Powiew świeżości z La Masii wchodzi do drugiej linii Barcelony

Dariusz Maruszczak

27 września 2021, 10:30

Mundo Deportivo, Sport

24 komentarze

Fot. Getty Images

  • Gavi i Nico González wystąpili w wyjściowej jedenastce Barcelony w meczu z Levante i przyczynili się do zwycięstwa Katalończyków
  • Pomocnicy bez kompleksów pomogli drużynie w zdominowaniu przeciwników
  • Wychowankowie wnoszą nadzieję na lepsze czasy w klubie

W obliczu problemów z zestawieniem środka pola po zawieszeniu Frenkiego de Jonga i kłopotach zdrowotnych Sergiego Roberto w podstawowym składzie Barcelony znaleźli się dwaj młodzi wychowankowie klubu Gavi i Nico González. Pierwszy z wymienionych już w poprzednim spotkaniu z Cádizem zagrał od pierwszej minuty, a dla drugiego był to premierowy występ w wyjściowym składzie. Obaj zaprezentowali się z bardzo dobrej strony w młodej drużynie Blaugrany (średnia wieku 25,54), która potrafiła, także przy ich udziale, grać szybko, ofensywnie i w wysokim pressingu.

Gavi coraz pewniej czuje się w Barcelonie, a uwagę może zwracać to, że niemal zawsze podejmuje odpowiednią decyzję na boisku. Dojrzałość i technika to cechy wyróżniające pomocnika, który sprawnie poruszał się między liniami. Wszystkie pięć dryblingów Gaviego było udanych, a łącznie wygrał on 6 z 10 pojedynków z rywalami. 17-latek miał na koncie 10 strat i 88% skuteczność podań. Mógł zdobyć bramkę po podaniu Oscara Minguezy, jednak jego próba przelobowania bramkarza nie okazała się skuteczna. Był też bliski zaliczenia asysty, ale Memphis Depay nie zdołał po jego podaniu minąć Aitora Fernándeza w sytuacji sam na sam. Gavi w dużym stopniu przyczynił się do zdominowania Levante dzięki swojej mobilności i umiejętności współpracy z partnerami.

Ta sama uwaga dotyczy zresztą Nico Gonzáleza, który odcinał rywalom linie podań, gdy próbowali oni wyprowadzić atak. 19-latek zrobił duży krok na drodze do umocnienia swojej pozycji w zespole. Prezentował się bez zarzutu niemal w każdym aspekcie gry. Do adresata dotarło 73 z 76 jego podań (96%), a gdy nadarzyła się okazja, oddał potężne uderzenie z dystansu. Wygrał 7 z 12 pojedynków, wszystkie 3 jego dryblingi były udane, miał na koncie 4 wślizgi i 8 strat. W trakcie meczu aktywnie przemieszczał się po drugiej linii, będąc ustawionym blisko Sergio Busquetsa i łatając powstające luki. W drugiej części gry występował nawet niżej od weterana środka pola. Obecność Nico może wręcz dać szansę na stosowanie preferowanego przez Koemana ustawienia 4-2-3-1, mając dwóch defensywnych pomocników i Philippe Coutinho czującego się najlepiej w roli mediapunty.

W drugiej połowie na murawie pojawił się kolejny wychowanek Barcelony Riqui Puig, który zmienił często niedokładnego w swoich zagraniach Coutinho. Pomocnik był aktywny i precyzyjny przy podaniach (97% skuteczności), a mógł nawet po jednym z wejść w pole karne zdobyć bramkę, ale w ostatniej chwili uprzedził go obrońca. W Dumie Katalonii znów uaktywnia się młodzież, a drużyna kończyła mecz z siedmioma wychowankami na boisku i średnią wieku 23,81. Występ wychowanków stanowił promyk nadziei dla kibiców, którym obiecywana była zmiana pokoleniowa i dbanie o talenty z La Masii.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Materiał na dobrych grajków jest więc nadzieję również trzeba mieć. Wiadomo że jedna jaskółka wiosny nie czyni a Levante to prócz madryckiego hokejowego remisu raczej średniak. Nie mniej jednak sytuacja wymusiła grę młodzieżą i... oby historia zatoczyła koło kiedy śmigaliśmy własną "11" w Champions League ehhh :)

Nawet jeśli tylko jeden z nich stanie się graczem światowego formatu to i tak jest to zawodnik za darmo. I to jest jedyna droga w dobie kryzysu finansowego.

Ja wiem że to Levante było cienkie, ale Gavi rocznik 04(!) ma taką klasę, grację i pewność siebie że naprawdę robi to wrażenie. Ruchliwość, wizja, no ma te cechy których nam brakuje od odejścia generała.
Zupełnie inna opcja niż nasz przyblokowany de Jong, a piłki co chłop posyła wreszcie mają sens bo przyspieszają grę i penetrują obronę przeciwnika, a nie są sztuką dla sztuki
Będziemy mieć dzięki niemu wiele radości, to pewne.

Nieco przygasł po wejsciu Puiga, ale mam wrażenie, że to ze względu na przesunięcie bliżej prawego skrzydła, bo Riczard wszedł do środka i też udowodnił że może być wartościowym zmiennikiem, a nie tylko maskotką w klubie

Moriba też by dostawał dużo szans ... Ale cóż kassskkaa

Czy to już czas na wprowadzanie Nica Gonzaleza w miejsce Sergia Busquets'a?

Gavi to top talent, jeśli będzie się dobrze prowadził i w głowie będzie poukładane to mamy pomocnika na lata.

Zastanawiam się czy ten Gavi to nie będzie większa petarda niż Pedri.

Super z Gavim jest to że czy jest Pedri czy nie to jest komu pociągnąć tą ekipę:)Pesri nie będzie grać wszystkiego

Niech chłopaki się rozwijają dostają dużo minut i będziemy mieć fajna linie pomocy na lata.

Pewnie się naraze, ale statystyki ilosci podan i % celnych podan przy taktyce Barcy są śmieszne i nie pokazujące niczego. Skoro zespół przez 70% czasu robi zamek hokejowy i klepie do najbliższego, to nawet jakby Lengleta wyżej postawić, to miałby ich kilkadziesiąt z procentem ok 90%.
Dla mnie ważne kwestie, to dla DP rozbijanie ataków, przejęcia piłek i wygrane pojedynki.
Dla zawodników wyżej ustawionych to udane dryblingi, kluczowe podania i gole. Oczywiście liczy się również odbiór całościowy czyli harowanie na boisku i zrywy, których często nie widać w statystykach.

Gavi z meczu na mecz wygląda coraz lepiej, na początku był jeszcze mocno elektryczny, ale z każdym kolejnym występem wychodzi na boisko z większym spokojem

Szkoda że Depay miał taką słabą skuteczność, Gavi i Puig wyłożyli mu takie patelnie że aż szkoda że nie wykończył. Brakowało ostatnimi czasy takich prostopadłych piłek do napastników

@Kidd Zgadzam się z panem niżej. Sergi znacznie lepiej wygląda, gdy gra bardziej z przodu i jest aktywny w ofensywie.

Wchodzi dwóch nastolatków i wyglądają 100 razy lepiej niż Roberto

wchodzi Puig i wygląda lepiej niż Coutinho - co gość zjazd zaliczył to niesamowite, strasznie jednowymiarowy się zrobił

Może jest to jakiś pomysł, żeby przesunąć Sergio Busquetsa wyżej, na ŚP. Tak, żeby nie był ostatnim pomocnikiem z rolą DMF. Sergio fizycznie niestety odstaje i nie daje rady załatać wszystkich dziur pojawiających się w obronie, a znów grając wyżej będzie miał szanse kontrolować tempo gry i obsługiwać napastników podaniami, w czym jest cały czas świetny.