Marc Roca: W Bayernie już nie mówi się o zwycięstwie 8:2, to przeszłość, a każdy mecz jest inny

Dariusz Maruszczak

13 września 2021, 11:50

Mundo Deportivo

3 komentarze

Fot. Getty Images

Wychowanek Espanyolu, a obecnie piłkarz Bayernu Marc Roca w wywiadzie dla Mundo Deportivo wypowiedział się na temat jutrzejszej rywalizacji z Barceloną. 24-latek wyznał, że w szatni Bawarczyków nie mówi się już o słynnym pogromie 8:2, odniósł się do odejścia Leo Messiego i ocenił swoją drużynę pod wodzą nowego trenera.

Mundo Deportivo: We wtorek mecz Barcelony z Bayernem na Camp Nou. Jak to spotkanie jest odbierane w szatni?
Marc Roca: Zawsze chcesz spotykać się z wielkimi drużynami i grać na wielkich stadionach. Barça nią jest, podobnie jak Benfica. Ta grupa sprawia dobre wrażenie, są to mecze, na które drużyna ma ochotę, a w moim przypadku występ w Barcelonie, gdzie mam rodzinę, jest jeszcze bardziej wyjątkowy. Podchodzimy do tego pojedynku z chęciami oraz nadziejami i zobaczymy, czy to starcie wyjdzie nam dobrze.

Wyobrażam sobie, że jest dla ciebie wyjątkowe nie tylko z powodu rodziny, ale też rywalizacji Barcelony z Espanyolem.
Zdecydowanie tak jest, to oczywiste. Mam nadzieję, że uda nam się rozegrać świetny mecz i zacząć od zwycięstwa, choć nie będzie łatwo, Barça u siebie nigdy nie jest łatwym rywalem.

W Barcelonie najczęściej wspomina się w ostatnich dniach porażkę 2:8. W Bayernie jest tak samo?
Nie, tutaj już się o tym nie mówi, to część przeszłości. Nie byłem wówczas w zespole, ale teraz musimy myśleć o teraźniejszości i o tym, co nadchodzi, a nie o przeszłości. My już o tym nie rozmawiamy, patrzymy na teraźniejszość i przyszłość, każdy mecz jest inny, a ponadto teraz odbędzie się na Camp Nou.

Spodziewasz się żądzy rewanżu ze strony Barcelony?
Tak, podejrzewam, że tak. Barça będzie chciała rozegrać dobre spotkanie, zagra przed swoimi kibicami, ale my też wyjdziemy na boisko, dając z siebie wszystko.

Barça bardzo się zmieniła od czasu 2:8, straciła wielu ważnych zawodników.
Przeżyła wiele zmian w szatni, odeszli czołowi gracze, jak Messi, Griezmann, Suárez, Rakitić… Ostatecznie to inna Barcelona, ale nie przestaje być Barçą.

Barcelona osłabła?
Myślę, że tak, to nie jest moja praca, ale utrata takiego piłkarza jak Messi osłabiłaby każdy zespół. Wciąż jednak ma młodych i zdolnych zawodników.

Po losowaniu komentowano w szatni odejście Messiego?
Po losowaniu nie, ale rozmawialiśmy o tym, kiedy doszło do jego odejścia. To była wiadomość o wpływie na poziomie światowym, coś, o czym mówili wszyscy, ale już po losowaniu nie było to tematem, który poruszaliśmy.

Czujecie się faworytami?
Czujemy się silni, faworyt to nie jest odpowiednie słowo. Mecze trzeba rozegrać, nie sądzę, żeby można było mówić o faworytach, ponieważ podczas spotkania wszystko może się wydarzyć.

Masz kontakt z piłkarzami Barcelony?
Teraz nie, wcześniej miałem z Juniorem czy Aleñą, z którymi grałem w reprezentacji, ale obecnie nie ma nikogo, z kim bym utrzymywał kontakt.

Nagelsmann przybył na ławkę Bayernu, to bardzo młody trener. Co możesz nam o nim powiedzieć?
To trener, o którym mogę mówić w samych superlatywach, jest bardzo dobry, bardzo odważny, ma jasne pomysły, stawia na nowoczesny futbol, chce atakować, ale też posiadać piłkę i grać szybko. Ponadto jest liderem w szatni, a to zawsze bardzo ważne, świetnie się tu dopasował.

Bayern bardzo się zmienił w porównaniu do ekipy Flicka?
Wciąż znajdujemy się w procesie adaptacji, ale zyskaliśmy większą kontrolę nad meczami. Nie jesteśmy tak wertykalni i nie gramy tyle z kontrataku, ale mamy więcej kontroli i poprawiliśmy się pod względem nietracenia goli, bycia bardziej solidnymi i kompaktowymi. Jesteśmy bliżej siebie po stracie piłki i w ten sposób możemy ją szybciej odzyskiwać.

Trenujesz na co dzień z Lewandowskim. Strzela tyle goli także podczas treningów?
To czołowy zawodnik, nie chodzi tylko o to, co generuje w ataku, co wszyscy widzimy, że zawsze strzela, ale również o to, jak pomaga na poziomie defensywnym przy rozpoczynaniu pressingu. Jest pierwszym, który biega, jeśli stracimy piłkę, a potem stwarza okazje, pojawiając się między liniami. Nie jest czołowym piłkarzem tylko w polu karnym, dominuje we wszystkich aspektach gry.

Celem Bayernu jest tryplet?
Naszym celem jest wygranie wszystkiego. Wiemy, że są drużyny, które mają wielki potencjał i są bardzo dobre, ale staramy się wygrać wszystko, każdy mecz, który rozgrywamy, dla nas i naszych kibiców.

W Niemczech pracuje się bardziej fizycznie niż w Hiszpanii?
Jest zupełnie inaczej, w LaLidze gra jest bardziej pozycyjna i taktyczna, a tutaj w Niemczech jest dużo więcej przejść z ataku do obrony, trzeba więcej biegać. Od samego początku zauważyłem różnicę w treningach, ale przystosowałem się, czuję się bardziej komfortowo i jestem coraz silniejszy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie mówią o 8:2 bo myślą o 9:1 albo co gorsza 10:0 xD

A mnie się wydaje, że z Barceloną teraz będzie im ciężej. Nie ma Messiego, do którego szło 80% piłek. W polu karnym nikt nie szukał innej opcji zagrania piłki tylko do Messiego, co od kilku lat było tak czytelne, że aż nie można było tego oglądać.

Nie podoba mi się zrównywanie wielkości Barcelony do Benfiki, ale cóż...
A tutaj cytat perełka dla laramblowych ekspertów, ekscytujących się wielkim naciskiem na taktywkę w klubach Bundesligi: "w LaLidze gra jest bardziej pozycyjna i taktyczna, a tutaj w Niemczech jest dużo więcej przejść z ataku do obrony, trzeba więcej biegać"