] Przy wyniku 2:1 dla was dokonałeś zmiany Nico na Minguezę. Chciałeś bronić wyniku? Czy to był błąd i trzeba było odważnie szukać trzeciego gola?

[śmiech] Wyszliśmy ustawieniem 3-4-3, to jest odważne atakowanie. Nie da się bardziej atakować. Później nogi już nas zawodziły, więc próbowaliśmy kryć przy dośrodkowaniach i blokować skrzydła. Naszym głównym celem, i mówiłem to piłkarzom wielokrotnie w drugiej połowie, było posiadanie piłki na połowie rywali oraz atakowanie. Oznacza to posiadanie piłki i bronienie poprzez jej posiadanie. Trudno nam się broni. Nie przez tę zmianę przegraliśmy. Ciągle atakowaliśmy, a w ostatnich minutach Osasuna postawiła na dośrodkowania, faule, wybicia. To nasz problem, nie umieliśmy sobie z tym poradzić. Z Espanyolem było tak samo.

[Helena Condis, Cadena COPE] Obecność Umtitiego w składzie była zaskoczeniem. Z drugiej strony Éric García nie grał od trzech meczów. Ma jakieś problemy zdrowotne?

W dzisiejszym meczu środkowi obrońcy musieli wygrywać wiele pojedynków. Umtiti bardzo dobrze trenuje, rozegrał dobre spotkanie, wygrywał pojedynki, radził sobie w polu karnym. Szkoda tego stałego fragmentu gry, a później gola po wybiciu, gdy nie byliśmy uważni. W kwestii nastawienia nie mam nic do zarzucenia. Nie brakuje nam nastawienia, tylko futbolu. Nie umieliśmy odpowiednio grać, gdy prowadziliśmy. Éric ma się dobrze, to była decyzja taktyczna.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Martwi cię, że w końcówkach tracicie dużo punktów?

Tak, musimy zmienić dynamikę. Nie udało nam się to. To trudna rzeczywistość. Nie chodzi o nastawienie, chęci czy o radość, brakuje nam argumentów piłkarskich. Przez te 20-25 minut powinniśmy mieć piłkę, spokojnie ją rozgrywać i kontrolować mecz. Brakuje nam takich graczy.

[Radio Nacional] Abde rozegrał świetne spotkanie. Czy można już zacząć obarczać go dużą częścią odpowiedzialności za najbliższą przyszłość Barçy?

Nie. Obarczać nie. To piłkarz, który robił różnicę. Dziś to pokazał. Nie chodzi tylko o gola, oprócz tego np. sprowokował dwie żółte kartki. Jest wspaniałym zawodnikiem. Zaskoczył nas, widzieliśmy go od razu po przyjściu do klubu. To dla nas świetna wiadomość, ale także i zła, bo młodzi radzą sobie wspaniale, ale musimy więcej wymagać od wszystkich.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale Gavi to potwór pod względem wydolności i zaangażowania. Nasi młodzi mają całkiem dobrze poukładane w głowie.

Dla gazet oczywiscie ze nie, w szatni pewnie ze Tak! Zespol gra nieco lepiej, jest lepsza wymiana pilka, szybsza. Widac, ze znacznie biegna do przodu, Xavi zapewne ich w tym poinstruowal ze tak maja robic. Ale oni w obronie trzesa portkami. Cala linia jest slaba. Moze Araujo bym zostawil, Albe tez na rok.
Niestety takie wymiany potrwaja 2-3 sezony sprzedazy. Ale nawet w obronie potrzeba mocnego pressingu, a nie czasem powolnych powrotow. Tego sie ogladac nie da.

Niestety słowa Xaviego są niemal identyczne jak te Koemana a chyba nie o to w tym chodzi by dołować tych piłkarzy jeszcze bardziej . Poprzez brak wyników retoryka pozostaje ta sama uważam że z Osasuną nawet takim składem powinniśmy wygrać ponieważ mamy więcej jakość od Osasuny ale pewność siebie tych chłopaków a raczej jej brak powoduje że nie potrafimy tego pokazać na boisku . Zgodzę się że nie jesteśmy potężną drużyną ale napewno lepszą od Osasuny to brak pewności siebie powoduje że nie potrafimy wygrać ze słabszymi od nas a nie brak umiejętności proponuje trenerowi wziąść się do pracy przede wszystkim tej mentalnej a nie narzekać na słabą jakość piłkarską .

Oczywiście ze brakuje jakości piłkarskiej. Mamy przeciętnych piłkarzy i to bardzo plus kilku którzy są zasłużeni ale czas dla nich nie staną w miejscu, np mozolny busi który cały czas gra na ryzyku przed własna bramka. Żaden trener z ta ekipa nic nie zrobi i pisałem już to gdy zaczęło się psioczenie na Koemana. Potrzebne są roszady i to duże. Mam nadzieje ze Xavi będzie w sprzedawaniu tak samo rygorystyczny jak w swoich nowych zasadach które nic jak na razie nie zmieniły. Dembele,Busi,Coutinho,Mingueza,Frenkie, Umtiti i lenglet powinni odejsc tak samo Luuk i Braithwaite sprzedać ich za jakiekolwiek pieniądze i kupic za ta masę słabych piłkarzy choć dwóch piłkarzy ze średniego topu bo tu potrzebna jest świeżość

Myślę, że w następnym sezonie może ta sytuacji się wykrystalizuje trochę, bo odejdzie część zawodników ktoś nowy wpadnie, coś się z tego w końcu ulepi, tylko nie wiadomo jak z kasa będzie i sponsorami. Oby udało się ściągnąć Toressa i Cavaniego.

Czyli Xaviemu wystarczyło kilka kolejek, żeby stwierdzić, że Koeman miał rację. "Jest jak jest"

Lecą porównania do Koemana, a Xavi to ile już w tej Barcy jest że balonik zaczyna się napełniać?
Panowie i Panie, tylko spokój nas uratuje ;)

Za Koemana graliśmy słabo i mieliśmy słabe wyniki. Za Xaviego gramy... średnio i mamy słabe wyniki. Niestety Xavi nie naprawi tej "spuścizny" i mentalu bezsensownych wrzutek po Koemanie w parę tygodni mając jeszcze mniej do zaoferowania na murawie piłkarsko niż poprzednik.
konto usunięte

Tak patrząc co było za Koemana a jest teraz za Xaviego nic się nie zmieniło gramy słabo, mamy szpital.

Trudno się nie zgodzić, młodzi są uzupełnieniem składu i miejscem do rozwoju a nie zawodnikami stanowiącymi główną siłę Barcelony. Xavi w bardzo delikatny sposób daje do zrozumienia F.de.jongowi że czas na swoje barki brać odpowiedzialność i zapierdalać.

Poprawić drużynę fizycznie, naprawić mental, a wtedy zacznie to chodzić jak należy. Ten sezon zakończyć na conajmniej 4 miejscu, a od przyszłego po pełnym presezonie z Xavim możemy wydawać wstępne opinie, dajmy mu pracować. Bądźmy z drużyną na dobre i na złe. VeB!

Dzwoń do Andresa niech pokieruje tą pomocą 1,5 roku póki ma siłe biegać

,"Powinniśmy być bardziej cierpliwi, nie strzelać od razu, tylko spokojnie rozgrywać. Musimy poprawić tak wiele rzeczy…" czyli klepać do usranej śmierci, coś nowego, nie znalem

Ech, nie chce już wracać do Koemanna, ale wychodzi na jego. Xavi mówił, że mamy zajefajny zespół, wie co poprawić i odpowiednio zmotywuje zawodników. Tymczasem kolejny raz była padaka, a Xavi co chwila deprecjonuje zespół, mówiąc że nie ma jakości. Dodatkowo w kilku zawodnikach całkowicie zabił morale. Po co teraz taki MATS czy FdJ mają się starać, skoro wygląda na to, że się żegnają. O Descie nie wspomnę. Amerykanin słabo zagrał 2x i już skreślony a jednak zeszły sezon był dla niego bardzo przyzwoity, więc grac potrafi.

Ja inaczej od większości z Was interpretuję słowa Xaviego...
Nie cisnął po jakości zawodników, tylko po tym, że starsi nie dają tyle co młodzież. No i w sumie ma rację. Busquets, De Jong i Coutinho... Wydawałoby się, że w utrzymywaniu się przy piłce to światowa czołówka, a trzech małolatów robiło więcej od nich.

Widzę, że krytycy tej wypowiedzi nie przeczytali tego artykułu nawet - tylko z tytułu ta wypowiedź jest Koemanowa, widać, że Xavi patrzy z dużą nadzieją na obecną kadrę i odpowiednio tymi słowami buduje młodych. Jednocześnie wskazuje przede wszystkim na to, że nie wolno na nich opierać gry drużyny - z tym chyba każdy się zgodzi, włącznie z szatnią. Także to nie jest taka sama wypowiedź, jak Koemana, który pod koniec nie zostawiał tyle ciepłych słów pod adresem wychowanków.

'Nie chodzi o nastawienie, chęci czy o radość, brakuje nam argumentów piłkarskich.' - Każdy ma swoją opinię na temat tej wypowiedzi. Według mnie to jest poprawna wypowiedź w porównaniu z tą Koeman'a po Granadzie. Dyplomatyczna, nie wskazuje stricte na piłkarzy, tylko na samą piłkę nożną, taktykę, akcje indywidualne itd... Przede wszystkim trzeba pamiętać, że ta drużyna nie ma wyrobionych automatyzmów, schematy Xavi dopiero wprowadza i ciężko można je zauważyć, ale no przez brak bramkostrzelnych piłkarzy, stara się za to Xavi zaangażować pomocników w grę, a oni nie zauważają wolnych przestrzenii i tak samo partnerzy pod pressingiem ich nie zauważają. Widać próbę tego co chce wprowadzić Xavi, ale no jednak potrzeba na to jednostek treningowych, a ich ma niewiele aktualnie, co chwila mecze, jak już się pojawiła przerwa, to najpierw dał wolne piłkarzą, a potem miał trzy jednostki, na których mógł zacząć ćwiczyć kolejne warianty taktyczne. Żeby dobrze było to wszystko widać dla niedzielnego kibica, to potrzeba napewno czasu, dla siedzącego głębiej można zauważyć pierwsze rysy Xaviego, zwłaszcza pod pressingiem, gdzie w porównaniu z Koeman'em, to on stara się angażować pomocników, wysoko linia ataku w celu zrobienia miejsca dla pomocników, za Ronalda natomiast 2 pomocników i linia ataku była wysoko przez co tworzyła się dziura. To sąte argumenty piłkarskie, o których mówi Xavi. Koeman natomiast mówił o tym, że nie ma piłkarzy do gry tiki taki, po części śmiejąc się ze stylu Barcelony, który dał wiele sukcesów, a także uderzając w piłkarzy.

Wincyj siedzenia na piłce to napewno będą fizycznie dobrze wyglądać to jest dramat jak się patrzy na taki Bayern a nasza Barcelonę która biega jak dziecko w mgle pora ruszyć dupsko i iść do przodu a nie ciągle płakać i tłumaczyć głupio....

Powiem tak. Rzeczywiście dzisiaj było widać reset. To co dzisiaj ta drużyna grała to jakaś patologia. Drużyna z Pampeluny dzisiaj wyglądała pod względem fizycznym lepiej. Wygląda na to że RK nie był takim złym trenerem. To nie wina trenera tylko z zawodnikami coś jest nie tak.

Ciężko mi to pisać, ale chyba dobrze się stało, że zajęliśmy 3 miejsce w grupie i gramy w lidze Europy bo to może być nasza jedyna szansa na lige mistrzów w przyszłym sezonie. Choć z taką grą ciężko będzie nawet wygrać i lige Europy. Moje wsparcie jednak się nie zmienia i dalej będę wspierał moją ukochaną Barcelone. Na koniec chciałbym dodać dajcie czas Xaviemu. On nie zmieni tego w kilka tygodni do tego mając obecnie dwóch zdrowych napastników. To może potrwać nawet kilka lat i oby Laporta go nie zwolnił.

Hej za podobne słowa było tu wielu takich (pamiętam z wypowiedzi)co oczekiwało zwolnienia Komana ,dziś to samo mówi Xavi o potencjale piłkarskim. Tak jechaliście co niektórzy po Koemanie,a on mówił prawdę,ale wielu z was samozwańczych fachowców niczym Mourinho wiedzieliście lepiej,toż to taki wielki zespół...eh...a może znów zwolnicie kolejnego trenera. Przez te nastawienie straciliśmy jako klub tylko 12 mln odprawy dla Komeana. Xavi to nie czarodziej cudów nie zrobi,tu trzeba kasy i czasu. Chude lata będą trwać kilka lat i możliwe że nie będzie nawet pucharów,więc mała rada dla tych w gorącej wodzie kapanych,łyk zimnej wody i ostudzić oczekiwania i marzenia...

Gdy to samo powiedział kuman, to wyleciał...

Koeman po meczu z Granadą 1-1
" Spójrzcie na listę powołanych. Co można z nimi zrobić? Grać tiki-takę? Ja uważam, że robiliśmy to, co musieliśmy. "

Xavi po meczu z Osasuną 2-2
" Xavi: Nie chodzi o nastawienie, chęci czy o radość, brakuje nam argumentów piłkarskich "

Koeman był niszczony za te słowa a Xavi przyjmuje jego retorykę...

Wygląda na to że jeden jak i drugi po prostu mają racje i Holender wcale nie był taki zły na jakiego nakreślili go cules...

Na zdjęciu na dole z lewej jeden z drugim sobie w telefony patrzą, jest zaangażowanie w mecz.

Przy tej liczbie meczów za chwilę Nico i Gavi skończą jak Pedri

Obecnie mamy bardzo mało piłkarzy poziomu najlepszego klubu świata.

Dzięki braku chęci i klasy naszych graczy, już nie jesteśmy takim klubem. Jeśli dla nas jest problemem wygranie z średniakami LaLigi i klubami LE - to już diagnoza.

Powiem szczerze że jako kibic Realu osobiście bardzo nielubiłem Xaviego jako człowieka z racji jego kontrowersyjnych wypowiedzi i wiecznym szukaniu usprawiedliwień, zaś jako piłkarza ceniłem go bardzo i oczywiście uważam że jest jednym z najlepszych w historii futbolu tak Xavi jako trener imponuje mi bardzo swoją szczerością w wywiadach. Mówi jak jest i to się ceni. Daleko mu do buractwa jakie prezentował Mourinho, nie mówi że wszystko jest pięknie i ładnie jak Zidane i potrafi przyjąć porażkę na klate, a nie jak Koeman.

Miło posłuchać Xaviego i ciężko się z nim nie zgodzić, albo uznać co on pieprzy... Jak niegdyś o za wysokiej trawie czy że przeciwnik nie chciał grać w piłkę.

Niestety, przygotowanie fizycznie piłkarzy przez Koemana nadal rzutuje na grę, dokładnie to co mówił Muller, nie wytrzymują intensywności gry.

"Tak, mam nadzieję, że będą dla nas podstawą na przyszłość. Abde rozegrał wspaniały mecz, oglądanie Gaviego jest emocjonujące, Nico oprócz bramki też zagrał dobrze. To oni muszą być naszą przyszłością." i to mi się podoba!