Ronald Koeman: Spójrzcie na listę powołanych. Co można zrobić z takimi piłkarzami?

Maciej Łoś

21 września 2021, 00:07

216 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman tłumaczył na konferencji pomeczowej, dlaczego jego zespół szukał wyrównania przeciwko Granadzie grając dośrodkowaniami na wysokich zawodników. Holender twierdzi, że z obecną kadrą musi szukać nietypowych rozwiązań.

[Barça TV] Jak oceniasz dzisiejszy mecz? Czy twój zespół zasłużył dziś na zwycięstwo?

Przez nasze własne błędy straciliśmy szybko gola i spotkanie nam się skomplikowało. Wiemy doskonale, że jeśli stracimy bramkę z takim przeciwnikiem jak Granada, będzie nam bardzo ciężko, ponieważ rywal będzie bronił się jeszcze głębiej. Potem zespół wyglądał dobrze, dominował i stwarzał sobie sytuacje. Dziękuje kibicom za ich wsparcie do ostatnich minut meczu. Zasłużyliśmy na remis. Musieliśmy zmienić nasz styl, spróbować dośrodkowań na Piqué, De Jonga i Araujo, w końcu jedno z dośrodkowań zakończyło się golem.

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Czy nie jesteś sfrustrowany tym, że Barcelona musi szukać sposobu na strzelenie gola w dośrodkowaniach na najwyższych zawodników?

To wszystko dlatego, że w ataku brakuje nam piłkarzy, którzy mogą zrobić coś dzięki swoim akcjom indywidualnym. Wiadomo, że musimy zawsze grać stylem Barcelony, ale jeśli drużynie pomoże coś innego, to trzeba to zrobić. Moim zdaniem dzięki tym dośrodkowaniom zagraliśmy świetny mecz.

[Marta Ramón, RAC1] Czy to spotkanie osłabia twoją pozycję?

Przed tym meczem nie moglibyśmy być zadowoleni z remisu z Granadą. Patrząc na przebieg spotkania, to przejęliśmy kontrolę, tworzyliśmy sobie sytuacje, graliśmy do końca. Mieliśmy trochę pecha, a Luuk de Jong zmarnował bardzo dobrą sytuację do wyrównania. Ale muszę zwrócić uwagę na kwestię przedłużania gry. Od 2. minuty rywal urywał sekundy podczas wyrzutów z autu, rzutów wolnych, kontuzji. To trzeba zmienić, ponieważ tracimy zbyt wiele czasu na głupoty. Zawodnik leży przez minutę na murawie, a potem za moment jest już gotowy do powrotu. Sędzia dał żółtą kartkę bramkarzowi dopiero w 88. minucie. Gdyby zrobił to wcześniej, sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

[Adria Albets, Cadena SER] Plan na Bayern był taki, żeby stracić jak najmniej goli, a dziś po stracie bramki planem było granie z Gerardem Piqué jako napastnikiem. Czy rozumiesz kibiców, którzy są niezadowoleni nie tylko z wyniku, ale także z gry?

Mam prostą odpowiedź. Spójrzcie na listę powołanych. Co można z nimi zrobić? Grać tiki-takę? Ja uważam, że robiliśmy to, co musieliśmy. W tym meczu mieliśmy bardzo mało przestrzeni. Nie mamy piłkarzy umiejących grać jeden na jednego, z odpowiednią szybkością. Nie będę już więcej o tym mówił. Trzeba docenić zaangażowanie zawodników, bez względu na to. Fani zawsze będą niezadowoleni, jeśli wynik nie będzie dobry.

[Helena Condis, Cadena COPE] Jesteś zły, że nie udało wam się wygrać? Czy czujesz się na siłach, żeby odmienić sytuację drużyny?

To drugie pytanie jest niepotrzebne, ponieważ nie będę już więcej rozmawiał o swojej przyszłości. Jeśli chodzi o spotkanie, to oczywiście, że nie jestem zadowolony, ale to był skomplikowany mecz. W sytuacji, w jakiej się znajdujemy, dajemy z siebie wszystko, a gdyby dopisało nam nieco więcej szczęścia, mogliśmy wygrać ten mecz. Trzeba to dostrzec.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy gdybyś miał innych piłkarzy, grałbyś stylem Barcelony? Czy uważasz, że ustawienie 4-3-3 wciąż jest najlepsze dla tej drużyny?

Zawsze mówiłem, że jest to ustawienie podstawowe i tak graliśmy przez całą pierwszą połowę. Dopiero gdy brakowało już czasu, szukaliśmy innych rozwiązań. Na ławce nie mieliśmy więcej napastników, dlatego do ataku poszli Piqué i Araujo. Zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać ten mecz. To nie jest Barcelona sprzed dziesięciu czy ośmiu lat.

[Xavi Lemus, TV3] Czy uważasz, że z tą kadrą nie jesteś w stanie grać innym stylem?

Znów muszę powtórzyć, że gramy jak Barcelona, w ustawieniu 4-3-3. Ale nie mamy dużo szybkości na skrzydłach, ponieważ Coutinho jest graczem schodzącym do środka, Demir również nie jest typowym skrzydłowym. Fati i Dembélé to gracze, z którymi mamy więcej opcji. Musimy szukać innych rozwiązań. Wybaczcie, jeśli nie możecie mnie zrozumieć, to moja wina.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wypowiedź tych z rodzaju lepiej przemilczeć jak coś powiedzieć.
Jeżeli nawet tak uważa to tego głośno nie powinien powiedzieć. Takie rzeczy zostawia się w szatni. Jak ma się budować mentalnośc piłkarzy skoro się im ubliża (bo tak to nalezy odebrać) publicznie. Co ma myśleć mody piłkarz skoro trener uważa że jest do niczego.
Zwolnić Koemena nie zwolnią bo nie mają kasy żeby mu wypłacić odprawę a po drugie nie mają też kasy żeby nowego zatrudnić.
Jak czytam kto miałby objąć Barce to nie wiem czy się śmiać czy płkać.
Dla tych co myślą że Conte by uratował klub to zapamiętajcie jedno on gra ustawieniem 3-5-2 i musi mieć do tego ludzi, musi mieć transfery a na dodatek nie przyjdzie za czapkę gruszek a ani na to ni na to kasy nie ma. W Interze brał 11mln za sezon a w ostanim miał mieć 13 z tego co się czytało. Jeżeli Jordi Cruiff ma objąć stery to nadal będzie to samo, Pirlo pokazał już w Juve że obecnie drużyny z topu nie dla niego i musi się uczyć. Cocu jak na razie z powaznych klubów prowadził PSV i to też nie żeby miał jakieś oszałamiajace sukcesy poza tymi sezonami gdzie miał dorbą pakę w klubie.
Chciałbym w przyszłości żeby Xavi objął druzynę ale obecnie jest za wcześnie. Pomimo tego że pracuje z drużyną seniorską ale jednak to drużyna arabska. W Barcie powinien objąć szczeble młodziezowe i B i wtedy wyłapałby kto mu się nada do pierwszego garnituru.

Co do Koemana niech się udezy w pierś i też przyzna do kilku błędów a nie jest zapatrzony w kilku zawodników a reszta dostaje ogony, żeby mieć alibi w stylu
"No dałem mu czas ale nic nie wniósł i nie odmienił losów meczu".
Luuk de Jong to jego wymysł, a nie jest lepszy od naszych. Tym bardziej że mamy już podobnego Braitwaita
« Powrót do wszystkich komentarzy