Oficjalnie: Barcelona, Real i Athletic zaskarżyły porozumienie LaLigi z funduszem CVC!

Julia Cicha

17 września 2021, 18:31

FCBarcelona.es

16 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona, Athletic i Real Madryt oznajmiły, że zaskarżyły porozumienie LaLigi z funduszem CVC osiągnięte na zgromadzeniu 12 sierpnia 2021 roku. Kluby są zdania, że umowa narusza obowiązujące prawo i została przyjęta w sposób nieregularny. Nie okazano również szacunku, którym byłoby przedstawienie minimalnych wymaganych gwarancji, szczególnie w przypadku tak dużej i długiej operacji.

- Zaskarżamy to porozumienie z dwóch powodów. Przed spotkaniem dotyczącym tego tematu podano nam niewystarczające informacje, byśmy mogli ocenić umowę i podjąć decyzję. Po drugie już w trakcie zgromadzenia klubów 12 sierpnia zmieniono kryteria i ostatecznie poproszono o zatwierdzenie czegoś innego, niż przedstawiono pierwotnie. To głosowanie w ciemno za LaLigą, co według nas nie jest poprawne. Początkowo przedstawiono nam tylko pozytywne aspekty tego porozumienia, mówiąc, że Barça otrzymałaby znaczną sumę pieniędzy, ale nigdy nie pokazano nam dokumentów potwierdzających te liczby i tę umowę. Kiedy w końcu otrzymaliśmy dokumenty i je przeczytaliśmy, zobaczyliśmy, że nie zawierały one tego, co mówiono nam wcześniej. Podpisanie ich oznaczałoby „zastawienie” klubu na 50 lat. CVC zainwestowałoby 2,6 mld euro, a na koniec otrzymałoby 22 mld. Być może niektóre kluby nie mają wystarczających systemów, by móc przeanalizować to finansowanie, i z tego powodu oceniają tę umowę pozytywnie. Nasz klub na szczęście był w stanie to zrobić i podpisał niedawno porozumienie pięć razy tańsze od tego proponowanego [kredyt od Goldman Sachs z oprocentowaniem wynoszącym niecałe 2% - przyp. red.] – powiedział wiceprezydent klubu Eduard Romeu.

FC Barcelona opublikowała też raport Komisji Finansowej dotyczący porozumienia z CVC. Jego główne argumenty przeciwko umowie z CVC to:

  • Właścicielami praw telewizyjnych są kluby, a LaLiga może jedynie nimi zarządzać, ale nie dysponować. 50-letni kontrakt nie wchodzi w zakres „zarządzania”, tylko „dysponowania”, więc LaLiga wykracza poza swoje funkcje. Z tego powodu, jeśli umowę przyjęto bez zgody FC Barcelony, która jest właścicielem swoich praw telewizyjnych, prawdopodobnie istnieją podstawy do złożenia pozwu i zastosowania sądowych środków zapobiegawczych paraliżujących operację.
  • Zagłosowanie przeciwko porozumieniu nie powinno mieć żadnych negatywnych konsekwencji finansowych dla FC Barcelony, a jej relacje z LaLigą powinny pozostać niezmienione.
  • FC Barcelona nie mogła zagłosować za porozumieniem bez przedstawienia tej kwestii socios. Zarząd ma prawo decydować samodzielnie jedynie o kwotach, które nie przekraczają 10% budżetu.
  • Warunki finansowe operacji są niesprawiedliwe, ponieważ przy zachowawczym szacowaniu wzrostu wartości praw telewizyjnych LaLigi na poziomie 3% rocznie CVC po 50 latach zarobi ponad 22 mld euro, inwestując zaledwie 2,6 mld. Inwestycja zwróci się już po 12 latach, a kolejne 38 lat to dla funduszu zyski netto.
  • Kluby, które są właścicielami praw telewizyjnych, nie brały udziału w rozmowach ani w negocjacjach, a informacje przedstawione im przed zgromadzeniem były zdecydowanie niewystarczające jak na wagę umowy.
  • Brak innych opcji finansowania lub brak wiedzy na ten temat. Komisja Finansowa jest zdania, że obecny rynek pozwala na wypracowanie korzystniejszych warunków współpracy. Przykładem jest choćby kredyt zaciągnięty przez Barcelonę u Goldman Sachs z odsetkami na poziomie niecałych 2%.
  • Barcelona nie mogła na tak długi okres ograniczyć zarządzania swoimi prawami telewizyjnymi i kluczowymi dla klubu aktywami.
  • Barcelona podkreśla, że jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych hiszpańskich klubów na świecie, jej marka jest drugą najbardziej wartościową wśród klubów piłkarskich, a do tego znajduje się ona na drugim miejscu pod względem liczby fanów w mediach społecznościowych. Biorąc to wszystko pod uwagę, podział zysków z praw telewizyjnych jest nieproporcjonalny. Mniejsze kluby być może są zadowolone z przekazania kwestii zarządzania LaLidze, ponieważ nie posiadają własnych organów i mechanizmów, ale nie jest tak w przypadku Barçy.
  • Obowiązki hiszpańskich klubów wobec LaLigi ustanowione przez prawo są niewspółmierne wobec obowiązków narzucanych przez umowę z CVC. Biorąc pod uwagę ww. znaczny wpływ niektórych klubów, niezrozumiałe jest, dlaczego nie miały one żadnego udziału w prowadzonych negocjacjach.

Z wymienionych powodów Komisja Finansowa uważa, że porozumienie LaLigi z CVC nie miało dla FC Barcelony sensu ze względu na koszty, zyski, długość oraz poziom zobowiązań, z którymi się wiązało. Zdaniem klubu LaLiga powinna mieć mniej konfrontacyjne podejście wobec wielkich klubów, a one powinny mieć większy udział w planowaniu strategii ligi. Trzeba brać pod uwagę, że wartość hiszpańskiej piłki teraz i w przyszłość w dużej mierze zależy od rozwoju społecznego i międzynarodowego wielkich klubów. Zrównoważona praca pomogłaby zmaksymalizować przychody wielkich klubów, szczególnie w rozgrywkach międzynarodowych, oraz przychody LaLigi, która będzie odnosić sukcesy. Powinno być to wspólnym celem wszystkich, którzy mają wpływ na regulacje w piłce nożnej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Co to za głupoty, że coś się zarobi dzięki CVC?! Znaczy co, że jak się nie podpisze umowy z CVC to praw telewizyjnych się nie sprzeda? Komu takie głupoty próbuje wciskać Tebas?
« Powrót do wszystkich komentarzy