Ronald Koeman: Nie boję się o swoją przyszłość

Julia Cicha

19 września 2021, 14:10

75 komentarzy

Fot. Getty Images

Na dzisiejszej konferencji prasowej Ronald Koeman zapewnił, że nie boi się o swoją przyszłość, oraz przyznał, że zdaje sobie sprawę, że w Barcelonie liczą się przede wszystkim wyniki.

[Marc Brau, Barça TV] Gracie z Granadą, z którą w poprzednim sezonie mierzyliście się trzykrotnie. Teraz zespół zmienił trenera i prawdopodobnie zagra dużo bardziej defensywnie niż wasi poprzedni rywale. Czy wobec zmiany szkoleniowca oczekujesz jednak nieco bardziej agresywnej gry przeciwników?

Myślę, że Granada nie zmieniła zbyt wiele. Każdy trener ma swoje pomysły, ale to drużyna ze stałym ustawieniem 4-3-3, grająca dość fizycznie, bezpośrednio. Ze względu na wynik z poprzedniego sezonu z pewnością wierzy, że może coś ugrać. My musimy grać agresywnie, jesteśmy u siebie, przed publicznością. To będzie inne spotkanie, szczególnie ze względu na obecność fanów.

[Rut Vilar, Catalunya Radio] Barcelona potrzebuje czasu. Uważasz, że go masz, czy oczekuje się od ciebie natychmiastowych wyników?

Wiele zależy od wyników, ale są też przesadzone rzeczy. W drużynie zachodzą zmiany, mamy kontuzjowanych, wielu młodych… Liczą się wygrane. Nie może być jednak tak, że przed meczem z Bayernem pyta się mnie o przedłużenie umowy, a teraz pewnie będziecie pytać, czy boję się o swoją przyszłość. Nie sądzę, by było to normalne. Musimy poświęcić energię na to, co zależy od nas, na przygotowanie się i wygranie meczu.

[Marta Ramon, RAC1] Pojawia się wiele plotek o twojej przyszłości. Czujesz, że klub słabo cię chroni, co zwiększa presję?

Prezydent niedawno się wypowiedział, nie ma potrzeby się powtarzać. Jestem bardziej realistą niż oportunistą. Rok temu Barça przegrała 2:8 z Bayernem, a zakończyła mecz z Messim, Griezmannem i Suárezem na boisku. Ostatnio zakończyliśmy z 22-letnimi Minguezą i Araujo, 17-letnim Balde, 20-letnim Garcíą, 17-letnim Gavim, 18-letnim Pedrim, 19-letnim Demirem. Wszyscy czekamy na Ansu Fatiego, który też ma 18 lat.

[Adria Albets, Cadena SER] Jak się czujesz przed tygodniem, który może być bardzo ważny. Jesteś spokojny, biorąc pod uwagę, że twoja pozycja może być zagrożona?

Nie wiem, czy jest, nic mi o tym nie mówiono. Myślę tylko o meczu, na resztę nie mam wpływu. Jestem spokojny. Wierzę, że będziemy wygrywać tak jak na początku sezonu. Musimy spróbować odzyskać kontuzjowanych graczy. Wiem, że trzeba zwyciężać, spędziłem w Barcelonie wiele lat. Koniec końców liczą się wyniki. Nie boję się o moją przyszłość. Decyduje klub i prezydent.

[German García, Radio Nacional] Ile brakuje do powrotu Ansu Fatiego? Czy dzięki niemu możecie powrócić na właściwe tory?

Oczywiście. Ansu mimo młodego wieku pokazał swoją jakość piłkarską. Na początku poprzedniego sezonu strzelił wiele goli. Nie określamy daty powrotu, ale on ciężko pracuje i trenuje z zespołem. Może wrócić mniej więcej za 7-10 dni. To dla nas ważne, w ataku mamy braki. To świetny piłkarz.

[Helena Condis, Cadena COPE] Osoby z twojego otoczenia mówiły, że jest prowadzona przeciwko tobie jakaś kampania. Odczuwasz to?

Nie, ale każdy ma prawo do swojej opinii. Na pewno są ludzie opowiadający się za mną i przeciwko mnie. To oni się wypowiadają, ja nie. Nie można tego uniknąć.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Coutinho rozegrał ostatnio nieco minut. Może teraz zagrać od pierwszej minuty? Jak się czuje Kun Agüero? Może wrócić wcześniej?

Agüero pracuje na boisku z fizjoterapeutą, jeszcze nie z grupą. Brakuje kilku tygodni, nie wyznaczamy konkretnej daty. Coutinho jest gotowy, potrzebuje więcej minut. Zdecydujemy, czy zagra od początku, ale nie będzie to 90 minut.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Przyszedłeś do Barcelony w najgorszym możliwym momencie. Żałowałeś tego kiedyś?

Nie. Rozumiem, że sytuacja jest skomplikowana dla mnie, dla prezydenta, dla kibiców. Brakuje nam rzeczy. Wszyscy chcemy dla klubu tego, co najlepsze. Wiedziałem o tym wszystkim i i tak chciałem tu przyjść. To trudne zadanie, ale nie oczekiwałem tylu problemów, ile pojawiło się w poprzednim sezonie. Chcę tu być, ale ostatnie słowo nie należy do mnie.

[Laura Brugues, TV3] Jakie nastroje panują w szatni po porażce z Bayernem? Musiałeś zastosować terapię grupową?

Piłkarze też są realistami, szczególnie ci starsi. Oni odnieśli wiele sukcesów. Nie akceptujemy porażki, chcemy się poprawić, ale jesteśmy też realistami. Nie poprawimy wszystkiego w dwa dni, gracze myślą tak jak ja.

[Jordi Blanco, ESPN] W trakcie twojej kariery pokazałeś, że wierzysz w młodych piłkarzy. Kiedy zaczną oni grać od pierwszej minuty? Do tej pory wchodzili na końcówki.

Nie boję się stawiać na młodych w podstawowej jedenastce. W obecnej chwili w Barcelonie nie jest to jednak dobre dla tych zawodników. Zawsze bardzo trudno jest stwierdzić, kiedy młodzi będą grali więcej. Z Pedrim nie można było czekać. To zależy od wielu rzeczy.

[Oriol Tortajada, L’Esportiu] W poprzednim sezonie w meczach z Granadą, Cádizem i Levante straciliście 10 punktów. Czy w tym tygodniu jesteście w stanie zdobyć 9/9 punktów?

Jesteśmy w stanie wygrać każdy mecz, ale musimy się przygotować, dobrze grać i bronić. To drużyny, które teoretycznie więcej się bronią, więc musimy dobrze poruszać się w ataku i być efektywni, ale także odpowiednio bronić w niektórych momentach. Rok temu w dwóch meczach u siebie byliśmy lepsi, ale przegraliśmy z Granadą i zremisowaliśmy z Cádizem. Jest duży margines poprawy.

[Jordi Gil, Sport] Czy to moment na powrót do 4-3-3, z którym zaczęliście sezon?

Istnieje wiele systemów, dzięki którym można wygrać. To zależy od piłkarzy. Podstawa to 4-3-3, ale jeśli masz tylko dwóch napastników albo więcej obrońców… Gdybyśmy zagrali z Bayernem bardziej otwarcie, porażka byłaby wyższa.

[David Figueiras, TVE] Mówiłeś o znaczeniu kibiców. Jaka twoim zdaniem jest ich opinia? Wspierają cię czy krytykują?

Nie wiem. To jak z piłkarzami – niektórzy są realistami, a inni oportunistami. Rozumiem to wszystko.

[Joan Domenech, El Periódico] Alejandro Balde to naturalny zmiennik Alby. Jest gotowy na grę od pierwszej minuty?

Mamy Balde, który ostatnio dobrze sobie poradził, miał w sobie wiele energii. Dest też już grał z lewej strony, Mingueza również może tam sobie poradzić, robił to w Barcelonie B. Normalnie preferuję jednak lewonożnego gracza, to wygodniejsze. Mówimy jednak o młodym zawodniku, który musi wiele się nauczyć. Nie boję się rozpocząć mecz z Balde w składzie.

[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Stawiałeś nawet na piłkarzy z juvenilu. Tylko Umtiti i Riqui Puig nie rozegrali jeszcze ani minuty. Co musi zrobić drugi z nich, by dostać szansę?

Musi poprawić wiele aspektów gry. Ma talent i ostatnio miał możliwość wejścia. Rozgrzewał się, ale musiałem ściągnąć Jordiego Albę. Riqui musi pracować na minuty oraz nad poprawą gry.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeżeli ManCity zwolni Pepa, a Lucho utrzyma się w reprze, to może Guardiola przyszedłby ratować klub? :D
« Powrót do wszystkich komentarzy