Dzień drugich i trzecich szans w Barcelonie

Mateusz Doniec

28 sierpnia 2021, 18:00

Marca

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Absencje Gerarda Piqué, Érica Garcíi i Pedriego sprawiły, że Ronald Koeman będzie musiał dokonać kilku zmian w wyjściowym składzie przed meczem z Getafe. Głównymi kandydatami do gry są Sergi Roberto, Ronald Araujo i Clement Lenglet.

Niedzielny mecz z Getafe może być w pewnym sensie „polem doświadczalnym” dla Ronalda Koemana. Holenderski szkoleniowiec musi dokonać zmian w składzie po tym, jak Gerard Piqué doznał kontuzji, Éric García otrzymał czerwoną kartkę, a Pedri udał się na zasłużone wakacje. Te trzy wolne miejsca to szansa dla innych zawodników na wywalczenie pierwszego składu. Kandydatów jest wielu: Sergi Roberto, Philippe Coutinho, Riqui Puig, Gavi, Ronald Araujo, Clement Lenglet, Samuel Umtiti i Oscar Mingueza. Największe szanse na grę mają Araujo i Roberto, którzy pokazali się już w dwóch pierwszych meczach sezonu.

Po powrocie do zdrowia na ważną rolę będzie mógł liczyć również Coutinho. Jego odejście ze stolicy Katalonii zostało już dawno wykluczone, lecz Koeman woli ostrożnie wprowadzać do gry zawodników wracających po długiej kontuzji. Pozostałe dwie opcje do środka pomocy to Riqui Puig i Gavi. Temu pierwszemu trener nigdy nie ufał. 22-latek cały czas jest jednak w kadrze głównie dlatego, że sam bardzo chce pozostać w klubie i czuje wsparcie zarządu. Koemana to nie przekunuje. Jeśli chodzi o Gaviego, to jego młody wiek nie działa na jego korzyść. Mało prawdopodobne jest, że Holender zdecyduje się wystawić 17-latka w pierwszym składzie, lecz nie można wykluczyć, że Hiszpan zadebiutuje po wejściu z ławki.

Podobnie jak w pomocy pojawiła się również luka w linii obrony. Kontuzja Piqué i zawieszenie Érica Garcíi sprawiły, że zwolniły się dwa miejsca na środku defensywy. Tutaj natomiast wydaje się dosyć jasne kto zagra od pierwszej minuty. Pewne miejsce ma Ronald Araujo. Urugwajczyk pojawił się na boisku w dwóch poprzednich meczach, więc nie ma wątpliwości co do jego występu w niedzielę. Jego partnerem będzie najprawdopodobniej Clement Lenglet, który jeszcze dwa lata temu był kluczową postacią w defensywie Barcelony, lecz w ostatnim czasie jego poziom gry znacznie się obniżył.

Po tym jak zdecydowano, że Samuel Umtiti nie opuści ostatecznie Barcelony, można się zastanawiać, czy może to 28-letni Francuz nie dostanie szansy. Klub spędził wiele tygodni na poszukiwaniu dla niego nowej drużyny, lecz to zadanie zakończyło się fiaskiem. Ronald Koeman nie powołał Umtitiego na dwa pierwsze mecze ligowe, lecz teraz jego obecność w kadrze wydaje się logiczna. Nie oczekuje się jednak, że były obrońca Olympique’u Lyon pojawi się w wyjściowej jedenastce.

Ostatnim kandydatem do gry jest Óscar Mingueza. Wychowanek Barçy wrócił do zdrowia po kontuzji, której nabawił się podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Dziś wrócił do kadry, lecz podobnie jak Coutinho ma niewielkie szanse na pierwszy skład. W tej chwili Óscar wciąż nie ma przydzielonego numeru pierwszej drużyny.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Już wolałbym żeby Umtiti zagrał niż taka bomba jak Lenglet
« Powrót do wszystkich komentarzy