José Manuel Llaneza: Xavi to człowiek całkowicie oddany piłce nożnej, to wielka zaleta

Mateusz Doniec

27 listopada 2021, 11:00

Mundo Deportvo

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Wiceprezes Villarrealu José Manuel Llaneza przybył do klubu w 1994 roku i od 27 lat pełni w nim różne funkcje. Llaneza skomentował w wywiadzie dla Mundo Deportivo jego relacje z ostatnimi prezydentami FC Barcelony oraz przyznał, że zależy mu na tym, aby dla dobra LaLigi i Villarrealu Barça i Real Madryt były silnymi klubami.

Mundo Deportivo: W ciągu 27 lat pracy w Villarrealu miałeś okazję współpracować z sześcioma prezydentami FC Barcelony...

José Manuel Llaneza: Z Gaspartem dobrze się rozumiałem. Núñez rzadko pojawiał się na spotkaniach. Gaspart powiedział mi kiedyś pewną rzecz i pomyślałem, że jest wariatem, ale teraz przyznaję mu rację. Stwierdził, że woli oglądać mecz drużyny cadete niż spotkanie w Primera División. Z Laportą również miałem dobre relacje. Z Bartomeu normalne, ale nie mieliśmy dobrego porozumienia. Mówił jedną rzecz, a za chwilę drugą.

A Sandro Rosell?

Również dobrze się rozumieliśmy. Nie podobało mi się to, co zaszło. Nie ufam mu za bardzo, lecz podobało mi się, gdy zorganizowano z nim wywiad w telewizji. Skorzystam z okazji, by przesłać mu serdeczne uściski. To, co się z nim stało, to hańba.

Co sądzisz o obecnej Barcelonie?

Nie lubię rozmawiać o innych klubach. Nie wydaję raczej sądów nad innymi bez względu na to, czy mają dobry, czy zły okres. Dla dobra futbolu i dla interesów Villarrealu chcę, aby Barça była silna i żeby Real był mocny. LaLiga dzięki temu staje się lepsza, a co za tym idzie prawa telewizyjne są korzystniejsze dla wszystkich.

Co sądzisz o LaLidze bez Messiego?

Nadchodzi przecież nowe pokolenie, które także może wszystkich oczarować. Oglądamy Yeremy'ego Pino, Gaviego, Ansu… Real stracił Di Stéfano i przez cztery lata był na „pustyni”. Podobnie w przypadku Barçy, gdy odszedł Cruyff… W trzech czy czterech meczach prowadziliśmy z Barçą, ale wtedy Messi brał piłkę i strzelał gola. Gdy mamy do czynienia z taką zależnością, zazwyczaj tak się dzieje.

Xavi nowym trenerem Barçy…

Był fenomenem już jako zawodnik. Zaraz po wyjściu na murawę kontrolował mecz i potrafił zdominować nawet arbitra. Przez całe życie był fenomenem. Był perfekcyjnym dyrygentem. Jako trener będzie taki sam. To człowiek całkowicie oddany piłce nożnej, a to wielka zaleta.

Mieliście pewien spór z Barceloną w sprawie szkółki…

Nie skupowaliśmy zawodników od siebie nawzajem, tylko oni kupowali od nas. Nie rozumiałem takiej postawy. Podczas oficjalnych posiłków mówili, że nie zrobią pewnych rzeczy, a później i tak je robili. Mogliśmy porozmawiać i dojść do porozumienia. Teraz z Laportą mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. Możemy normalnie osiągać porozumienia, a nie jak Atlético Madryt wydające pieniądze na prawo i lewo. Płacą za dzieci absurdalne kwoty i przez to drabinka finansowa rośnie.

Poleć artykuł