Fatalna Barça przegrywa z Rayo. Kryzys trwa

Błażej Gwozdowski

27 października 2021, 17:44

614 komentarzy

Fot. Getty Images

Rayo Vallecano

RVA

Herb Rayo Vallecano

1:0

Herb Rayo Vallecano

FC Barcelona

FCB

  • Radamel Falcao 30'
  • środa, 27 października 19:00
  • Estadio de Vallecas
  • Canal + Sport
  • Barcelona przegrała na wyjeździe z Rayo Vallecano, prezentując fatalny, nieskuteczny futbol
  • Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Radamel Falcao po fatalnym błędzie Busquetsa
  • W drugiej połowie rzut karny zmarnował Memphis Depay

Porażka z Realem Madryt przyniosła nie tylko rozczarowanie wynikające z wyniku, ale również urazy istotnych zawodników. Ze składu wypadli Ansu Fati i Frenkie de Jong, co wymusiło zmiany przed meczem z Rayo. Ronald Koeman postawił od pierwszej minuty na Agüero w linii ataku, miejsce na prawej obronie zajął Sergi Roberto, z kolei w środku pola obok Busquetsa wystąpił Nico, a przed nimi na pozycji nr 10 Coutinho. Po raz kolejny na skrzydle ustawiony został Dest.

Pierwsze minuty to wyraźna przewaga Barçy w posiadaniu piłki, która jednak nie przynosiła żadnych korzyści. Aktywny był Coutinho, ale zamiast zachwycać podaniami otwierającymi, w przeciągu trzech minut aż dwukrotnie stracił piłkę. W 9. minucie uderzył Memphis, jednak nie trafił w bramkę. Blisko gola dla gospodarzy w 20. minucie był Falcao, jednak skończyło się tylko na rzucie rożnym. W 30. minucie fatalną stratę zanotował Sergio Busquets, Trejo zagrał do Falcao, a ten ograł Piqué w polu karnym i spokojnie pokonał Ter Stegena precyzyjnym strzałem. Pięć minut po celebracji gola powinno być już 1:1, ale doskonałe dośrodkowanie Depaya zmarnował Dest. W ostatnim kwadransie Barcelona dominowała, nie stwarzając jednak sobie wielu okazji do zdobycia bramki. Do przerwy wynik był zatem fatalny i gdyby mecz odbywał się na Camp Nou, byłoby bardzo gorąco.

Barcelona dobrze rozpoczęła drugą połowę i już w 50. minucie powinna wyrównać, jednak Nico zmarnował doskonałą okazję. Kolejną okazję pięć minut później zaprzepaścił Agüero po odegraniu Desta. Dobre zawody rozgrywał Nico, który w 60. minucie doskonale obsłużył podaniem Kuna, niestety Argentyńczyk nie zdołał pokonać Dimitriewskiego. Ronald Koeman wprowadził na boisko Demira, ale młody Austriak nie był ani efektowny, ani efektywny. W 71. minucie sędzia podyktował jedenastkę dla Barcelony, dopatrując się przewinienia na Depayu. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, jednak uderzył bardzo słabo i golkiper gospodarzy pewnie i skutecznie interweniował.

Ostatni kwadrans meczu był bardzo rozczarowujący. Wprowadzeni na boisko Gavi i Luuk de Jong nie odmienili gry zespołu, a gospodarze coraz częściej pokazywali się w polu karnym Barcelony. Sędzia doliczył aż osiem minut, a rosły Holender miał wyśmienitą okazję, by wyrównać po nieprzemyślanym wyjściu z bramki Dimitriewskiego. Dobrą okazję zmarnował jeszcze Gavi, a Rayo utrzymało skromne prowadzenie i zainkasowało komplet punktów. Podopieczni Ronalda Koemana zaprezentowali się fatalnie i zupełnie zasłużenie przegrali. Czy to oznacza koniec przygody z Barceloną holenderskiego szkoleniowca? Tego nie wiemy. Wszelkie usprawiedliwienia powoli przestają przekonywać nawet największych zwolenników Ronalda Koemana.

Rayo: Dimitriewski, Balliu, Saveljich, Catena, Fran García, Oscar (min. 90+1, Mario Suárez), Isi, Santi (min. 63, Unai López), Trejo, (min. 76, Ciss) Álvaro, Falcao (min. 76, Nteka).

FC Barcelona: Ter Stegen, Dest, Piqué, Éric García, Jordi Alba, Busquets, Nico (min. 84, Luuk de Jong), Sergi Roberto (min. 60, Demir), Coutinho (min. 74, Gavi), Depay, Agüero.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ktoś mi powie jakim cudem w Vallecano jest Falcao a u nas luuk

@Macio93 nie ma tam rudego
« Powrót do wszystkich komentarzy