Mundo Deportivo: FC Barcelona może kontynuować współpracę z Rakutenem

Mateusz Doniec

17 listopada 2021, 15:30

Mundo Deportivo

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Mimo że FC Barcelona skreśliła początkowo dalszą współpracę z Rakutenem, to według Mundo Deportivo w ostatnich tygodniach wznowiono rozmowy i nie wyklucza się, że japońska firma nadal będzie widniała na koszulkach Blaugrany.

FC Barcelona ciężko pracuje w sektorze sponsoringu i marketingu, aby móc osiąngąć porozumienia korzystne dla finansów klubu. Po pomyślnych negocjacjach z firmą Chiliz, twórcami Fan Tokens i platformy fan engagement socios.com, która ukaże się na rękawkach koszulek pierwszej drużyny, nadszedł czas na znalezienie głównego sponsora koszulek.

Do biur na Camp Nou wpłynęło już kilka ofert. Jak wyjaśniało EFE, kataloński klub odrzucił propozycję firmy zajmującej się kursami online z siedzibą w Indiach oraz innej firmy zajmującej się kryptowalutami z Bliskiego Wschodu.

Zgłaszały się również firmy technologiczne i ubezpieczeniowe. Najnowsze informacje są jednak takie, że wzajemne zainteresowanie między Barçą a Rakutenem zostało reaktywowane. Mówiło się, że Barcelona skreśliła już dotychczasowego głównego sponsora, którego kontrakt wygasa 30 czerwca 2022 roku, ale ostatnio pojawiły się nowe kontakty i klub nie wyklucza możliwości wznowienia współpracy z japońską firmą zajmującą się handlem elektronicznym i treściami audiowizualnymi. Właścicielem Rakutena jest japoński miliarder Hiroshi Mikitani.

Rakuten nie był zbyt zadowolony powiązania z FC Barceloną. Japońska firma rozpoczęła swoją współpracę z klubem 16 listopada 2016 roku z dużym entuzjazmem i podekscytowaniem. Nie udało się jednak zrealizować kilku inicjatyw zaplanowanych wspólnie z Barceloną ze względu na trudności z dostępnością gwiazd Blaugrany, co miało być głównym punktem umowy, oraz w organizowaniu wydarzeń z udziałem pierwszej drużyny FC Barcelony, które podniosłyby rangę marki. Jednak w międzyczasie Mikitani zbudował dobre relacje z Gerardem Piqué, do tego stopnia, że został sponsorem Pucharu Davisa, a także ostatniej trasy koncertowej Shakiry.

Barcelonie zależy na otrzymywaniu co najmniej 55 milionów euro rocznie, czyli kwoty uzgodnionej z Rakutenem w 2016 roku. W tym sezonie, po skorzystaniu z opcji przedłużenia umowy na kolejny rok, japońska firma płaci Dumie Katalonii już tylko 30 milionów euro ze względu na skutki pandemii. Nike dało Barcelonie jeszcze kilka tygodni na znalezienie głównego sponsora, lecz czas upływa nieubłaganie. Jeśli ostatecznie koszulki będą musiały być wyprodukowane bez sponsora, klub będzie musiał pokryć koszty druku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dopiero co niektóre redakcje ćwierkały, że na stole mamy 100 milionową ofertę, a tu nagle okazuje się, że z chęcią zasiadamy do rozmów z Rakutenem, który to skorzystał z korzystnego zapisu obniżając roczny kontrakt do 30 mln euro. Wydaje się to takie trochę niedorzeczne, z której strony by na to nie patrzeć (z jednej strony niedorzecznym mogą okazać się doniesienia prasowe o arabskiej ofensywie w postaci stu milionowego kontraktu, z drugiej zaś jeżeli to było prawdą to niedorzecznym jest podjęcie próby negocjowania z Rakutenem - chyba nikt nie wierzy w to, że Japończycy nagle tak znacząco podniosą swoją ofertę).

Nasz Pikuś niezły businessman. Żonka mogłaby zagrać koncert na Camp Nou to by zasiliła trochę nasz klub finansowo.
Komentarz usunięty przez użytkownika

na koszulkach napis Rakuten fajne wygląda, oby dali fajną sumke i przedłużyli

Ponoc już odrzucali ofertę za 100 baniek. A tu nagle chcą wznowić relacje z japońskim dusigroszem . Wszystko to jakiś absurd .