Un Toc de La Rambla #59: Czas na Ligę Mistrzów, czyli mierzymy siły na zamiary

Redakcja

13 września 2021, 21:00

10 komentarzy

Zapraszamy na 59. odcinek Un Toc de La Rambla – podcastu FCBarca.com, w którym poruszamy najświeższe i najgorętsze tematy. W tym odcinku rozmawialiśmy o zbliżającym się meczu z Bayernem, pierwszych wrażeniach w erze po Messim oraz o projekcie Superligi.

Po dość obiecującym początku sezonu Barcelonę czeka pierwszy poważny test w tym sezonie. W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów rywalem podopiecznych Koemana będzie rozpędzony Bayern, który - zdaniem bukmacherów - jest faworytem starcia na Camp Nou. 

Bawarczycy to zdaniem wielu wzór zarządzania drużyną zarówno pod względem sportowym, organizacyjnym, jak i ekonomicznym. W czasach kryzysu Die Roten zdają się kontynuować swoją filozofię, która zapewnia im sukcesu na arenie krajowej i europejskiej.

Większość obecnego składu Barcelony pamięta ubiegłoroczne lanie 2:8 z Bayernem. Nie ma wśród nich Leo Messiego, który Barcelonę zamienił na Paryż. W rozmowie Magda z Karolem podsumowują pierwsze mecze Barçy bez najskuteczniejszego strzelca w jej historii.

Oliwy do ognia dodał Javier Tebas, który stwierdził, że odejście Messiego nie było podyktowane koniecznością, a decyzją ekonomiczną starego-nowego prezydenta klubu. W podcaście poruszony został również temat Superligi.

  • Barcelona - Bayern, czyli pierwszy poważny test w tym sezonie
  • Czy Bayern to wzór zarządzania drużyną?
  • Ocena pierwszych tygodni bez Messiego
  • Messi musiał odejść czy chciał tego Laporta?
  • Superliga ma jeszcze szanse na realizację?

Odpowiedzi na te i jeszcze więcej kwestii znajdziecie w dzisiejszym podcaście. Zachęcamy do podzielenia się Waszymi opiniami w komentarzach pod podcastem. Pamiętajcie o używaniu hashtagu #utdlarambla w komentarzach pod tym artykułem, w La Rambla, na Twitterze i YouTube.

Un Toc de La Rambla możecie znaleźć na platformie YouTube, a także Spotify, Anchor i wielu innych.

Zapraszamy do odsłuchu! Koniecznie zostawcie komentarz, łapkę w górę pod filmem, podzielcie się odcinkiem ze znajomymi i motywujcie nas, subskrybując kanał. Zapraszamy również na platformę Patronite, gdzie każdy z Was może dołożyć cegiełkę do rozwoju Waszego ulubionego serwisu dotyczącego Barcelony!

Prowadzący: Magdalena Rudnicka (@eoren23)

Gość: Karol Chowański (Challenger)

Wszystkie odcinki podcastu znajdziecie także na platformach:

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W każdym klubie renomowanym jest szkielet, na którym jest budowany zespół i on przeważnie składa się z 5-6 graczy więc to jest normalne, reszta to jest brana pod taktykę, formę lub głębie składu.... a my od lat nie mieliśmy mocnych ławek... a bez nich obecnie nie wygrywa się LM. Na całkowitą rotację mogą sobie tylko pozwolić MC, MU, PSG, Chelsea, więc kluby z zacnym portfelem, więc gdy my będziemy mieli ławkę na poziomie pierwszej drużyny, to będzie oznaczało że nie mamy żadnych craków... a to może się wydarzyć za parę sezonów.
konto usunięte

Liczymy na walkę w tym sezonie mimo sytuacji która mamy. Jeżeli powalczą nikt nie będzie miał pretensji.

Pani Magdaleno w kwesti bramkarzy to mieliśmy rywalizacje pomiędzy Bravo a Ter Stegenem. Jeden bronił w LL a drugi w LM i z tego co pametam nie było dla obu miejsca więc Bravo odszedł a nie był wcale gorszy

Powiem tyle: No wreszcie! Gdzie wyście byli tak długo? :p

Przy naszej dziurawej obronie Lewy będzie wchodził jak w masło, oby nie skończyło się jak ostatnio, ważne, że nie ma presji i zawsze jest wymówka brak Messiego.

Nie chce mi się rozpisywać, ale to mówienie o stawianiu na Albę, Busquetsa i Pique dlatego ze są Katalończykami i specjalnie nie szukanie im zastepstwa to jest na poziomie jakiś teorii spiskowych. Tak, specjalnie Umtiti nie nadaje się już do grania, a Lenglet dostaje wylewów w każdym meczu zeby Pique sobie pograł, bo jest katalonczykiem.
Specjalnie Firpo kopie się po czole, a Digne wyglada jak przedszkolak, żeby sobie Alba pograł. Specjalnie Pjanic kupiony za 70mln nic nie gra, żeby sobie Busquets na spokojnie pograł. O Montoyi, Vidalu, Douglasie, Semedo, Descie i Emersonie nie wspominam, bo to oczywiste ze dlatego byli żeby nikt Roberto ze składu nie wygryzł.

Dyrektorzy byli tak beznadziejni ze nie potrafili jednego dobrego transferu zrobic, a nie Katalończycy spokojnie sobie grali.

Tytuł zdaje się sugerować rozpowszechnione niestety błędne rozumienie zwrotu „mierzyć siły na zamiary”, ale... obym to ja się mylił. Tym bardziej zabieram się do słuchania!

Bayern gra lepiej od nas, ale nie uważam aby Lewandowski był lepszej formie niż Dupaey. Myślę że menfis jest w gazie i jest wstanie zaskoczyć wszystkich.