Barcelona wydała prawie 100 milionów euro na następców Daniego Alvesa

Mateusz Doniec

13 listopada 2021, 18:00

Sport

25 komentarzy

Fot. Getty Images

Dani Alves pożegnał się z Barceloną w 2016 roku i od tamtej pory klub nie potrafił znaleźć następcy legendarnego prawego obrońcy. Na Camp Nou trafili w międzyczasie Aleix Vidal, Semedo, Wagué, Dest i Emerson, którzy kosztowali w sumie niecałe 100 milionów euro.

Poszukiwania „nowego Alvesa” stały się nie tyle celem Barçy, co obsesją. W ciągu ostatnich ponad pięciu lat klub wydał 93,7 mln euro na transfery prawych obrońców, którzy mieli prezentować wysoki poziom. Nie licząc Douglasa, który trafił do Barcelony, gdy Dani Alves grał jeszcze na Camp Nou, Barça starała się zapomnieć o najlepszym prawym obrońcy w historii, kupując Aleixa Vidala (17 mln euro) Nélsona Semedo (35,7 mln euro), Moussę Wagué (5 mln euro), Sergiño Desta (21 mln euro) i Emersona (15 mln euro).

Wszyscy wymienieni zawodnicy rozegrali w koszulce Blaugrany w sumie 238 spotkań, zdobywając 9 bramek i notując 26 asyst. To dużo słabsze liczby, niż te, które notował sam Alves. W latach 2008-2016 Brazylijczyk zagrał dla Barçy w 391 spotkaniach, strzelając 21 goli i zaliczając 101 asyst. Odkąd 38-latek odszedł ze stolicy Katalonii, to Nélson Semedo grał najczęściej z wymienionego grona, biorąc udział w 124 meczach. Aleix Vidal był natomiast najskuteczniejszym prawym obrońcą ery „post-Alves”, zdobywając cztery bramki. Zarówno Semedo, jak i Vidal zanotowali podczas swojego etapu w FC Barcelonie 11 asyst. Żaden potencjalny następca nie zbliżył się jednak do najlepszych występów Daniego Alvesa i tego, co Brazylijczyk dawał drużynie.

Sergiño Dest zyskał mentora

Futbol jest zmienny i rozwija się bardzo dynamicznie, lecz nie możemy zapominać, że Sergiño Dest ma dopiero 21 lat i jeśli odpowiednio będzie się rozwijał, może stać się jednym z kluczowych zawodników Dumy Katalonii. Amerykanin sam przyznał, że wzoruje się na Brazylijczyku. – Dani Alves jest dla mnie wzorem, który muszę naśladować. Gra na tej samej pozycji, co ja. Obejrzałem na YouTube wiele filmików z jego zagraniami i wiele się nauczyłem. Chcę być do niego podobny – przyznał Dest podczas swojej prezentacji latem 2020 roku. 21-latek dał do zrozumienia, że chce być następcą Brazylijczyka, a teraz będzie mógł dzielić szatnię ze swoim idolem.

Choć niektórzy uważają, że obecność Alvesa może ograniczyć Destowi rozwój i minuty na murawie, to tak naprawdę nie ma lepszej osoby do wskazania odpowiedniej drogi i dawania wskazówek. Trenowanie i granie razem z charyzmatycznym Brazylijczykiem może być kluczowe w przemianie Amerykanina z dobrego zawodnika w piłkarza robiącego różnicę.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Xavi wymaga stawienie się w centrum 1,5h przed treningiem, znając ambicję Alvesa to będzie przed sprzątaczką!

@jacek905 sory ze sie czepiam, ale jestem stary, wredny i nienawidze tego słowa, wiec jak już to Pania sprzątającą.

@Szklaner Ok, kompromis Pani konserwator
« Powrót do wszystkich komentarzy