Ronald Koeman: Nie lubię, gdy kibice gwiżdżą na swoich piłkarzy

Maciej Łoś

15 września 2021, 00:11

Barca TV

162 komentarze

Fot. Getty Images

Ronald Koeman skomentował dzisiejszą porażkę z Bayernem na konferencji prasowej. Holender wie, że przeciwnik był lepszy od jego drużyny.

[Barça TV] Jak oceniasz dzisiejszy mecz i jaka była różnica pomiędzy Barçą i Bayernem?

Od początku wiedzieliśmy, że gramy ze świetnym zespołem, który jest jednym z faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Weszliśmy w mecz dość dobrze, ale brakowało nam szybkości z przodu, a potem zaczęły się problemy. Mieliśmy pecha przy pierwszej bramce, która zmieniła obraz spotkania. Potem Bayern pokazał, że był dziś lepiej dysponowany. Próbowaliśmy walczyć, wprowadziliśmy młodych piłkarzy, ale w drugiej połowie widać było różnice.

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Barça broniła dziś bardzo głęboko. Czy taki był pomysł na to spotkanie?

Mieliśmy swój plan, chcieliśmy powstrzymać ich grę. W pierwszej połowie było dobrze, ale potem było widać szczególnie różnice w kwestiach fizycznych. Niektórzy gracze mieli problemy, tak jak Jordi Alba, który pod koniec był bardzo zmęczony. Weszło kilku młodych piłkarzy, Coutinho wrócił po długiej przerwie, dlatego było widać różnice.

[Marta Ramon, RAC1] Co możesz zrobić, żeby poprawić grę drużyny?

Mamy swoje problemy w ataku, musimy poczekać jeszcze kilka tygodni, żeby mieć więcej zdrowych piłkarzy. Z dostępnymi graczami staraliśmy się zrobić maksimum i kibice to zauważyli. Oczywiście w drugiej połowie były duże różnice, ponieważ wprowadziliśmy młodych zawodników, którzy są przyszłością klubu. Musimy być cierpliwi, starać się poprawiać błędy, a jeśli będziemy mieli zdrowych piłkarzy w najlepszej formie fizycznej, to na pewno będziemy mogli walczyć o więcej.

[Adria Albets, Cadena SER] Czy ta porażka może osłabić cię w oczach kibiców i prezydenta, czy po prostu w tym momencie Barça nie jest w stanie rywalizować z Bayernem?

Nie wydaje mi się, żeby jeden mecz coś zmienił, trzeba patrzeć na szerszą perspektywę. Ja nie mogę zmienić waszych opinii. Sam wiem, że musimy jeszcze wiele poprawić, że brakuje nam ludzi, a jeśli byłyby jakieś kwestie to przedyskutowania z prezydentem, to zrobimy to. Obydwaj chcemy jak najlepiej dla tego klubu.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Dziś słychać było gwizdy w kierunku zawodników. Czy obawiasz się, że ten sezon będzie bardzo długi?

Nie, w tym momencie się tym nie martwię. Nie chcę szukać wymówek, ale wszyscy wiedzą, że mamy wielu kontuzjowanych graczy z ataku. Dlatego ciężko jest grać z takimi drużynami jak Bayern. Potrzebujemy tych piłkarzy, musimy pracować i poprawiać się dalej.

[Helena Condis, Cadena COPE] W tym meczu nie oddaliście żadnego celnego strzału. Czy martwi cię ta kwestia?

Trzeba pamiętać, z kim graliśmy. Oczywiście można było poprawić wiele rzeczy w naszej grze, w takich meczach trzeba być najlepszymi. Każdy, kto zna się na piłce, wie, że Bayern był dziś lepszy. I nie jest tak, że to akceptujemy. Pracujemy cały czas nad poprawą naszej gry. I znów muszę powtórzyć, za kilka tygodni nasz atak będzie wyglądał inaczej, ponieważ wrócą kontuzjowani piłkarze. Wiemy, że brakuje nam wielu rzeczy, ale staramy się to naprawić.

[Francesc Latorre, TV3] Co sądzisz o gwizdach w kierunku Sergiego Roberto?

Nigdy nie lubię, gdy kibice gwiżdżą na swoich piłkarzy, ponieważ każdy z nich dawał dzisiaj z siebie maksimum. Sergi Roberto grał na prawym wahadle, a gdyby wszyscy gracze byli zdrowi, to by go tam nie było. Na tę pozycję potrzeba zawodnika szybkiego, potrafiącego grać jeden na jednego. Znamy umiejętności Sergiego Roberto i Oscara Minguezy i nie oczekujemy od nich, że będą dryblować Anthony’ego Daviesa. Trzeba to rozumieć i bronić swoich piłkarzy na boisku.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Koeman przed meczem:

-"Martwi cię, że kolejnym przeciwnikiem będzie Bayern, z którym Barça straciła osiem goli zaledwie rok temu?"


Koeman: "Nie martwię się tym, ponieważ będziemy mogli zademonstrować w tym meczu, że jesteśmy silni i możemy konkurować z najlepszymi. Można wiele wygrać tym meczem."


Koeman po meczu:
"Mieliśmy pecha przy pierwszej bramce, która zmieniła obraz spotkania."
"Niektórzy gracze mieli problemy, tak jak Jordi Alba, który pod koniec był bardzo zmęczony. Weszło kilku młodych piłkarzy, Coutinho wrócił po długiej przerwie, dlatego było widać różnice."
"Mamy swoje problemy w ataku, musimy poczekać jeszcze kilka tygodni, żeby mieć więcej zdrowych piłkarzy."
"Oczywiście w drugiej połowie były duże różnice, ponieważ wprowadziliśmy młodych zawodników, którzy są przyszłością klubu."
"Nie chcę szukać wymówek, ale wszyscy wiedzą, że mamy wielu kontuzjowanych graczy z ataku. "
"I znów muszę powtórzyć, za kilka tygodni nasz atak będzie wyglądał inaczej, ponieważ wrócą kontuzjowani piłkarze."


Czyli dokładnie tak jak pisałem przed meczem, przegramy i wszyscy i wszystko dookoła zawiodło, tylko nie Koeman. On nigdy nie jest winien. Zawsze się wybiela. Ale jak już się uda wygrać to pierwszy wyciąga pierś do orderu.
My nie oddaliśmy 1 celnego strzału na bramkę, JEDNEGO! Jakby zamiast drużyny Koemana wyszła na Bayern Barca B to dam sobie rękę uciąć, że jakiś celny strzał by oddali.

PS. Pierwszy poważny przeciwnik i Depay "nie wyszedł na boisko", zupełnie jak Griezmann.

@4Fabregas4 Według Ciebie co miał powiedzieć? Słuchajcie drużyna ma sporo problemów, nie wierzę że coś ugramy w tym meczu? Jako trener pewnie wierzy w swoich chłopaków i to co mówi na konferencji to jest też przekaz do piłkarzy. Nie może wyjść zrezygnowany bo i drużyna zwątpi

@KibicBarcy84
A może coś o tym, że źle dobrał taktykę, że wina za to, że drużyna nie stworzyła najmniejszego zagrożenia pod bramką Bayernu leży po jego stronie, że nie umiał odpowiednio skorzystać z zawodników, których miał do dyspozycji na ten mecz?

Zgadzam się, że to co mówi ma wpływ na zawodników. Wyobraź sobie jak się czują po tym jak Koeman ciągle mówi o tym, że mu brakuje kontuzjowanych, że grają młodzi, że potrzeba czasu.. Przecież dla nich to jest przekaż, że oni są zbyt słabi (kontuzjowani są lepsi, bez nich nie będą wygrywać), że młodzi nie mogą teraz nawiązywać walki (dopiero za kilka lat będą mogli).

Zobacz jak podchodzą do tego inni trenerzy, którzy nawet niekoniecznie są rzeczywiście winni:
Lucho:
Jaką część winy ponosisz?:
- „99,9%. Cóż, nie, 100%. Po to jestem trenerem”.
Simeone:
– Przez dziewięć ostatnich lat brałem odpowiedzialność za wszystko, również za porażkę, i nie inaczej jest teraz. Trener się pomylił, źle ocenił mecz i nie najlepiej ustawił zespół. Następstwem tego były trzy zmiany w przerwie – dodał.
Pep:
-Przegraliśmy bardzo wysoko. Mieliśmy dzisiaj bardzo mało szans bramkowych. Graliśmy bardzo słabo, odpowiedzialność za taki stan rzeczy spoczywa na mnie, popełniłem błędy.
Mourinho:
- Trener nie był w stanie zmotywować swoich piłkarzy, którzy nie zagrali zbyt dobrze w pierwszej połowie. Straciliśmy trzy gole, nim zdążyliśmy poprawić swoją grę w drugiej połowie - wziął na siebie odpowiedzialność za wynik Mourinho.
« Powrót do wszystkich komentarzy