Samuel Eto'o: Jeśli Xavi nie uratuje Barcelony, to już nikt tego nie dokona

Mateusz Doniec

30 listopada 2021, 17:30

AS

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Samuel Eto’o, jeden z ambasadorów Kataru, udzielił wywiadu dziennikowi AS na rok przed rozpoczęciem Mundialu 2022. Kameruńczyk skomentował przyznanie siódmej Złotej Piłki Leo Messiemu oraz obecną sytuację w Barcelonie.

AS: Czy Leo Messi słusznie otrzymał kolejną Złotą Piłkę?

Samuel Eto’o: Futbol to opinie. Pamiętam, jak w 2010 roku mówiono, że powinien wygrać ktoś inny. Dla nas to sprawiedliwe, że zwyciężył Messi, ponieważ jest najlepszym piłkarzem na świecie. Gdy jest się najlepszym zawodnikiem na świecie, powinno się wygrywać takie nagrody codziennie.

To nie był najlepszy rok Messiego…

Ludzie mówią, że nie jestem obiektywny, lecz Leo zasługuje na wszystko, co piękne na tym świecie. Jestem bardzo szczęśliwy z jego powodu i z tego, co od siebie dawał, daje i będzie dawał. Teraz, skoro ma już siódmą Złotą Piłkę, mam nadzieję, że wygra też ósmą.

Rozmawiałeś z nim?

Tak, pogratulowałem mu dzisiejszej nocy.

Jest szczęśliwy?

To prywatna rozmowa. Zachowam ją dla siebie.

Czy inni nie zasługiwali na Złotą Piłkę podobnie jak Messi?

Oczywiście, że Benzema i Lewandowski również zasługiwali. Mbappe zasługiwał… Kante, Jorginho… Ale taki jest futbol. Wielu z nas uważało, że możemy być brani pod uwagę w kwestii Złotej Piłki, lecz ostatecznie ludzie głosują i trzeba to uszanować. Pomyśleli tak jak ja, że Messi jest najlepszy i dlatego powinien wygrać.

Do głosu dochodzi powoli Mbappe…

On już tam jest. Przybywa do elity w dobrym momencie, ponieważ bogowie piłki: Messi i Cristiano są już u schyłku swoich karier ze względu na wiek. Mbappe dochodzi do głosu. Mam nadzieję, że przez kolejne 10-15 lat będzie najlepszy. Ma wszystko, aby stać się najlepszym piłkarzem, którego futbol będzie potrzebował po tych dwóch „potworach”.

W Paryżu czy w Madrycie?

Cóż… w Paryżu, bo zobaczę się z nim w przyszłą sobotę (śmiech).

Vinicius również odważnie puka do drzwi najlepszych. Co sądzisz o jego wpływie w Realu Madryt?

Wszyscy mnie o niego pytają. O co chodzi?! A Benzema?! Karim jest ponad wszystkimi. Pewnych spraw w futbolu nie potrafię zrozumieć. Benzema jest liderem Realu. Vinicius to dobry zawodnik, który będzie bardzo ważny w piłkarskim świecie, lecz trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie: Benzema jest teraz bogiem w Madrycie. Ludzie zawsze wybierali między Cristiano a Benzemą. Cristiano odszedł i został Benzema. Real wciąż wygrywa, ponieważ ma w składzie Benzemę. Później młodzi będą mieli swój moment.

Vinicius każdego dnia jest coraz lepszy…

Tak, to niewiarygodne. Gra dosyć dobrze. To oczywiste, że jeśli utrzyma taką formę, wskoczy na najlepszy poziom.

Grałeś razem z Xavim w Barcelonie. Co sądzisz o nim jako o trenerze?

Życzę mu mnóstwo szczęścia. Barça znajduje się w wyjątkowej sytuacji i myślę, że idealną osobą do podniesienia klubu z kolan jest właśnie Xavi. Dodał „czynnik szczęścia” i mam nadzieję, że będzie on nadal obecny w zespole, aby Barça znów odnosiła sukcesy. Jeśli Xavi tego nie dokona, to nikt nie da rady.

Wrócił Dani Alves… Może za chwilę zadzwonią do ciebie!

Jeśli Laporta będzie chciał do mnie zadzwonić, niech ryzykuje (śmiech). Alves nigdy nie powinien odejść. Powiedziałem mu to. Barça to jego miejsce. Nic dziwnego, że wraca.

Byłeś boiskowym kolegą Philippe Coutinho. Myślisz, że da się jeszcze coś z niego wykrzesać?

Wiem, jakim jest zawodnikiem. Grałem razem z nim w Interze. Musi cieszyć się grą. Gdy on sam cieszy się grą, sprawia że pozostali również mają radość z gry. Z pewnością Xavi będzie dawał mu więcej szans.

A co z Neymarem? Jego czas powoli mija…

Wciąż jest jednak jednym z najlepszych piłkarzy świata. Gdyby trzeba było wybrać trzech najlepszych zawodników na świecie, to wielu ludzi wymieniłoby Neymara. Nie powinniśmy mówić, że może być jednym z najlepszych. On już jest jednym z najlepszych.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

nie rozumiem oburzenia , przy tym że leo wygrał , sprawdziłem liczby jakby zrobić klasyfikacje kanadyjską roberta i leo i różnica była 5 bramek na korzyść roberta natomiast leo messi zdecydowanie wiecej asystował co wynika naturalnie z pozycji sposobu gry Robert na krajowym podwórku w zeszłym sezonie wygrał co miał do wygrania w LM odpadł dalej niż Leo ale niewiele dalej bo to tylko ćwiercfinał... na euro robił co mógł ale wiadomo nie wyszliśmy z grupy , a leo messi wygrał copa america cdr ....wiec byłbym skłonny dać znak równośći , chyba że styl miałby decydować to Leo dalej robi bardziej spektakularne rzeczy ktoś powie że to żaden argument . i ok ale uważam że patrząc na , statystyki , tytuły to naprawdę w tym roku byli na zbliżonym poziomie i już decydują niuanse
« Powrót do wszystkich komentarzy