Mundo Deportivo: Sergio Agüero w ciągu miesiąca wróci do treningów z drużyną

Dariusz Maruszczak

17 września 2021, 13:15

Mundo Deportivo

3 komentarze

Fot. Getty Images

Sergio Agüero nie zdążył nawet zadebiutować w Barcelonie, a już odniósł poważną kontuzję, która wyeliminowała go z gry na wiele tygodni. Czas powrotu na boisko Argentyńczyka zbliża się jednak dużymi krokami.

Jak donosi Mundo Deportivo, Agüero znajduje się w ostatnim etapie swojej rehabilitacji. Od tygodnia 33-latek pracuje na siłowni, aby wzmocnić kontuzjowaną łydkę. Gdy to się stanie, Argentyńczyk wybiegnie na boisko, aby ćwiczyć indywidualnie. Zgodnie z tymi informacjami lekarze i specjaliści ds. przygotowania fizycznego uzgodnili, że Agüero będzie mógł przystąpić do treningów z drużyną w połowie października. Sytuacja może być oczywiście zmienna, ale na razie zawodnik czuje się bardzo dobrze.

Kiedy Agüero mógłby wrócić do gry? Jeśli nie będzie żadnych przeciwwskazań, powinien zadebiutować w Barcelonie pod koniec października. Trudno mu będzie jednak zdążyć na mecz z Realem Madryt, który ma odbyć się 24 października. Pod koniec miesiąca odbędą się jeszcze dwa spotkania ligowe z Rayo Vallecano (około 27) i Deportivo Alavés (około 31), więc właśnie w tych pojedynkach można spodziewać się obecności Argentyńczyka.

Powrót do zdrowia napastników będzie bardzo ważny dla ofensywy Barcelony, niezwykle osłabionej w ostatnich tygodniach. Przed Agüero do treningów z drużyną może jeszcze wrócić Ousmane Dembélé, który zdaniem Moisesa Llorensa z ESPN w optymistycznym wariancie dołączy do kolegów za 2 tygodnie (w pesymistycznym za 4). Dobre wiadomości są również ws. stanu zdrowia Ansu Fatiego, który już na początku października może zanotować pierwszy występ od czasu odniesienia kontuzji. Z kolei Martín Braithwaite przeszedł wczoraj operację, a przy braku oficjalnych informacji media szacują, że będzie poza grą przez 3-4 miesiące.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ciekawe na jak długo

oby po powrocie kontuzje już go omijały, to jest szansa, że nie będziemy męczyć oczu Luukiem na szpicy

Żeby tylko piłkarze których mamy w składzie byli zdrowi to nasz atak będzie wyglądał całkiem przyzwoicie. Miejmy tylko nadzieję, że Ansu nie dołączy do Demebele i Aguero czyli tych wiecznie kontuzjowanych.